Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Michał Szymczak

Michał Szymczak

Jarocin

Przyjrzyjmy się faktom. Podróżuję po świecie nieprzerwanie od 11 lat. Przejechałem autostopem prawie 50 krajów, w 16 z nich mieszkałem, imałem się rożnych prac. Niewiele posiadam ponad śpiwór, kamerę, plecak i namiot. Przez 7 lat namiot był moim domem, a i zdarzyło mi się przez pól roku mieszkać w jaskini w Andaluzji. Mówią o mnie mistyk, uduchowiony wędrowiec, poeta, nomada, włóczykij... aj, mówią wiele, ale dla siebie samego, jestem po prostu sobą. Zapraszam na swego bloga - PASIKONIZM CZYLI JAK PRZEBIMBAĆ SOBIE ŻYCIE.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

62 Wspierający

109% Postęp

6061 PLN z 5525 PLN

Udany! Cel osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 05.04.2014 18:06

Inlakesh czyli Ja jestem innym Ty

O projekcie

PO CO POJECHAŁEM DO AMERYKI?

Znajduję się w tej chwili w Meksyku, gdzie realizuję pełnometrażowy dokument pt.: „Inlakesh” (majańskie pozdrowienie - "Ja jestem innym Ty"). Film dotyczy przede wszystkim Nowej Ery Wodnika, w którą weszliśmy jako ludzkość razem z rokiem 2012. 

Czym jest Kalendarz Majów i czym różni się od kalendarza, którego używamy, jak Majowie odbierają i obliczają Czas, jakie zmiany dla planety i ludzkości już przyniosła Nowa Era i jakich dalszych zmian spodziewają się Majowie  – oto główne zagadnienia mojego filmu. Odwiedziłem społeczności żyjące w pokoju, harmonii, w zgodzie z naturą  oraz Kalendarzem Majów, które obrazują alternatywny i bardzo postępowy tryb życia. Część dokumentu poświęcona jest zasadom wizualizacji i sposobom kreowania swojej rzeczywistości (czym miedzy innymi zajmowali się dziadkowie Majowie), by skutecznie przyciągać w naszym życiu te rzeczy, emocje i myśli, których chcemy i pragniemy.

Całość dokumentu będzie pomieszana z fabułą, w której to typowy Gringo (biały wśród Indian) w garniturze z teczką (pasikonik) przybywa  do Meksyku i Gwatemali, podróżuje po miastach, górach, dżunglach i odnajduje szamanów, potomków Majów, potężnych nauczycieli, których życie zgodne z naturą, pełne miłości ukazuje drogę dla ludzkości w Nowej Erze. Gringo spotyka się także ze zwykłymi ludźmi na ulicy, a także rozmawia z jednym z najważniejszych przedstawicieli starszyzny Majów w całej Gwatemali.

Muzykę do filmu nagrywam osobiście z interesującymi artystami spotkanymi na mojej drodze. Film “Inlakesh” otrzymał również pozwolenie na wykorzystanie jakiegokolwiek utworu skomponowanego przez wielkiego Szamana z Amazonii – Alonso Del Rio.

Od roku mieszkam w San Cristobal, w południowym Meksyku, żyję bardzo ekonomicznie, w małym, skromnym, dziurawym domku, jak większość meksykańskiego społeczeństwa. Chwytam się dorywczych prac, czasem sprzedaję swe kulinarne wyroby, czasem artykuły do gazety, a czasem realizowane przeze mnie małe projekty przynoszą małą gotówkę. Siłą napędową mojego życia tutaj jest jednak głębsze poznanie reaktywującej się kultury Majów i stworzenie nietypowego dokumentu, który wyjaśni wiele spraw, a także pozostawi wiele ciekawych pytań, skierowanych do każdego widza z osobna.

Film ma na celu poruszyć te kwestie naszej świadomości, od których na co dzień uciekamy, a także zainspirować do działań i zmian na korzyść nas samych i naszej planety.

DLACZEGO POTRZEBUJĘ PIENIĘDZY?

Film byłby już skończony, gdyby nie to, że kilka miesięcy temu w Gwatemali ukradli mi cały sprzęt do tworzenia – kamerę, obiektywy, rejestrator dźwięku, baterie, karty pamięci i ładowarki. Stałem się malarzem pozbawionym pędzla. Po powrocie do San Cristobal zagubiłem motywację na ukończenie filmu... Od 2 miesięcy staram się reanimować projekt. Wygląda to w ten sposób, iż szukam osób – dziennikarzy, dokumentalistów, filmowców – którzy mają sprzęt, czas i ochotę pomóc mi w dokręceniu ostatnich scen. Od dwóch miesięcy jestem uzależniony od innych ludzi, co nie tylko ogranicza moje możliwości, ale i sporo kosztuje.

NA CO DOKŁADNIE PRZEZNACZĘ PIENIADZE?

Przyznaję, że suma, którą próbuję uzbierać, jest niewielka w porównaniu do tego, ile naprawdę potrzebuję, by ukończyć film tak, jak bym sobie tego życzył. Gdyby udało mi się uzbierać dwa razy tyle, ile wyznaczyłem w projekcie PolakPotrafi, kupiłbym własną kamerę, własny pędzel do tworzenia i mój “obraz” zostałby namalowany doskonale. Jestem w stanie zorganizować wszystko bez kamery, ale wtedy musiałbym polegać na innych ludziach. Jest to, delikatnie mówiąc, trochę trudne i uwłaczające, kiedy inni twórcy swoimi pędzlami kończą jego obraz. Dlatego liczę na Państwa pomoc nawet po osiągnięciu limitu 5525 złotych.

Jeśli uzbieram 200% wyznaczonej sumy, to korzyści z zakupionej przez mnie nowej kamery nie bedą dotyczyły tylko tego filmu. Mając nowy sprzęt nie powstrzymam się od kontynuowania swej twórczości, więc tym samym przyczynią się Państwo do współtworzenia nowego projektu. Będę również zobowiazany do udokumentowania każdej prezentacji filmu w Polsce, a zdjęcia z pokazów umieszczę na swoim blogu.

Postaram się również wydać film "Inlakesh" na płytach DVD.

 

Za uzbierane fundusze planuję:

- wynajęcie rekwizytów i opłacenie pracy filmowców, operatorów kamer lub zakup swej własnej kamery,

- reperację i przyspieszenie mojego czteroletniego komputera do edycji, który nie radzi sobie najlepiej z plikami video o super jakości Full HD,

- zakup dysków twardych, gdyż zgromadzone materiały już zajmują 2 tysiące gigabajtów,

- zakup rejestratora dźwięku,

- koszty około 2-3 miesięcznej pracy nad montażem obrazu i dźwięku.

 

TWÓRCZOŚĆ PASIKONIZMU

Me poprzednie dzieło - "Sezon na lwy"  zyskało popularność jako jednego z najciekawszych produkcji amatorskich w Polsce. Ten przezabawny dokument z mojej podroży autostopowej bez pieniędzy po Ameryce Południowej, podbił serca tysięcy ludzi na ponad 60 specjalnych pokazach w całym kraju.

Film "Buffer Zone", którego jestem współautorem, przedstawiający pacyfistyczną akcję w strefie buforowej na Cyprze, został wpisany do księgi filmów przeciwko wojnie we Włoszech.  http://www.unfilmperlapace.it/admitted2013.html

 

 CO SIĘ STANIE Z GOTOWYM PROJEKTEM "INLAKESH"?

Z gotowym filmem “Inlakesh czyli Ja jestem innym Ty” zamierzam ruszyć w trasę po całej Polsce, by na specjalnie przygotowanych pokazach we wszystkich większych miastach w kraju zaprezentować Państwu swe dzieło osobiście.  Zamierzam go wysłać również na wszelkie dostępne festiwale filmowe, a następnie film umieszczę w Internecie na specjalnie do tego przygotowanej stronie.

Na koniec planuję wysłanie filmu w Kosmos, za pośrednictwem kalifornijskiego radioteleskopu, w ramach inauguracji programu PASIKONIZM NA INNYCH PLANETACH.

 

Dodatkowe linki:

BLOG: http://pasiko.blogspot.mx/

PASIKONIK WSROD MAJOW: http://www.youtube.com/watch?v=oGO0O_hNcIs

TRAILER "Sezon na lwy": http://www.youtube.com/watch?v=Z1kubsfH1dw 

FACEBOOK "Sezon na lwy": https://www.facebook.com/SezonNaLwy

 

Media o Twoim projekcie:

Pasikonik w tarapatach. Możesz pomóc!

www.monoloco.pl | 2014-03-18

Stało się najgorsze. Zakończenie projektu, który miał zmienić nasze spojrzenie na świat, poruszyć kwestie naszej świadomości, zainspirować do działań i zmian, wyjaśnić wiele, a na koniec pozostawić z mnóstwem pytań… stanęło pod znakiem zapytania. Jak do tego doszło?

Inlakesh czyli Ja jestem innym Ty

ezoter.pl | 2014-03-15

Znajduję się w tej chwili w Meksyku, gdzie realizuję pełnometrażowy dokument pt.: „Inlakesh” (majańskie pozdrowienie - "Ja jestem innym Ty"). Film dotyczy przede wszystkim Nowej Ery Wodnika, w którą weszliśmy jako ludzkość razem z rokiem 2012.

Pasikonik w akcji!

www.peron4.pl | 2014-03-14

Czy wiecie, że razem z rokiem 2012 weszliśmy jako ludzkość w Nową Erę? W Meksyku i Gwatemali prawie wszyscy o tym wiedzą, a co niektórzy nawet o tym mówią! Kaznodzieja Pasikonik postanowił nawet film nakręcić z tej okazji. I można mu w tym pomóc.

Pasikonik okradziony! Potrzebna pomoc

www.jarocinska.pl | 2014-02-25

Ponad 5 tysięcy złotych potrzebuje jarociński podróżnik na skończenie filmu o Majach. Dołączył do projektu „Polak potrafi”. Ma miesiąc na uzbieranie tej kwoty.