Dołącz do naszej społeczności!

Ładowanie strony

O projektodawcy

Michał Kosel

Michał Kosel

Opole, Polska

Michał Kosel - To przedsiębiorca z 10-cio letnim stażem na rynku, który od najmłodszych lat tworzył coś swojego w oparciu głównie o pasję. Jest wykładowcą na uczelni biznesowej ASBIRO w Warszawie oraz wykładowcą LEM przy instytucie edukacji ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa. Dwukrotnie otarł się o bankructwo, zbudował 2 placówki taneczne, nie mając złotówki na koncie. Powołał do życia fundację, która wspiera pasjonatów na rynku pracy i buduje dla nich struktury do rozwoju, tak by nie zabiła ich papierologia i zawiłe prawo.

Prowadzi obecnie ponad 20 projektów sportowych w całej Polsce, reprezentuje 4 podmioty gospodarcze, prowadzi kilka placówek fizycznych, na co dzień działa w 8 miastach na terenie całej Polski. Zbudował 3 szkoły tańca i fitness cluby. Organizuje konferencje sportowe w największych miastach w Polsce. Na co dzień szkoli i pracuje z setkami właścicieli szkół i własnych placówek sportowych.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

6699 PLN z 6000 PLN

47 Wspierający

Udany! Cel osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 27.05.2018 14:02

#NieJestesSam - Mówimy dość - uzbrajamy pasjonatów

Dodano: 15.05.2018, 16:35
Michał Kosel
Michał Kosel
Oj mój drogi, liczyłem, że się wysilisz bardziej i poświęcisz chociaż ułamek tego czasu co w pierwszym komentarzu, by włożyć mnie do jednego worka z "kołczami", naciągaczami i defraudującymi majątek prezesami... no cóż, chyba zbyt ambitnie podszedłem do Twojej osoby. No ale skoro już zostałem włożony do tego worka, to dam Ci radę, którą również dostaniesz za darmo w wielu gminach - zajmij się swoją robotą, bo najwidoczniej masz sporo czasu, a to w przypadku Twoich ulubionych spółek cywilnych nie wróży za dobrze ;)

Pozdrów zarząd ;)

Dodano: 15.05.2018, 8:42
peterwin33
peterwin33
W zasadzie co do jednego mogę się zgodzić , fakt upadek nie jest spoko . Nie pochlebiaj sobie aż tyle czasu to nie poświęciłem [pudło], bo znalezienie informacji i powiązaniach w KRS może zająć minutę. Nie będę się odnosił do poszczególnych twoich odpowiedzi , błędnych interpretacji czy wkładania mi słów czy linków których nie użyłem bo szkoda czasu .Ale gdyby ktoś chciał skorzystać to polecam za darmo wszystko o Rodo także tu http://samorzad.infor.pl/sektor/organizacja/rodo-2018/ i w wielu innych miejscach także na bezpłatnych szkoleniach w wielu gminach - wystarczy się rozejrzeć .
Ponieważ tym razem o mnie piszesz w liczbie mnogiej ,może nie potrafisz używać innej wyjaśniam ,że odcisków żadnych nie mam ,więc nie masz po czym stąpać i raczej bym Ci na to nie pozwolił, a zawsze jest jakaś koincydencja zdarzeń - jest przed , po lub w trakcie i niewiele mnie interesuje co jest u Ciebie i w jakiej kolejności -ale może to dobrze , że możesz sobie wszystko tak wytłumaczyć .Niestety nie przekażę pozdrowień zarządowi , bo ja akurat nie mam zarządu , prezesów czy innych członków zarządu - pudło kolego , preferuję s.c.
Jedynie nie cierpię gdy sprzedaje się coś co można otrzymać za darmo . Więc rozwijaj
interes i oby nie było upadków ,bo ja nie chce nikogo krzyżować czy grzebać - to nie ten biznes raczej.Ale kto wie może wezmę się za kołczing alternatywny. Wszystkiego dobrego . Pozdrów Waldka .
Dodano: 14.05.2018, 13:15
Michał Kosel
Michał Kosel
Witaj mój drogi, anonimowy rozmówco "Pererwin33", który z pomocą dostępu do Internetu postanowił ukrzyżować, ocenić i pogrzebać wszystkie moje projekty, nazwisko i zmieszać z błotem, to miłe, że ktoś poświęcił trochę czasu by w ogóle coś znaleźć ;)

Chętnie podyskutuje z Tobą publicznie lub w 4 oczy, jeśli jako osoba chętna na oddanie na dobrowolną zbiórkę (za którą, de facto każda osoba wspierająca coś otrzymuje), nie jesteś do końca pewny czy warto. Musiałbyś tylko ujawnić personalia, ponieważ łatwo ocenia się ad persona pozostając anonimowym ;)

Mając oczywiście nadzieje, że moje wypociny poniżej będą zasadne i faktycznie, jesteś zatroskanym o los innych szkół osobą, która chce się upewnić, czy nie jestem jednym z tych wyrastającym jak grzyby po deszczu "kołczów" od wszystkiego, a nie osobą, która jakimś przypadkiem uaktywniła się w momencie, gdy składamy wniosek do prokuratury o podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 191 k.k „Naruszenie miru domowego”, którego dopuścił się jeden z kontrolerów. I jesteś całkiem przypadkiem świeżym użytkownikiem Polak Potrafi, któremu nagle zachciało się oddać 1% podatku czy oddać coś na zbiórkę, a nie osobą, która ma bruździć wokoło tej akcji bym sobie odpuścił.

Zakładając dobrą wolę odniosę się chętnie do tego co napisałeś, ponieważ - masz rację, masz prawo żądać wyjaśnień:

50 osób (a w zasadzie nawet więcej) to suma osób, które przetaczają się przez fundację lub różne spółki, które dzięki naszym akcją, projektom, placówką, czy usługą, które zlecamy mają pracę. To ja głównie odpowiadam za zarządzanie tymi osobami, tak więc liczę je całościowo, pokazując tym samym, że robię to na co dzień na różnych polach. To osoby, które pracują od poniedziałku do piątku, niektóre od poniedziałku do niedzieli, część z nich dorywczo, część sezonowo. Są trenerzy, którzy spędzają z nami ok. miesiąca w skali roku (obozy, warsztaty itp), a są koordynatorzy, którzy są z nami non-stop. Na tym polega branża sportowa, a koordynacja projektu, który trwa tydzień trwa nawet 8 miesięcy ciągłej pracy z tymi osobami przed danym eventem. Każdy z nich ma odprowadzane składki i podatki od takich umów jakie podpisują, a to oni decydują w jakim trybie chcą pracować - taką mamy kulturę organizacji w myśl japońskiego systemu zarządzania TQM, o którym często mówię właśnie na spotkaniach.

Pisze w liczbie mnogiej, bo nie lubię mówić "ja zrobiłem", większa część rzeczy wynika ze WSPÓLNEJ pracy całego zespołu, w różnych projektach, tak więc nie lubię chwalić się jakobym był sprawcą wszystkiego - największą robotę odwala nasz zespół, który nie raz mnie wysyła do domu bym odespał, a sami walczą i robią swoje ;)


Co do darowania, to przecież nikt Cię nie zmusza, akcja jak każda inna, możesz ominąć i poszukać innej. Poza tym tutaj niczego się nie daruje, jak sam widzisz po prawej masz opcję co otrzymujesz za każdą wpłatę - normalna usługa, od której odprowadzimy podatek ;) Na tym polega przedsiębiorczość w myśl założeń Szkoły Austriackiej i tego też uczymy

Co do Restauracji to polecam obejrzeć (i tak już sporo czasu mi poświęciłeś, za co dziękuje, więc nie na miejscu z mojej strony byłoby prosić o więcej, ale jednak) jedno z moich wystąpień, gdy zostałem zaproszony na uczelnie biznesową w Warszawie:
https://www.youtube.com/watch?v=xHad8XOAsK0

Tam opowiadam m.in. o tym przykładzie, a jak wiesz (w końcu tyle czasu mi poświęciłeś) napisałem książkę o tym "Jak położyć biznes na pasji" - w której opisałem 2 krotne otarcie się o bankructwo, a co za tym idzie, musiałem mieć sporo wtop w życiu, by móc teraz cokolwiek o prowadzeniu czegokolwiek powiedzieć.

Jedziemy dalej - Fundacja nie ma statusu OPP, ponieważ może się o niego ubiegać po 2 pełnych zeznaniach rocznych, my mamy za sobą jedno, ponieważ (jak pewnie sprawdziłeś w KRS powstaliśmy w 17.03.2016, tak więc dopiero po pełnym zeznaniu za 2018 będziemy mogli o takowy status się ubiegać i zapewne to zrobimy.

Fundację może założyć każdy - zgadza się, czy każdy wie, po co - nie mnie oceniać, ja założyłem ją, ponieważ od 2015 roku wykonywaliśmy szereg działań na rzecz młodych próbujących poradzić sobie na rynku pracy, że ciężko było sklasyfikować "jako kto" to robimy - czy jako moja firma, czy firma kolegi. Tak więc doszliśmy do wniosku, że skoro przedsiębiorca chce pomagać, to zakłada fundację. Tak też zrobiliśmy, przypomnę, że od tego czasu przejechaliśmy setki kilometrów dając lekcje przedsiębiorczości w liceach, gimnazjach, podstawówkach. Zorganizowaliśmy kilka debat na temat REALNEGO stanu rynku pracy na Opolszczyźnie. Rozdaliśmy kilkadziesiąt książek młodym uczniom i kilkadziesiąt rozwieźliśmy do Ochotniczych Hufców Pracy. Zorganizowałem kilkanaście spotkań w Opolu, gdzie doświadczeni przedsiębiorcy dzielą się swoją wiedzą z młodymi, którzy zaczynają - tak by nie wtopili na starcie, pomagamy za darmo kilkuset szkołom na terenie całej Polski ogarniać sprawy formalne na co dzień, by mogli skupić się na tym co lubią robić, a nie na zawiłej papierologi, ale rozumiem, że to nie jest wg Ciebie działalność, którą powinna wykonywać fundacją - rozumiem, obiecuję poprawę.

Przypomnę również (skoro tak już punktujemy), że nie możesz świadczyć usługi "za darmo" (a proponowałeś to w komentarzu, więc "doradzę" skoro już tu jestem nim walniesz gafę), jest to niezgodne z Polskim prawem, więc jeśli prowadzisz działalność doradczą (obowiązek bycia na VATie) radzę rozliczyć się, bo teraz nie jest ciekawie w tych tematach ;)

Co do porad odnośnie sp. z o.o. - dokładnie tak jak mówisz, w spółce najlepiej lokuje się najbliższą rodzinę, ponieważ jest to jedna z nielicznych opcji, by spółka nie rozpadła się po 2 latach. Wg obserwacji moich, ale potwierdzam to o większości wykładowców na Uczelni im. Ludwiga von Misesa spółki zakładane z kimś spoza rodziny to jeden z najczęstszych powodów rozpadu spółki, ponieważ po roku, dwóch zmieniają się priorytety poszczególnych wspólników. Tak więc najpewniej zadbać o swój biznes zakładając spółkę z kimś z rodziny i umawiając się kto ma decydujący głos i jak ma się to do ewentualnego kapitału. To jest ważne, w szczególności w przypadku branży kreatywnej, która jest dość ruchoma i trzeba podejmować decyzję, nie zawsze logiczne, ale zgodne z intuicją. Pisze o tym znowu w książce przy temacie tracenia płynności i tego jak wybrnąć. Bo tylko nasza intuicja, a nie osoby życzliwe wokoło, są w stanie Cie z tego wyciągnąć. Przy drugim wspólniku już nie jest tak kolorowo...

Co do firmy, która jedna doradza drugiej - to kulą w płot, bo akurat, żadna ze spółek, którą wymieniłeś nie jest ze sobą powiązana, poza tym jeśli jedna doradza drugiej to odprowadzałaby podatek za usługi nie mając kosztów, tak więc na jedno by wychodziło czy zlecałaby to swojej spółce, czy innej. Tutaj akurat rozdzielność spółek jest celowa, ponieważ każda działalność zajmuje się czymś innym. Nie byłoby rozsądne na jedną spółkę prowadzić różne działalności, to niewygodne i miesza się za dużo spraw.

Nie wiem o czym mówisz w kontekście "nie ma już kasy i trzeba unikać wierzycieli" - członkowie zarządu nadal są odpowiedzialni za długi spółki, a w szczególności za kwestie podatkowe, prokura nie wyklucza zobowiązań spółki, pomaga zarządzać spółką, pod moją nieobecność, bez potrzeby zawracania mi głowy telefonami i papierami - z tego co mi dobrze wiadomo, żadna z nich nie zalega nawet z fakturami za rachunek z PLAY'a ;)


Co do wielości przedsięwzięć, to co drugi podręcznik do ekonomii powie Ci, że samobójstwem jest uzależnianie się od jednego źródła dochodu - tak więc robienie kilku rzeczy w różnych branżach jest jedynym sposobem by uniknąć załamania na rynku, czy zmiany w branży - o tym również pisze otwarcie w książce, nawet podając dokładne momenty kiedy sam wtapiałem pieniądze, by inni mogli tego uniknąć. Co więcej, bo napisałeś, że "gdy padnie Wam jedna firma, jesteście na drugiej i spoko" - powiem więcej, gdy pada Wam jedna firma możecie zyskami z drugiej ją uratować i restrukturyzować - ale to własnie na tym polegają np. 2 etaty, gdy wydacie całą kasę z jednego, to macie drugi, by mieć na czynsz i opłaty. Ale pragnę sprostować to co powiedziałeś, bo nie jest tak SPOKO gdy padnie Wam jedna firma, ponieważ zobowiązania i długi trzeba opłacić i zarząd zostanie pociągnięty do odpowiedzialności - wystarczy na szybko przewertować kodeks spółek handlowych, ale rozumiem, że za dużo czasu zeszło Ci na grzebaniu w KRSie


Nie wiem co ma sugerować przykład mojego ojca, którego upadłość nie jest żadną nowością i mówię o tym dość często podając przykład tego co jako dziecko mogłem obserwować i uczyć się "czego nie robić", a co robić w momencie prowadzenia firmy. To jeden z przykładów, który został użyty zarówno w pierwszej jak i drugiej mojej książce, jako ktoś kto nie dał sobie pomóc i próbował wszystko robić sam, po swojemu i zamiast prosić o pomoc to zrażał do siebie dodatkowo, co wcale nie pomagało. Ostatecznie został z problemami sam. W jednym z rozdziałów książki również o tym piszę - o tym że największym zagrożeniem dla naszej firmy jesteśmy my sami - on to potwierdza. Jednak nie widzę związku za bardzo, bo chwilę później wspominasz coś w stylu "oczywiście należny mieć jeszcze jakąś fundację" sugerując, że że Waldemar Kosel kiedykolwiek coś na nią przekazał. Pragnę podkreślić, że nie mam z nim kontaktu i nigdy nie był związany w żadnym stopniu z Fundacją, o której mowa - wybacz, kulą w płot ;)

Dalej nie będą brnął, bo kwestia związku wyznaniowego i rzucania na tacę już jest chyba poniżej poziomu, ale rozumiem rozgoryczenie - musiałem Ci mocno na odcisk nacisnąć byś próbował takich sztuczek ;) Prawie jak kontroler ZPAV podczas kontroli dziewczyny mającej 24 lata i prowadzącej szkołę tańca, która po 40 minutach przebywania z ów kontrolerem miała ochotę się rozpłakać i podpisać wszystko byleby już skończył


Co do tego, że mam rade na wszystko - nie mam i wielokrotnie zaczynam swoją wypowiedź od tego, że "to co zadziałało u mnie, nie musi zadziałać u Was, zrobicie z tym co chcecie, ale może się przyda" - takie hasło jest nawet na okładce jednej z książek, by nikt nie myślał, że jest to coś w stylu "10 rad jak zostać milionerem"

Tak zbieram darowizny po kraju... wróć, nie darowizny, tylko de facto za własne pieniądze jeżdżę i żywię się odwiedzając kilkadziesiąt placówek w ciągu zaledwie paru tygodni i odwiedzam osoby, które wpłacą na tę akcje, która de facto ma zbudować dział prawny by działać przeciwko takim organizacjom jak to wymienione w projekcie. Tak poświęcam własny czas, pieniądze i energię - każda darowizna to de facto zapłata za usługę szkolenia i leci na rzecz fundacji - ja osobiście od 2015 do końca 2018 powiedziałem, że nie wezmę ZŁOTÓWKI z fundacji za swoją działalność

Co więcej, za każdym razem nim wyjadę każdy dostaje info "jeśli to nie będzie dla Was przydatne to z własnej kieszeni zwrócę Wam pieniądze". Ludzie nie tylko nie chcą zwrotów, co jeszcze dodatkowych konsultacji, książek, materiałów i dodatkowych warsztatów - widocznie im to pomaga

A co do kontroli to zapobiegamy TYM CO SIĘ ODBYŁY - od lipca 2017 - 24 kontrole odbite - dokładnie ;) Które nie weszły na teren placówki właśnie dzięki naszym interwencjom - znowu kulą w płot ;)


Nie wiem czego szukasz w sieci, ale ja od 2 lat działam na dokumentach, wezwaniach i nagraniach rozmów, które są zdecydowanie naruszeniem uprawnień kontrolerów i w zasadzie dziś lub jutro te materiały lądują na skrzynkach pocztowych redakcji telewizyjnych i gazet - zapytaj może nie internetu a osób, których nie znam, a które codziennie piszą do mnie "cześć, nie znamy się jestem XYZ, potrzebuje pomocy bo zadzwonili do mnie z kontrolą..."

Co do paragonów u US - to Urząd Skarbowy jest instytucją państwową mając uprawnienia wynikające jasno z ustawy, musi również przestrzegać ustawy o swobodzie działalności gospodarczej - jeśli złapią kogoś na niewystawianiu paragonów to powinni go ukarać - oświadczenie nie wiele się zda, jeśli mamy dowód na popełnienie przestępstwa lub wykroczenia, ale o tym pewnie wiesz, bo wyżej pokazałeś, że znasz się na kodeksach, prawda?

Co do zbierania kasy, to punktujesz brak ogonka nad "ę" w którymś zdaniu, bo je edytowałem w opisie tego projektu (a ja głupi myślałem, że opcja edytuj jest właśnie po to), a sam nie potrafisz czytać ze zrozumieniem tego opisu, gdzie nie zbieramy na żadne procesy - przebrnij proszę te kilka linijek i dowiedz się o co tu chodzi ;)

Do artykułów medialnych się nie odniosę, ponieważ mój drogi, kończyłem dziennikarstwo i doskonale wiem jak to działa. Ty mi linkiem o tym jak wspaniali są inspektorzy, a ja Ci linkiem jak nie są. Ty bierzesz wiedzę z internetu, ja opisuję rzeczywistość z którą mam styczność na co dzień - OFF LINE ;)


Co do RODO to widzę, że jesteś ekspertem - porozmawiał z właścicielami placówek i dowiedz się:
a) czy wiedzą co mają zrobić
b) czy mają czas na to by się dowiedzieć by to było poprawnie
c) czy mają kogo się zapytać?
d) czy mają pieniądze na to by zapytać, wdrożyć i upewnić się

Tak, fundacja w porozumieniu z kancelarią z Gdyni, która od lat zajmuje się prawem autorskim i kwestiami ochrony danych przygotowuje za kilka tysięcy wszystkie dokumenty i procedury, które będą łatwe do wdrożenia. My tę kwotę rozdzielamy pomiędzy kilkadziesiąt placówek, które chcą się tego dowiedzieć i każdy płaci kilkadziesiąt złotych za coś co mógł sam mieć za kilka tysięcy - faktycznie, rozbój w biały dzień

Przeprasza również, że nie mam wynajętego dodatkowego operatora, który robiłby mi zdjęcia, zostaje mi pospolite selfi, bo tak - chcę pokazać, że odwiedziłem tych wszystkich ludzi, by inni dowiedzieli się, że jest taka opcja i mogą z niej skorzystać. Nie wiem gdzie wykopałeś reżysera, ale fakt kilka nagród miałem wiele lat temu za video o młodym pokoleniu, które tworzyliśmy, a który to projekt był potem podwaliną pod założenie fundacji - znowu kulą w płot ;)

Co do kolejnego zarzutu odnośnie budowania biznesu od zera, to tak, miałem 2 razy nie specjalnie miłą okazję stawiania szkoły nie mając złotówki na koncie - również w książce opisuję otwarcie jak to udało się zrobić. Więc tak, twierdzę, że taki pasjonat spokojnie może uciułać na swoje początki bez większego kapitału, proszenia się o dotacje czy kredyt, bo pewnie z takiego opisu to wyciągnąłeś ;)

Dziękuje też w imieniu wszystkich, którzy nie mają przeglądarki google o wklejenie (z błędami językowymi i gramatycznymi) danych z KRS - są dostępne dla każdego - podobnie jak słownik j. polskiego ;)

Tak na zakończenie - widzę, że mocno nadepnąłem Wam na odcisk, ale to tylko pokazuje, że trzeba właśnie "IŚĆ TĄ DROGĄ", bo bardzo Wam to przeszkadza ;)

Właśnie wróciłem z trasy i spałem tylko kilka godzin, miałem dzisiaj odpoczywać, ale właśnie naładowaliście mnie niebywałą energią, by dalej czynić to co rozpocząłem. Dziękuje ;)

Bowiem każda placówka, którą odwiedzę to mniej bezprawnie zabranych pieniędzy dla O.Z.Z., więc nie dziwię się, że boli - będzie boleć. Im mocniej zaatakujecie, tym mocniej będę działał, na to jestem już od dawna przygotowany...

proszę przekazać pozdrowienia dla zarządu
Michał Kosel

Dodano: 14.05.2018, 11:30
peterwin33
peterwin33
Szanowny Panie Kosel
Ponieważ zanim wesprę jakąkolwiek akcję niezaleznie czy to zbiórka czy 1% , dokładnie przyglądam się temu co i kto za tym stoi

Zatrudniasz ponoć 50 osób i jesteś właścicielem wielu firm - pytanie gdzie i czy są tam stałe umowy o pracę ,czy odprowadzasz za pracowników pełny ZUS.
Piszesz o sobie ciągle w liczbie mnogiej [ zrobiliśmy , myślimy , pracujemy ] pytanie więc , jeśli mam cokolwiek darować na fundację w której prezesem
zarządu jest Michał Kosel a zarządem fundacji jest oczywiście jedynie Michał Kosel ile osób zatrudnionych jest w fundacji ? Ilu firm jesteś właścicielem -
nie wspólnikiem , członkiem zarządu lub prezesem tylko masz większość udziału ? Jak tam działa Pizzeria MAmma Mia , Restauracja Kosel itd Czy któraś z firm
działa dłużej niż 4 lata ?
Ale może to pytanie retoryczne . Za darmochę wyjaśnię jak się robi biznes na pewnych przykładach

Oczywiście wszelkie dane w tym spółek i fundacji w związku z tym , że publikowane są w KRS podawane są do wiadomości publicznej i każdy może sobie to
zweryfikować nie wychodząc z domu.
Gwoli ścisłości należy uzupełnić , że fundacja zarabiaj na pasji nie ma statusu opp czyli organizacji pożytku publicznego ,taką fundację może załozyć każdy ,
ale nie każdy wie po co . Michał Kosel ma doświadzczenie jak to się robi , więc doradzi za odpowiednią darowiznę , ja to zrobię za darmo .

Otóż zakłada się sp. z o.o a najlepiej kilka , lokuje się siebie, rodzinę dalszą lub bliższą w zarządzie , obejmując funkcję prezesa, członka zarządu itd -
oczywiście najlepiej jeśli jedna z firm to firma consulintgowa, która doradzać będzie drugiej firmie - to nic , że będziemy sami sobie doradzać - wszak to
przecież różne firmy , a gdyby tak się złożyło , że nie ma już kasy i trzeba uniknąć wierzycieli , należy założyć sobie spółkę i lokować się nie w zarządzie a
wypisać pełnomocnictwo szczególne czyli znaleźć się w KRS w rubruce prokura, ale musi to być prokura samoistna [ dla niezorientowanych to samodzielne
podejmowanie decyzji dot. spółki niezależnie od prezesów zarządu itd ] czyli można nie mieć nic a mieć wpływ na wszystko i zarządzać sobie w spokoju . Czyli
gdy padnie wam jedna firma jesteście w drugiej i spoko itd . Oczywiście wszystko zgodnie z prawem i wyciąganie zbyt daleko idących wniosków nie jest uzasadnione

.przykład :
BPG GRUPA PARTNERSKA sp. z o.o - kapitał spółki 50 000
https://www.imsig.pl/pozycja/2018/19/3856,Kosel_Waldemar

Oczywiście należy mieć jeszcze jakąś fundację , bo gdyby co , można sobie darować to i owo . [ tzn nie sobie broń boże a fundacji oczywiście ]
O kwestiach podatkowych czy zusowskich powie wam każdy księgowy , więc nie będę się rozwodził
A gdyby i to upadło - choć to będzie ciężkie do zrobienia - to można ostatecznie założyć związek wyznaniowy i wtedy na tacę leci jak trzeba - też to może zrobić każdy .Oczywiście w każdym wypadku są jakieś wymagania , ale do spełnienia .Oczywiście wszystko zgodnie z prawem i wyciąganie zbyt daleko idących wniosków nie jest uzasadnione .
Michał Kosel , który ma radę na wszystko i zbiera darowizny po kraju organizując szkolenia z biznesu , wpadł na pomysł , że przecież zbierać może też dodatkowo na to samo w polakpotrafi w internecie , siejąc gromy tu i ówdzie , pisząc oświadczenia itp. ratując palcówki , ba - nawet zapobiega kontrolom , które jeszcze się nie odbyły
, pytanie który ZAIks czy inny ZPAV zapowiedział komukolwiek kontrolę ? nie znalazłem takiego przypadku w sieci , oświadczenie też możecie sobie napisać sami
, choć w tym wypadku możecie oświadczyć dodatkowo , że zawsze wsytawiacie paragony i niech tam żaden US czasem nie próbuje zrobić zakupu,
czy jak pewna sieć spożywcza oświadczyła , że prowadzi usługi pocztowe w niedzielę i pierwsze co to kontrole z Pip-u.Kolejna moja rada bez opłaty , którą znajdziecie w sieci , jak was nie stać na Rihanne czy Margaret to grajcie tylko music days lub coś podobnego i mogą sobie was kontrolować , co innego gdy to cebularstwo i jedno twierdzicie a co innego gracie.Ale co tam M.Kosel uratuje prawie wszystkich uzbiera kasę na wszelkie procesy - tylko może będzie zbierał długo , no chyba że dojdzie duży przelew [ ostatecznie przecież nie ma żadnych spraw jak twierdzi M.Kosel ]
http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3848317,inspektorzy-zaiksu-najpierw-negocjuja-dopiero-potem-karza,id,t.html
Kwestia Policji - jeśli łamanie praw autorskich jest przestępstwem gospodarczym to się rozumie , że policja bierze w tym udział lub was wzywa
a jak wyglądają niektóre kontrole to od lat można sobie poczytać nawet na stronach policji
https://www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,wiadomosci&item=3673faa9eff05ae7&title=Policja-i-ZAiKS-kontrolowali-lokale-Beda-zarzuty-wobec-dwoch-wlascicieli-groza-i
m-3-lata
http://podkarpacka.policja.gov.pl/rze/komendy-policji/kpp-lubaczow/wydarzenia/6763,Policyjne-kontrole-z-inspektorami-ZAiKS-u.pdf
https://estradaistudio.pl/mieszanka/29231-zpav-informuje-policja-skontroluje
tu też wszyscy się zapowiedzieli
https://www.wykop.pl/link/1709058/nalot-na-kluby-zaiks-skarbowka-i-policja-z-karabinami/
nie wiem czy to ostatnie uzasadnione , ale to chyba nic nowego
Oczywiście dochodzi jeszcze straszne rodo - tu też musicie mieć specjalistę M.Kosela
a może wystarczy https://freshmail.pl/blog/rodo-czy-jest-sie-czego-obawiac-p3/

ale co tam - za darmo się nie liczy , ważny jest lans i kolejna sweetfocia [pewnie ten jak o sobie pisze w liczbie mnogiej wielokrotnie nagradzany reżyser nie zrobił sobie
jeszcze foci na czerwonym dywnie w Cannes tylko dlatego ,że jest to tam zabronione :) ale może nakręci coś wyjątkowego - trzymajmy kciuki ] ,należy cenić ludzi renesansu i wspierać ich działania, tylko ciekawe - a może mi się wydaje - dlaczego opis na https://polakpotrafi.pl/projekt/niejestessam jest ciągle edytowany , ale być może jeśli ktoś na tzw. wykładach mówi ciągle " bedzie " zamiast "będzie" musi przeczytać kilka razy ze zrozumieniem co napisał i korygować lub usuwać wybrane teksty .
A dlaczego taguje się "nie jesteś sam " , a no może po to by klików było więcej - [ opis taki kieruje nas do fundacji , które zajmują się ludźmi chorymi ,
zwierzętami , samotnymi itp - ale co - przecież to też nie zabronione ] Oczywiście wszystko zgodnie z prawem i wyciąganie zbyt daleko idących wniosków nie jest uzasadnione

Michał was nauczy jak budować biznes prawie od zera lub zera absolutnego , bo wszak historia spółek w których zasiada i które opisuje nie podając ich
wszystkich nazw jest oparta na wieloletniej historii prowadzenia biznesu w gronie samych specjalistów z wielu branż .No i nie ma tak , że fundacja nie uzbiera oczywiście,że uzbiera

dane ogólniedostępne w KRS
3B GROUP sp. z o.o Kapitał spółki 60 000 zł [ Michał , Sczepan i Waldemar Kosel - prokura ]
Bpg Grupa Partnerska Sp. z o.o. Kapitał spółki 60 000 zł [ Michał , Sczepan i Waldemar Kosel - prokura ]
Kobiece Centrum rozwoju sp. z o.o Kapitał spółki 77 200 zł[ Michał Kosel 50% ]

A na koniec polecam wczorajszy 40 odc.kabaretu na żywo polsat - w dzisiejszych czasach coach to podstawa - może oni wyjaśnili więcej niż ja

p.s jeśli chcecie za darmo chodzić w martkowych ciuchach - to bierzecie co trzeba i oddajecie w innym punkcie w odpowiednim terminie oczywiście zgodnie z
prawem .Rad dla cebularzy nie brakuje - ale jak mawiał klasyk "nie idź tą drogą Sabo" no chyba żeś cebularz .
Pozdrawiam