Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Michał Rozkrut

Michał Rozkrut

Szczecin, Polska

Jestem pisarzem, mam w dorobku kilka książek. Poza tym mam za sobą prowadzenie szkoleń z umiejętności miękkich i różne wystąpienia publiczne. Rekreacyjnie uprawiam sztuki walki oraz pływanie. Staram się podróżować i poznawać świat z innych punktów widzenia. Fascynują mnie ludzie.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

149 PLN z 5350 PLN

5 Wspierający

38 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 27.04.2019 22:10

Pułapka Rajskiej Wyspy

O projekcie

Witaj! Nazywam się Michał Rozkrut i potrzebuję Twojej pomocy przy wydaniu mojej kolejnej książki.

 

Poniżej przeczytasz o:

 

  • najnowszej książce
  • mojej osobie
  • kosztach
  • planach w przypadku sukcesu lub porażki
  • co zyskasz Ty na wsparciu mnie (najważniejsze)
  • FAQ

Zaczynamy...

 

"Pułapka Rajskiej Wyspy"

 

Kilka słów o fabule książki:

 

Życie Marcina posypało się jak domek z kart... Stracił pracę, przyjaciół i dziewczynę, a lada moment straciłby wolność. Prokuratura domaga się jego głowy za coś, do czego nie chce się przyznać. Uciekł daleko na wyspę Sylt, ale tam wpadł w pułapkę. Pułapkę Rajskiej Wyspy... Okazało się, że musi stawić czoła jeszcze większym problemom niż u siebie. Czy się wydostanie? Jak sobie poradzi? Kto mu pomoże, a kto się znowu odwróci?

 

 

Skąd pomysł na "Pułapkę Rajskiej Wyspy"?

 

W 2017 roku pracowałem na wyspie Sylt. To bardzo znane miejsce w Niemczech. Tam natknąłem się na nieuczciwego pracodawcę oraz podejrzanych ludzi. Przeżyłem osobiście sytuacje nie do pozazdroszczenia. Jednak poradziłem sobie, wróciłem do Polski na własnych zasadach. Przywiozłem ze sobą bagaż doświadczeń, który przelałem na papier.

 

Uznałem, że tamte przeżycia - po dodaniu kilku postaci i scen - są dobrą bazą na świetny kryminał. Ta książka to pokłosie tamtych wydarzeń, z delikatną (!) domieszką fantazji.

 

 

 

Czego możesz się spodziewać po tej książce?

 

Przede wszystkim wartkiej akcji, dynamicznej narracji, niekiedy plugawego języka i subtelnego humoru :)

 

Osoby, z którymi podzieliłem się tekstem, chwalą mnie także za realizm, spójność i to, że "świetnie się czyta".

 

Oto świeża recenzja:

 

 

 

Dlatego, że crowdfunding to wspaniałe zjawisko, które wyciąga na wierzch nasze najlepsze cechy. To fantastyczne, jak twórcy mogą pokazać się szerszemu gronu ze swojej kreatywnej strony.

 

A jeszcze lepsza jest satysfakcja ze wsparcia kogoś, kto tego potrzebuje.

 

Wierzę, że nie ma obecnie lepszego sposobu na to, aby oddać w Wasze ręce najnowszą książkę.

 

A wydanie książki to nie jest miękki kawałek chleba...

 

 

Celem zbiórki jest 5350 złotych...

Powyższa kwota pozwoli mi na pokrycie licznych kosztów, takich jak:

  • redakcja
  • skład
  • korekta
  • stworzenie okładki
  • stworzenie ebooka
  • dystrybucja do hurtowni, księgarń i bibliotek
  • numer ISBN (darmowy, ale konieczny)
  • druk 500 egzemplarzy - idealny na początek (info o strategii wydawniczej poniżej)

Koszty marketingu oraz prowizji dla Polakpotrafi.pl biorę na siebie.

 

 

 

Oczywiście, nie zamierzam tylko brać pieniądze. W zamian za Twoje wsparcie przewidziałem różnorodne nagrody. Niektóre są nielimitowane (jak egzemplarz "Pułapki Rajskiej Wyspy"), a inne mają ograniczoną ilość. Jeśli zależy Ci na jednej z nich - pamiętaj, że kto pierwszy, ten lepszy!

 

Możemy je podzielić na trzy grupy:

  • nielimitowane dla osób prywatnych - podziękowania, egzemplarz "Pułapki Rajskiej Wyspy"
  • limitowane dla osób prywatnych - egzemplarze dwóch pierwszych książek oraz pakiety
  • dla firm, limitowane - w ich przypadku wystawiam fakturę, podpisujemy umowę i działamy. Zanim wybierzesz tę nagrodę napisz do mnie, abyśmy uniknęli nieporozumień.

 

 

 

Zamierzam przeznaczyć 5350 złotych na wymienione wyżej koszty wraz z drukiem 500 egzemplarzy.

 

Dlaczego tyle? Doświadczenie w wydawaniu książek swoich oraz moich znajomych pokazuje, że jest to idealna ilość dla osoby w mojej sytuacji. Co innego, gdy ktoś jest debiutantem, a co innego, gdy ktoś jest celebrytą. Ja jestem pomiędzy: mam doświadczenie, umiejętności, styl i "dorobek", ale nie jestem jeszcze znany.

 

W tej sytuacji najlepiej sterować wydaniem "ręcznie". Wypuścić niewielki nakład, skupić się na marketingu, robić szum... i po czasie zrobić dodruk. Dzięki temu początkowe koszty są niższe, ryzyko porażki również. Za to potencjał jest ogromny i czeka na wykorzystanie :)

 

Współpraca z wydawnictwami nauczyła mnie, że - z całym szacunkiem - nie można oddawać im całej kontroli nad sytuacją. Wydanie własnym sumptem pozwoli mi na niezależność i jednocześnie odpowiedzialność za wynik. To również lepsze warunki do tego, by wykorzystywać swoje pomysły.

 

Wydawanie książek to sport zespołowy. Naturalnie niczego nie zrobię sam. W całym procesie będą mnie wspierać Partnerzy, których jednak też trzeba opłacić. Nie mogę sam robić redakcji książki, bo swoje błędy łatwo przeoczyć.

 

 

Co w przypadku sukcesu?

 

Należy liczyć się nie tylko z porażką, lecz również z sukcesem.

Oto, co zamierzam, gdy przekroczymy 5350 złotych:

 

Przy pułapie 135% - przetłumaczenie książki na język angielski, stworzenie okładki oraz ebooka i wprowadzenie go na Amazon.

 

Przy pułapie 170% - przetłumaczenie książki na język niemiecki, stworzenie okładki oraz ebooka i wprowadzenie go na niemiecki Amazon oraz niemieckie księgarnie.

 

Przy pułapie 200% - wprowadzenie książki papierowej na rynek niemiecki.

 

Jeżeli ostateczne wsparcie przekroczy jedną granicę, ale nie dosięgnie drugiej (np. 114% albo 163%) to nadprogramowe środki przeznaczę na marketing, odejmując jednocześnie własny udział.

 

Dlaczego porywam się na tłumaczenie, a po prostu nie zwiększę nakładu?

 

Dlatego, że... nie ma takiej potrzeby. Kiedy sprzedam nakład, to pojawi się dodruk. To rozwiązanie jest korzystne z dwóch powodów. Po pierwsze, mamy dzięki temu do czynienia z samofinansującym się dziełem, które korzysta z efektu kuli śniegowej. A po drugie, o wiele łatwiej i sensowniej jest wprowadzać ewentualne korekty i poprawione wydania.

 

 

 

Nazywam się Michał Rozkrut i czuję się przede wszystkim pisarzem. Już jako kilkuletnie dziecko zasłuchowałem się w opowieściach ludzi i buszowałem w książkach i komiksach. Nie tylko słuchałem i oglądałem obrazki, ale wkrótce rozpocząłem czytanie. Do tego doszło pisanie "do szuflady". Napisanie swojej własnej książki było dla mnie od dawna oczywistym marzeniem.

 

Po latach udało się! Kiedy miałem 21 lat, wydałem debiutanckie dzieło pt. "Mroczne Wzgórze" (info niżej). Oprócz tworzenia dobrej fabuły, zainteresowałem się też pisaniem marketingowym oraz poradnikowym, by jak najwięcej wiedzieć o języku. Rezultatem moich nowych zainteresowań była książka "Mistrz Życia", którą wydałem mając 25 lat (info niżej).

 

Pomogłem kilku znajomym w napisaniu i wydaniu ich książek. Niektórych bardzo wspomogłem jako tzw. ghost writer. Mam również epizod z wydawaniem anglojęzycznym na Amazon. Dało mi to jeszcze więcej umiejętności i wyobraźni o tym, jak można tworzyć książki.

 

To ja cieszący się z sukcesu. Przyszłego, bo jeszcze nie nadszedł ;)

 

Teraz proszę Ciebie o wsparcie, bo potrzebuję go, aby wydać moje najnowsze, najlepsze i jednocześnie najważniejsze dzieło.

 

Inspiracje: jako pisarz bardzo cenię Terry'ego Prachetta, George'a Orwella, Lwa Tołstoja, Roberta Silverberga oraz Marinę i Siegieja Diaczenko. W kinematografii jestem pod wrażeniem elastyczności Stevena Spielberga oraz humoru i drobiazgowości Woody'ego Allena. W grach video najwięcej dało mi obcowanie z fabularnymi majstersztykami studiów Bioware i CD Projekt RED.

 

Staram się również czytać artykuły, wywiady i biografie, żeby poznać jak najwięcej cudzych punktów widzenia.

 

 

 

Dlatego przedstawiam Ci moje dotychczasowe dzieła (możesz je dorwać w ramach Nagród - info po prawej):

 

 

"Mroczne Wzgórze", wyd. Novae Res, 2011 r.

 

 

Dostępna m.in. w Empiku: kliknij tutaj >>>

 

Ciekawostka: pierwsze 4 rozdziały napisałem w wieku 11 lat (później je tylko ulepszyłem językowo), a wszystkie następne już jako dorosły człowiek. Dzięki temu książka nie straciła dziecięcej fantazji, a zyskała już wykształcone pióro :)

 

 

 

"Mistrz Życia", wyd. Złote Myśli, 2015 r.

Przykładowa opinia:

Dostępna m.in. w Empiku kliknij tutaj >>>

 

Ciekawostki: napisałem tę książkę przede wszystkim dla mężczyzn 17-26 lat, natomiast anonimowe ankiety wykazały, że najbardziej spodobała się kobietom w wieku 35-44 lat :)

 

Książka wskoczyła na pierwsze miejsce listy bestsellerów wydawnictwa Złote Myśli już w pierwszym miesiącu sprzedaży.

 

 

Oprócz powyższych napisałem:

 

 

 

 

 

Czuję się w obowiązku, aby przyznać się do dwóch rzeczy związanych z książką. Mam nadzieję, że to nie wpłynie na Twoją decyzję o wsparciu. Chcę jednak być szczery i otwarcie powiedzieć o tym, co się może zadziać.

 

1) Tytuł książki może się zmienić

 

Amatorzy uważają, że wszystko wiedzą najlepiej. A profesjonaliści testują :)

 

Tytuł "Pułapka Rajskiej Wyspy" jest dobry, lecz nadal szukam lepszego. Prowadzę testy i sprawdzam, na który tytuł ludzie najlepiej reagują. Może się tak zdarzyć (acz nie musi!), że inny tytuł generuje lepsze reakcje. Jeżeli tak się stanie, to zmienię tytuł książki.

 

Weź to proszę pod uwagę przy wyborze nagród. Wprawdzie jest tam napisane "Pułapka Rajskiej Wyspy", lecz ostateczny tytuł może być inny. Chodzi o tę samą książkę ;)

 

2) Wysyłka nagród

 

Dwie pierwsze książki, czyli "Mroczne Wzgórze" i "Mistrz Życia" zostaną wysłane niezwłocznie po udanej zbiórce.

 

Natomiast "Pułapka Rajskiej Wyspy" nie została jeszcze wydrukowana. Zostanie ona wysłana, gdy tylko egzemplarze do mnie trafią. Chcę się jednak zabezpieczyć na wypadek, gdyby z przyczyn niezależnych ode mnie coś poszło nie tak.

 

Dlatego oświadczam, że egzemplarze "Pułapki Rajskiej Wyspy" zostaną wysłane w ciągu tygodnia od otrzymania ich z drukarni, najpóźniej w listopadzie 2019.

 

W praktyce realnym terminem jest tuż przed albo na początku wakacji, ale dla bezpieczeństwa deklaruję listopad 2019.

 

 

 

Możesz zamknąć tę stronę. Jeśli tak, to dziękuję Ci bardzo za uwagę i powodzenia!

 

Możesz mnie również wesprzeć. Zrobisz to wybierając jedną z nagród po prawej stronie, a także udostępniając tę zbiórkę i opowiadając o niej znajomym.

 

Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc. Wierzę, że historia zawarta w tej książce zasługuje na powszechne poznanie!

 

Pozdrawiam serdecznie,

 

Michał Rozkrut

 

PS. Jeżeli masz do mnie jakieś pytanie, sugestię albo krytykę, to zapraszam na e-mail: michal.rozkrut@gmail.com

 

Możesz się też zapoznać z FAQ, który dla Ciebie przygotowałem :)

 

 

Dlaczego książka „Pułapka Rajskiej Wyspy” nie ma okładki?

 

Dlatego, że nie jestem zadowolony z dotychczasowych propozycji. Okładka to bardzo ważny element i trzeba się do niego przyłożyć. Chcę mieć pewność, że będzie jednocześnie artystycznie dobra, zachęcająca i spójna z książką.

 

Zbierasz na nakład w wysokości 500 egzemplarzy. Co się stanie, jeżeli będziesz miał 500 wspierających, gdzie każdy zażyczy sobie egzemplarz? Co będzie z dystrybucją?

 

To nie jest żaden problem. W takim przypadku zmodyfikuję umowy z wydawnictwem i drukarnią (ku ich uciesze). Po prostu nakład się trochę zwiększy, aby wypełnić zobowiązania zarówno wobec Wspierających, jak i księgarń oraz bibliotek.

 

 

Skąd wziąłeś te koszty? Czy nie da się tego zrobić taniej?

 

Budżet 5350 zł przy nakładzie 500 egzemplarzy jest idealnym kompromisem pomiędzy kosztami a jakością. Oczywiście, że da się taniej i więcej. Z drugiej strony można też wydać dwa razy mniej egzemplarzy za dwukrotność potrzebnej mi kwoty.

 

Pamiętajmy, że koszta samego druku to nie wszystko. Dochodzą jeszcze takie prace jak redakcja czy korekta. Zrobią to moi Partnerzy, których muszę opłacić.

 

Dlaczego w pierwszej kolejności chcesz przetłumaczyć książkę na angielski, skoro akcja dzieje się w Niemczech?

 

Wejście na rynek niemiecki akurat z tą książką będzie dla mnie wielką przygodą i wyzwaniem. Mam nadzieję, że książka przyczyni się do zmian na lepsze, jakie zajdą na wyspie Sylt.

 

Aby to zrobić, trzeba się dobrze przygotować. Rozpoczęcie od rynku anglojęzycznego pozwoli mi spokojnie zbudować pozycję dla książki. O wiele większy rozgłos zyska w samych Niemczech, jeżeli będzie miała już wyrobioną markę niż gdybym chciał startować od razu u nich.

 

Pamiętajmy, że jestem dla Niemców obcokrajowcem. Czeka mnie znacznie więcej pracy marketingowej niż w Polsce. Na to będą dobre warunki kiedy obecny projekt okaże się sukcesem.

 

Prędzej czy później zamierzam to zrobić. Jeżeli nie uzyskam wsparcia tutaj, to trudno, opóźni się to w czasie. Ale i tak nadejdzie :)

 

Czy przewidujesz spotkania autorskie?

 

Spotkania autorskie to nieefektywna forma promocji. Służą one pogłębianiu więzi z Czytelnikami. Jeżeli będę je organizował, to wyłącznie w tym celu.

 

Co zrobisz, jeżeli akcja na Polakpotrafi.pl się nie uda?

 

W razie niepowodzenia mam jeszcze przygotowany Plan B i nawet Plan C. :)

Książka na pewno zostanie wydana jeszcze w tym roku.

 

 

 

PPS. Jeszcze raz dziękuję za zapoznanie się ze zbiórką. Zachęcam, wesprzyj mnie kwotą, na jaką możesz sobie pozwolić i udostępnij tę stronę w social media!

Dziękuję! :)