Dołącz do naszej społeczności!

Ładowanie strony

O projektodawcy

Grazyna Przybylska

Grazyna Przybylska

Chwalim, Polska

Nazywam się Grażyna Przybylska urodzona 6.03.1962 r. w Zielonej Górze. Obecnie mieszkam w malowniczej wsi Chwalim gm.Kargowa.Od lat zmagam się z chorobą nerwicą-lękową-depresyjną. Wiersze piszę od dziecka.
Moje motto:
W lęku, panice, determinacji można odnaleźć silną motywację do walki.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

270 PLN z 3000 PLN

6 Wspierający

Zakończony Cel nie został osiągnięty

Twórca Projektu otrzyma wszystkie środki, które zostaną wpłacone, bez względu na osiągnięcie kwoty minimalnej (model "bierzesz ile zbierzesz"). Projekt kończy się 29.06.2019 22:10

Droga Donikąd

O projekcie

 

 

Witam serdecznie.Celem mojego projektu jest uzyskanie funduszy na wydanie powieści pod tytułem Droga Donikąd.Nazywam się Grażyna  Przybylska ,mieszkam w malowniczej wsi Chwalim woj.Lubuskie.Od lat zmagam się z nerwicą lękową depresyjną.Dzięki pisaniu ,które jest moją najwiekszą pasją,mogę pomóc sobie i innym osobom zmagajacym się z róznymi przeciwieństwami losu, w tym chorobami.Wydałam tomik poezji pt: "Zacisze".W projekcie wspiera mnie mój mąż Krzysztof.Budżet projektu wynosi 3000 zł.Pieniądze uzyskane w projekcie w całości będą wydane na wydanie powieści.Nadwyżkę budżetu,przeznaczę zwiększenie nakładu powieści.Z powodu mojej choroby,nie mogę być aktywna zawodowo,dla tego liczę na wsparcie ludzi dobrej woli.https://www.facebook.com/grazyna.przybylska.14

Nagrody będą realizowane natychmiast po wydrukowaniu powieści.

Czas ukończenia projektu,przewiduję pod koniec Sierpnia tego roku.

 

        Grażyna Przybylska

Oto projekt okładki.

PATRONI MEDIALNI PROJEKTU.

Radiosigmafm to radio dla każdego.Nadajemy każdy gatunek muzyczny od muzyki klasycznej poprzez pop,disco,dance,muzykę klubową,contry czy nawet rock więc znajdziesz tutaj to czego lubisz słuchać.Gdy raz nas odwiedzisz będzie to już Twoje radio.Czekamy na Ciebie http://radiosigmafm.com.pl/
Miejski Dom Kultury pod nazwą Gminny Ośrodek Kultury im. Wilhelma Blanke . Celem placówki od pierwszych miesięcy jej powstania jest realizowanie zadań w dziedzinie wychowania, edukacji i upowszechniania kultury. Pierwsza siedziba MDK znajdowała się przy ul. Słodowej 2 w budynku obecnego kina „Światowid”. W roku 1963 Dom Kultury przeniesiono do obecnej siedziby przy ul. Browarnej 7.
Biblioteka Publiczna im.Eugeniusza Paukszty
Dzięki stworzeniu miejsca multimedialnego, między innymi z nowoczesnymi stanowiskami komputerowymi, biblioteka ma możliwość wykorzystywania komputerów jako narzędzi służących nie tylko do zabawy, ale i nauki. Zakupione i udostępniane programy edukacyjne oraz promocja nauki za ich pomocą pomogają nawiązać kontakt z młodym użytkownikiem oraz zachęcać go do korzystania z usług instytucji. Biblioteka będzie podejmować również działania zachęcające grupy dzieci i młodzieży do wspólnej zabawy i dodatkowo integracji w grupie swoich rówieśników.
Patronem projektu projektu jest Urząd Miasta i Gminy w Kargowej
Oto opis nagrody głównej.
Zapach nieodkrytego raju: tajemniczy i niezaprzeczalnie czarujący. Nowy wymiar ekscytujących doznań. UTIQUE Flamingo jest niczym cudowna, barwna opowieść. Niezapomniana przygoda, w której zatapiają się wszystkie zmysły. Zanurz się w nim, a nie przejdziesz niezauważony. Charakter: czarujący, kuszący niczym zakazany owoc Nuty zapachowe: Nuty głowy: róża rdzawa, jeżynowy sorbet, nuty zielone Nuty serca: róża damasceńska, jaśmin, morela Nuty bazy: nuty drzewne, krystaliczny akord róży, piżmo Rodzina: Kwiatowo-owocowy Zaperfumowanie: 20
%
Matylda
                                  
 
 
 
Dzikie pnącza ciemno zielonego bluszczu ,okalały drzewa ścisłym pierścieniem ,pięły się po pięknych  Wzgórzach Piastowskich -Morenowych Wzgórzach - pokrytych lasem mieszanym w południowo -zachodniej części Zielonej Góry . Intensywna woń białych konwalii ,unosiła się lekką mgiełką w powietrzu drażniąc zmysły. Usychający bez kropli wody niewielki bukiecik delikatnych kwiatów ,leżał obok spoconej dłoni dziewczyny . Jej rozrzucone jasne włosy, zdobiły polanę jak złociste promienie słońca. Drzewa ,przybierały najpiękniejsze kształty podsycając wyobraźnię ,dotykiem drażniąc zmysły, wzbudzając zachwyt mistrzowskim malarskim kunsztem. Przepływający strumień Pustelnik szemrał cichutko odbierając sen z powiek ,usiłującej się zdrzemnąć Matyldy. To nie były jej pierwsze wagary,kiedy to zamiast skierować kroki w kierunku szkoły,skręcała w połowie drogi do zielonogórskiego lasu .Razem z nią miesiąc Maj, przechadzał się  w leniwych oparach z uczuciem błogiego uniesienia. Uwielbiała ten stan wolności i oderwania od rzeczywistości. Lubiła przechadzać się po Parku Piastowskim, pokonując wzniesienia ,wzgórza Jagodowego,Góry Wilkanowskiej i Góry Tatrzańskiej, często też wspinała się po schodach do Amfiteatru im.Anny German  .Przeskakiwała stopnie ,tak jak to miała w zwyczaju będąc dziewięcioletnią dziewczynką.Kiedy jeszcze uczęszczała do Szkoły Podstawowej nr 9  przy ulicy Strzeleckiej ,przychodzili tu na wycieczki z całą klasą i wychowawczynią panią Anielą Weber .Bawili się wtedy w grę :  “ Raz, dwa ,trzy- Babajaga patrzy”
-zabawa polegała na tym ,że jedna osoba stała odwrócona tyłem ,,a reszta dzieci biegła w jej stronę,-
-  zakrywając oczy swoimi rękami  -powtarzała
-”raz,dwa,trzy- babajaga patrzy “,
-na to hasło ,trzeba było stać dłuższą chwilę nieruchomo- osoba która się poruszyła ,szła z powrotem na sam początek .
Matylda uśmiechnęła się do wspomnień,odtworzyła w pamięci moment ,kiedy i ona stała z nogą uniesioną do góry ,nie chcąc zrobić następnego kroku  ,lekko też się chwiejąc nie mogła wtedy utrzymać równowagi,ale nie przejmowała się  że będzie musiała wracać za linię.
-Było wtedy, tak pięknie jak teraz-rozmarzyła się dziewczyna patrząc przed siebie podziwiając otaczającą ją rozświetloną przyrodę
 
Przypomniała sobie fragmenty z dzieciństwa , czuła się jakby znowu siedziała  lub stała na schodach i  tak oddalona od rzeczywistości pomału przesuwała kontury przestrzeni zamyślonym wzrokiem.
Jako córka zawodowego żołnierza ,znała dyscyplinę wkładaną siłą przez jej wymagającego ojca. Kiedyś była posłuszna, z czasem  jednak zaczął w niej narastać okres buntu. Odkryła że brakuje jej  miłości ,czuła się jak dekoracyjny mebel ,przestawiany od czasu do czasu,żeby zmienić wystrój domu. Nie pamiętała mamy, od zawsze miała tylko tatę ,który bardzo mało wspominał żonę.
Niejednokrotnie wyobrażała sobie swoją mamę .Tak chciałaby ją poznać,przytulić się, ale wie -    
-działa że niestety jest to niemożliwe i było jej z tego powodu bardzo smutno i ciężko na sercu."fragment
Schody   na ktorych bawiła się Matylda.
Park Piastowski ,tutaj Matylda chodziła na wagary.
Strumień Pustelnika.