Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Zbigniew Jarek

Zbigniew Jarek

Łomno, Polska

Witam serdecznie wszystkich ludzi dobrej woli. Nazywam się Jarek imię Zbigniew. Często ludzie się pytaja które nazwisko:) Urodziłem się w mroźny dzień roku 1987 w miejscowości Lechów w górach Świętokrzyskich. Jestem prostym człowiekiem z prowincji. Moja rodzina z dziada pradziada mieszkała na wsi. Mam kochającą żonę i trójkę dzieci. Wychowałem się w rodzinie wielodzietnej. Jako jedyny z dziesięciorga rodzeństwa pisze i tworze: wiersze, scenariusze filmowe, skecze kabaretowe również napisałem książkę o życiu - Przypowieści Piękne brata Jakuba. Gdy byłem dzieckiem chciałem zostać astronautą a zostałem technikiem bhp. Oczywiście jak to bywa w Polsce i tak nie pracuje w swoim zawodzie tylko przy ,,recyklingu wody''. Jak to mi ktoś kiedyś powiedział praca uszlachetnia człowieka. Moi rodzice nauczyli mnie tylko jednej rzeczy w życiu - samodzielności. Rzadko proszę o pomoc, tym razem jednak będzie mi potrzebna żeby wydać moją książkę.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

4 PLN z 4300 PLN

1 Wspierający

31 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 20.09.2018 22:10

Książka Przypowieści Piękne brata Jakuba

O projekcie

 Witam wszystkich. Chciałbym przekazać wam swoją książkę  ,,Przypowieści Piękne brata Jakuba''. Nie ukrywam że jest moim marzeniem wydać książkę i dotrzeć do dużej liczby czytelników. Książka już posiada numer ISBN. Jest dostępna w formie ebook na Książki Play. Cena jest nie duża tylko 2zł. Za pieniądze z projektu chce wydać 1000szt mojej książki. Zaprojektować okładkę oraz marketing. Dwa egzemplarze wyślę do Bibloteki narodowej. Teraz kilka słów o zawartości. Jestem wizjonerem lecz w ksiażce powróciłem do czasów przed narodzinami Chrystusa. Tak jak wtedy tak i dzisiaj ludzie mają podobne problemy. Wciaż szukamy szczęścia , poszukujemy miłości, kierujemy się nadzieją na lepsze jutro. Czym jest dobro? Czy dobrze postępujemy? Jest to dzieło filozoficzne zagłebione w religi chrześcijańskiej. Główna fikcyjna postać książki a zarazem narrator  to nauczyciel Jakub. Syn arcykapłana. Akcja dzieje się w Jerozolimie. Jakub odpowiada ba pytania ludzi przypowieściami. Kto ma uszy niech słucha uważnie. Ogółem jest 45 przypowieści, poniżej przedstawiam kilka z nich.

 

Przypowieść o koronie

 

Bawili się chłopcy na placu przy Jakubie gdy jeden z nich spostrzegł karawanę i pośród niej Króla. Krzyknął.

- Król! Król jedzie!

Jakub słysząc to. Zapytał się chłopca.

- Skąd chłopcze wiesz że to król?

Odpowiedział zaskoczony pytaniem chłopiec.

- Bo na głowie ma koronę.

Odrzekł mu Jakub.

- Przybliżcie się. Czy wiecie że dawniej królowie Ziemi nie nosili koron. Opowiem wam historie. Dawno temu w czasach pradawnych istniały na ziemi cztery królestwa. Trzy ludzi i jedno szatana i jego demonów. Rządny nienawiści do ludzi nie mógł ścierpieć tego że między ludźmi jest pokój. Uknuł podstęp. Wyprawił wielką ucztę w swoim pałacu i zaprosił na nią wszystkich ludzkich królów. Przybyli oni wraz ze swoimi sługami i zasiedli do stołu. Gdy jedli szatan wszedł na sale mając na głowie złotą koronę utkaną szmaragdami i rubinami. Królowie spostrzegli ów ozdobę i zaczęli się wypytywać szatana co to jest. On im odpowiedział pytaniem. Któż mnie o to pyta? Odpowiedzieli królowie. My królowie. Szatan odwrócił się do nich plecami i po chwili rzekł. W tym tłumie nie potrafię odróżnić królów od ich sług. Oni zaczęli się tłumaczyć. Czyż nie mamy pięknych jedwabiów. Czyż słudzy nasi ośmielili by się odezwać przed nami? Szatan stanął miedzy nimi i z pogarda przemówił. W tym pomieszczeniu zaprawdę jest tylko jeden król ten co dzierży na głowie insygnia władzy. Koronę. Zaczęli królowie ludzcy jeden przed drugim go prosić. My tez jesteśmy królami też taka koronę powinniśmy nosić. Szatan z uśmiechem rzekł. Dobrze. Poznajcie moja dobroć. Na znak pokoju pomiędzy naszymi królestwami każe swoim sługą odlać wam korony ze szczerego złota. I tak się stało. Po miesiącu wrócili do niego po korony. Ustawili się w rzędzie a szatan nałożył im korony na głowy. Temu co miał najbogatsze królestwo i największe. Koronę z brązu bez ozdob. Drugiemu koronę ze srebra. A trzeciemu co władał najmniejszym królestwem. Koronę złotą oblataną drogocennymi kamieniami. Tak szatan zapieczętował swoją władze nad ludźmi. A królowie spostrzegli ze ich korony się różnią i weszła miedzy nimi waśń kto jest największy z pośród nich i kto powinien nosić złotą koronę. Rozpoczęła się wojna miedzy ludzkimi królestwami. I tak szatana skłócił ludzi i czasy pokoju minęły.

 

Przypowieść o miłosiernej pogance

 

Żył w Jerozolimie mężczyzna biedny i bez domu. Gdy pewnego dnia żebrał na ulicy podeszła do niego poganka. Zamiast pieniędzy wyciągnęła do niego dłoń. On te dłoń chwycił i poszedł do jej domu. Gdy wrócił po kilku latach do miasta i przechodził obok świątyni, jeden z faryzeuszy widząc go z poganką rzekł do niego.

- Witaj bracie. W duchu i w wierze jesteś nasz a poślubiłeś pogankę. Racz ją odprawić. Spójrz na twe siostry które chciałyby być twoimi wybrankami.

Mężczyzna zezłościł się słowami faryzeusza. Rzekł do kobiet stojących obok.

- Wprawdzie jesteście dzisiaj moimi siostrami a gdzieście były jak siedziałem tu jak ten żebrak brudny, w porwanych szatach. Która mnie zauważyła? Która podała kromkę chleba? Nie jest dobrze być biednym ale gorzej być sam. Samemu byłem nic wart. Mówicie na moją żonę poganka bo nie wierzy w Boga ale dzięki niej uwierzyłem w ludzi. Jako jedyna wyciągnęła do mnie dłoń i powstałem z kolan. Jakom że ona miała wiarę że zawierzyła żebrakowi. Zabrała mnie do swego domu. Nie obdarowała złotem czy kadzidłem tylko ciężką pracą. Tyle łez tyle poświęceń. Gdy było mi źle ona się ode mnie nie odwróciła jakże ja teraz mogę się od niej odwrócić gdy jest mi dobrze. Gdybym tak postąpił zaprawdę piekło by się o mnie upomniało.

Faryzeusz dalej nakłaniał mężczyznę.

- Jakże możesz kochać niewierną?

- To nie jest ważne czy ją kocham ważne żebym dotrzymał sprawiedliwości. Prawo było nam dane ale obowiązuje wszystkich. My żydzi tak już mamy że szanujemy tych co stoją a z pogardą przechodzimy obok leżących. Lecz i leżący kiedyś powstaną a my upadniemy.

 Przypowieść o pustce

 

Przyszedł do Jakuba człowiek który chciał mu się pochwalić.

- Jakubie. Mam już wszystko. O co teraz powinienem się modlić do Boga?

Jakub się zasmucił jego słowami.

- Skoro mówisz że masz wszystko tak naprawdę nie masz nic. Nie wiesz o co się modlić. Módl się o trzy rzeczy. O słuch, o wzrok i o serce. Słuch żebyś słyszał pragnienia bliźnich. Wzrok żebyś widział czego potrzebują i serce żebyś był czuły na ich cierpienia. Módl się o swoich braci. Masz wszystko podziel się z potrzebującymi. Raz pewien bogacz sprzedał swój majątek i rozdał biednym. Jego przyjaciel rzekł do niego. Nic teraz nie masz. On mu odpowiedział. Przyjacielu może i nie mam nic tu na Ziemi to jak umrę i stanę przed sądem ci ludzi zaświadczą przed Bogiem że byłem sprawiedliwy. Słyszałem ich wołanie. Widziałem ich ubóstwo i byłem czuły na ich cierpienie. Miej uwagę że pustka cię ogarnia a to prosta droga do otchłani.

Człowiek wysłuchał Jakuba i odszedł zawiedziony. Bo spodziewał się pochwały a usłyszał pogardę.

Prototyp okładki

 Wszystkim wspierającym mój projekt, z całego serca bardzo dziękuję !

Zapraszam do kontaktu: zbyszekjarek@o2.pl