Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

wojciech.krypiak

wojciech.krypiak

Warszawa

Wojtek: mąż, ojciec, informatyk z zawodu, muzyk z zamiłowania, lider projektu - z przypadku :)
Rockolędy: przyjacielsko-rodzinny projekt łamiący stereotypy i pokazujący, że wspólne kolędowanie nadal może przynosić radość nie tylko wykonującym, ale również słuchającym.
Po 10 latach od nieśmiałego rozpoczęcia tego niecodziennego przedsięwzięcia wydajemy naszą drugą płytę.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

Ekipa Projektu

magdalenamaria.musial

magdalenamaria.musial


7830 PLN z 10000 PLN

41 Wspierający

8 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 22.11.2018 22:10

Rockolędy - wydanie nowej płyty pt. 'Cuda, cuda'

This project is also available in english version. Click here to change language

O projekcie

GITARY, BĘBNY, SMYCZKI, DĘCIAKI,
PERKUSJA, CHÓRKI, DOROŚLI, DZIECIAKI!

Dzień-dobry-wieczór wszystkim!
Wita Was projekt Rockolędy. Po 10 latach od nieśmiałego rozpoczęcia tego niecodziennego przedsięwzięcia nadeszła pora na wydanie już drugiej naszej płyty. Znajdzie się na niej 12 kolęd i pastorałek w niespotykanych dotąd aranżacjach, w tym aż 3 własne kompozycje, oraz utwór napisany do słów Karola Wojtyły. Nagrania są już na ukończeniu, przed nami jeszcze miksy, mastering, no i oczywiście wydanie nowego albumu. Bez Waszej pomocy się jednak nie obędzie, dlatego serdecznie zachęcamy do wsparcia i z góry za nie dziękujemy!

 

O projekcie

 

Rockolędy to nowe podejście do starodawnej tradycji wspólnego kolędowania. My postanowiliśmy złamać trochę utarte schematy i zagrać kolędy inaczej. Zmienić dur na moll, wpleść harmonię zupełnie inną niż do tej pory i utrzymać w jakimś zupełnie innym klimacie: rock, pop, folk, wykorzystując też klasyczne pociągnięcia smyczków. To wszystko po to, żeby nie zasypiać na Wigilii zaraz po dwunastym daniu, ale budzić siebie i innych do Bożonarodzeniowej radości i utrzymywać ją jak najdłużej się da!

 

Kim jesteśmy?

 

Nasz zespół aktualnie liczy kilkadziesiąt osób pochodzących z rodzin Borowców, Borowskich, Janke, Krypiaków, Krześniaków, Łepkowskich, Markowskich, Musiałów, Ostrowskich, Pękackich, Rylskich, Sieluków, Suchorabów. Niemal każdy z nas do aranżacji kolęd dorzuca coś od siebie, dlatego nie ma mowy o zamykaniu się w jakimś konkretnym stylu. 

Rdzeń zespołu stanowią dzieci, których jest ponad 30! Co roku coraz więcej. Opanować ich nie idzie, ale jak wyjdą na scenę… Sami zobaczcie.

 



 

 

 

Sposobem na to całe zamieszanie jest zrobienie z niego Rockolędowej przygody. Co ważne - wspólnie z biskimi! Dumny Olek z tatą wieczorem jadą na próbę, dwie ukochane siostry cioteczne grają w duecie na fletach, Ewa i Ania występując w chórkach łamią stereotypy, że mama dużej rodziny nie ma czasu na przyjemne wariactwo :) Basia ze swoją mamą śpiewają w chórkach, Ula z tatą komponują razem jeden z kawałków. To jest nasz wspólny czas, luz bez rodzicielskich oczekiwań, na co dzień tak trudny do zrealizowania. Niezmiernie cenny dla naszych dzieci i dla nas rodziców. Takie cuda tylko w święta!

Baterie ładujemy na koncertach. Wychodząc na scenę, dzieciaki wygrywają z własną nieśmiałością, bo nie robią tego aby błyszczeć, ale mają cel: dać innym chociaż trochę tego co sami mamy! A za plecami wielkie wsparcie – tata, mama, wujek, starsza siostra.


  

 

Jak to się wszystko zaczęło?

Zupełnym przypadkiem, w jakiejś niewielkiej salce, w grupie kilku znajomych rodzin. Do dziś próbujemy nadążyć za tą rozpędzoną kulą śnieżną. Początkowo graliśmy koncerty w kościołach, ale potem już szło szybko… kilkukrotnie podczas Orszaku Trzech Króli na Pl. Piłsudskiego w Warszawie, Teatrze im Stefana Jaracza w Otwocku a nawet w Teatrze Buffo. W 2014 roku nagraliśmy naszą pierwszą płytę, a nasze kolędy usłyszeć można było nawet w Radiowej Trójce. Kto by wyśnił kiedyś taki scenariusz?

 

 

 

Dlaczego druga płyta?

 

Bo to taki trochę „efekt uboczny” naszego muzycznego i duchowego poruszenia. Znajdą się na niej nowe aranżacje znanych kolęd jak i własne kompozycje około Bożonarodzeniowe. Szczególną jest dla nas aranżacja stworzona do słów z dramatu „Promieniowanie Ojcostwa” Karola Wojtyły, którą zatytułowaliśmy „Ojca Syna blues”. Tekst mówi o wzajemnej relacji ojca i syna, którą pokazujemy w kontekście Betlejem. Również naszego autorstwa jest świąteczny kawałek w ciepłym bluesowym klimacie Świątecznego czasu pt. „Śnieg” - bardzo szybko wpada w ucho i z głowy wyjść już nie może. Na drugim biegunie nastrojów mamy też uwielbianą przez dzieci autorską kolędę „Ośle jęki”, żeby nie zapominać kto pierwszy w stajence otwierał budzie do śpiewania, podczas gdy pasterze jeszcze spali...  

 

 

Na co wydamy zabrane środki?

Jeśli zbierzemy wymagane minimum, pieniądze przeznaczymy na pokrycie kosztów związanych z wydaniem nagranego materiału – zaprojektowanie okładki oraz wytłoczenie płyty. A jeśli coś nam jeszcze zostanie, może pomyślimy o jakimś fajnym koncercie jubileuszowym…

 

Komu kolęda w sercu gra, a do niej tango, rock i classica,
niech naciśnie guzika i wrzuci trochę grosza do koszyka!