Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Rodzinka Łopacińskich

Rodzinka Łopacińskich

Toruń, Polska

Podróżująca rodzina

Napisz wiadomość do Projektodawcy

65 Wspierający

100% Postęp

9561 PLN z 9500 PLN

Udany! Cel osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 20.08.2017 22:10

Książka z rodzinnej wyprawy dookoła świata

O projekcie

NOWA NIESAMOWITA NAGRODA!!!!! to przedpremierowa książka "Zabrałam brata dookoła świata-Ameryka Południowa" - możesz ją mieć już za 5 dni !!!!! Jeśli chcesz ją otrzymać i przeczytać za 5 dni, to wesprzyj nasz projekt i wpłać prosimy 25zł - to niemal 50% rabatu od ceny detalicznej książki, która wynosi 39,90. Spiesz się, bo projekt trwa do DZIŚ, więc ZOSTAŁY OSTATNIE GODZINY!!!! 

Zabrałam brata dookoła świata – Ameryka Południowa to książka opisująca nasze rodzinne przygody w rocznej wyprawie dookoła świata, która przedstawia kraje Ameryki Południowej. To była niesamowita podróż. Jechaliśmy chiken busami i autostopem a spaliśmy w naszych namiotach, w parafiach u misjonarzy i w prywatnych domach lokalnych mieszkańców. W książce opisujemy to, co razem przeżywaliśmy.

Książka "Zabrałam brata dookoła świata" to niezwykła opowieść o prawdziwym życiu i o tym, co w nim ważne, piękne, trudne, zaskakujące. To opowieść o drzemiącej w każdym sile sprawczej, którą wystarczy uruchomić, aby osiągnąć wielkie cele. Nikt jednak nie może zrobić tego za kogoś... W książce podpowiadamy jak zainicjować ten proces i rozpocząć przygodę życia. Na przykładzie naszej rodzinnej eskapady dookoła świata udowadniamy, że realizacja nawet najbardziej szalonych wyzwań jest możliwa. Wyprawę naszego życia planowaliśmy dwa lata. Będąc zwykłymi ludźmi, dzięki sile własnych marzeń dokonaliśmy rzeczy niezwykłej. Podczas rocznej włóczęgi pokonaliśmy 114 tysięcy kilometrów, podróżując z dwójką małych dzieci. Autostopem i chikenbusami przemierzyliśmy cztery kontynenty. Nie korzystaliśmy z hoteli, sypiając w namiotach lub korzystając z gościny napotkanych ludzi. Próbowaliśmy potraw lokalnych kuchni, zawieraliśmy wspaniałe przyjaźnie, przeżywaliśmy chwile wzruszeń i niezapomniane przygody. Uczyliśmy się siebie i świata...  

FRAGMENT KSIĄŻKI

„Nie idź tam! Slumsy są zbyt niebezpieczne. Zresztą i tak nie wpuszczą cię handlarze narkotyków” – instruowała mnie nasza brazylijska gospodyni. „Tydzień temu, gdy jechałam autobusem obok faweli, widziałam, jak trzech facetów napadło idącego chodnikiem młodego mężczyznę”. Podobne opowieści zwykle wzmagają we mnie chęć postawienia na swoim. Tak było z całą tą podróżą. Setki doradców z wiedzą wyniesioną z telewizji udowadniały mi w Polsce, jak pomylony jest pomysł rocznego podróżowania z dziećmi. Czy nie wiedzą, że to przeciętność daje poczucie bezpieczeństwa? Tkwiąc przez całe życie w swych konformistycznych kokonach bezpieczeństwa, tracą możliwość prawdziwego przeżywania danego im czasu tu, na ziemi. Tylko podejmując ryzyko, możemy spełnić nasze marzenia, a więc zrealizować to, czego pragniemy najbardziej. Niestety, realizując marzenia, trzeba się liczyć z kosztami oraz błędami i starać się jedynie ograniczyć ich liczbę. Postępując dokładnie w ten sposób, zostawiłem w parku żonę z dzieciakami. Bez portfela i paszportu poszedłem z drobniakami w kieszeni zobaczyć biedę ludzi w bogatym mieście."

Taka właśnie była nasza roczna wyprawa dookoła świata. Bez kolorowania i upiększania. Prawdziwa i w prawdziwy sposób pokazująca świat oraz relacje w podróżniczej rodzinie.

 

Znamy się na pisaniu książek, bo 1 część naszych przygód została wydana przez Wydawnictwo Bezdroża. W kwietniu tego roku ukazała się I częśc serii "Zabrałam brata dookoła świata-Ameryka Łacińska, w której opisujemy nasze przygody w Gwatemali, Belize, Meksyku, Salwadorze, NIkaragui, Kostaryce, Kolumbii, Hondurasie, Kubie, Panamie i Ekwadorze. Część 2 planujemy wydać z Waszą pomocą!

Na codzień jesteśmy zwykłą polską rodziną, która budzi się rano i przygotowuje dzieci do szkoły. Rodzice ida do pracy i gdieś wieczorem spotykają się, by zjeść razem kolacje i chwilę pogadać. Brak tych wspólnych chwil był właśnie główną przyczyną decyzji o rocznej podróży, która tak na prawdę była wspólnym czasem z dziećmi. Była wspólnym odkrywaniem fascynującego świata i ... rodzinnych relacji. Jeśli pragniesz nas lepiej poznać to zapraszamy na www.lopacinskichswiat.pl

Książka na pewni Ci się spodoba, bo piszemy ją na 4 głosy. Każdy znajdze tu coś dla siebie. Lusia opowiada o swoim dziecięcym poznawaniu świata a Wojtek - już nastolatek pisze o własnych odczuciach, z surowością dorastającego chłopaka ocenia rodziców i ... dziwne sytuacje ns świecie. Mama "wiecznie" narzeka na spanie w namiocie  a zwariowany tata, co chwila wymysla nowe przygody, jak np. zdobywanie 6-tysięcznikam w Boliwii i Peru. Jeśli masz ochotę przeczytać 1 rozdział z 1 części naszych przygód, to pobierz go tutaj.

Dzięki Waszej pomocy pragniemy opłacić redakcję, korektę językową i skład naszego tekstu (co ma kosztować 4,5 tys zł) i wydrukować 1000 książek. A to ma kosztować 5 tysięcy złotych, czyli druk jednej książki nie przekroczy 5 zł. Koszty obsługi portalu Polak Potrafi w wysokości 950 zł zapłacimy sami. W naszej wyprawie często prosiliśmy ludzi o pomoc. Spaliśmy u nich w domach i czerpaliśmy z ich serc, odwdzięcając się szczerym zainteresowaniem i uśmiechem. Ta książka opowiada też o tym: o drugim człowieku. Dlatego właśnie szukamy wsparcia w jej druku w portalu Polak Potrafi.

Gdy uzbieramy większą kwotę, niż zgłaszamy, to zwiększymy ilość druku. Każde 5 złotych więcej, da jedną więcej wydrukowaną książkę. My też w podróży chcieliśmy się odwdzęczać naszym gospodarzom i czasem myliśmy im naczynia, sprzątaliśmy domy albo organizowaliśmy szkolne prezentacje. Na tych spotkaniach nasze dzieci opowiadały o Toruniu, o Polsce, o śniegu i lepieniu bałwana a my rodzice, tańczyliśmy poloneza i śpiewaliśmy hymn Polski.

 

Na pytania czekamy pod adresem: eliza@lopacinski.pl albo na naszym Fb/lopacinskichswiat Jeśli nam pomożecie, to książka będzie gotowa już w sierpniu i jeszcze w te wakacje przeczytacie o przygodach w Peru, Boliwii, Chile, Argentynie, Urugwaju, Paragwaju i Brazylii. A w nich o zdobyciu 6-tysięcznika w Peru i miesiąc później wspólnie z 13 letnim synem, innego 6-tysięcznika w Boliwii. Przeczytacie o przekroczeniu środka ziemi w Ekwadorze i dotarciu do najdalszej miejscowości na kuli ziemskiej, Puerto Williams, która leży zaledwie kilkaset kilometrów od Antarktyki. Te i inne historie opowiemy dzięki Waszej pomocy :)

PATRONATY MEDIALNE NAD KSIĄŻKĄ

 

 

 

 

POLECAJĄ NAS

 

PYTAJCIE O CO CHCECIE 

eliza@lopacinski.pl

882 096 073

 

DZIĘKUJEMY ZA POMOC I ZA NASZ WSPÓLNY SUKCES !!!


NO I ŻYCZYMY MIŁEJ LEKTURY, BO PONIŻEJ WKLEJAMY WAM KILKA FRAGMENTÓW, ABY POCZUĆ PODRÓŻNICZY KLIMAT KSIĄŻKI :) 

 

 

 A NA KONIEC CIEKAWY PREZENT DLA WSZYSTKICH,
KTÓRZY WESPRĄ NASZ PROJEKT KWOTĄ 14 ZŁ. 

To zupełnie nowa nagroda!!!! Wesprzyj projekt druku książki kwotą 14 zł a my wyślemy Ci kartę z drukarni z 8 lub 16 zadrukowanymi próbnie stronami książki. Na samym dole prezentacji naszego projektu znajdziesz zdjęcie takiej karty. Twoje dziecko zobaczy jak powstaje książka i jak wyglądają wielkie arkusze drukarskie jeszcze przed pocięciem na strony!!!!!