Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Agnieszka Bernas

Agnieszka Bernas

Kraków, Polska

Projektuję i tworzę, lubię to. Lubię się nie nudzić. Ukończyłam studia z zakresu zdrowia publicznego (zarządzanie), marketingu, grafiki reklamowej a aktualnie kończę architekturę wnętrz na krakowskiej ASP. Mam wiele pomysłów i cieszy mnie ich realizacja.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

62 PLN z 20000 PLN

4 Wspierający

19 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 08.11.2018 22:10

'Porwanie studenta' - projekt zbiorowej wyobraźni

O projekcie

Cześć. Proponujemy, żebyście razem z nami dopracowali niezwykłą książkę. "Porwanie studenta" to nasze rodzinne dzieło - napisaliśmy ją: ja (projektantka i menedżerka), mój mąż Tomek (trener piłkarski) oraz Klaudia (uczennica IV-tej klasy szkoły muzycznej, perkusja) i Maja (uczennica I-szej klasy szkoły muzycznej, akordeon). To książka dla każdego, kto umie czytać:)

 

Nie, ale to nie znaczy, że nie mamy zacząć:) Jakiś czas temu w odpowiedzi na konkurs literacki wymyśliliśmy historię grupy osób, które opisaliśmy i zilustrowaliśmy. Opowiadamy w książce o tym jak próbują uratować porwanego studenta z rąk Okropielli. W książce jest dużo toleracji, przymrużenia oka, życiowej perspektywy, uroku i swobody. Robiliśmy, co chcieliśmy. Nie zwyciężyliśmy:), ale wtedy obiecałam moim dziewczynom, że ją wydamy. Niech dłużej nie czekają:)


Nasza książka stała się tematem mojej pracy dyplomowej na studiach z grafiki reklamowej w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. J. Tischnera. Prototyp jest i zdane na 5:) Pewnie moglibyśmy się postarać ją wydać o własnych siłach, ale zaświtała mi w głowie myśl, że jest nas więcej. Takich, którzy lubią wymyślać dziwne historie, którzy nazywają rzeczy po swojemu, cieszą się detalami. Takich, którzy opowiadają swoim dzieciom wymyślone na poczekaniu bajki albo rysują na nudnych zebraniach w pracy i nikomu później nie pokazują swojej twórczości. Podczas pisania tej książki chcieliśmy po prostu zrobić to, co dyktuje nam serce, bez oceny. Wyszło fajnie, a może być jeszcze lepiej.

 

Miejscami niełatwa do przeczytania, ale to dlatego, że chcieliśmy użyć dokładnie takiego kroju pisma, który oddawał charakter postaci i po to, żeby można było pójść do kogoś (np. rodzica) i go zapytać, co tam jest napisane. Sprawdziliśmy wśród koleżanek i kolegów ze szkoły czy tekst jest czytelny i tam, gdzie było naprawdę ciężko nanieśliśmy poprawki. Poza tym jest na pewno różnorodna. W książce są ilustracje wykonane przez nas wszystkich, włącznie z Tomkiem, generalnie nierysującym:). Ale tak czuł swoją postać (Edek z Fabryki Kredek), że tylko jemu wyszedł adekwatny rysunek. O to nam chodzi.

A zresztą obejrzyjcie książkę strona po stronie:

a jeśli chcecie do nas dołączyć, wybierzcie odpowiednią nagrodę, pobierzcie książkę w pdf i pracujcie nad wybranymi dodatkami do niej!: http://bit.ly/porwaniestudentaczytaj.

 

Gdybyśmy mogli wydać książkę bogatszą o Wasze widzenie postaci, jakiś dodatkowy szczegół ubioru, wyglądu, dziwactwo lub coś pozornie zwykłego, dialog, opis miejsca, ilustrację, a także gdybyśmy mogli postacie drukować na odpowiednich dla nich papierach, czasem gdzieś coś dokleić, czasem wyciąć, wszystko po to, żeby oddać charakter opowieści - byłoby świetnie. Ale na pewno drożej, stąd akcja właśnie tutaj. Niech nas połączy ta historia! Niech ta książka będzie jak zdjęcie ze wspólnej imprezy, na którym każdy podekscytowany szuka siebie:). Niżej dziewczyny trochę o tym mówią.

Jakoś pewnie tak, ale minimalnie. Na pewno musi być kulturalnie, ale nie sądzę, żeby ktoś chciał inaczej. Na pewno musi wystarczyć nam pieniędzy na druk, więc nie możemy się rozrosnąć do niebotycznych rozmiarów:) - czyli jak trzeba będzie coś zredukować to to zrobimy. Chyba, że przekroczymy kwotę minimalną, wtedy będziemy rzecz jasna odpowiednio szaleć. Liczymy na to! No.. i oczywiście zrobimy to, co będzie możliwe technicznie i dostępne:) Całość obejmuję opieką graficzną i redakcyjną, więc poukładam tak materiał, żeby w naszej frywolności było estetycznie i sensownie:) Same uczciwe, zdrowe ograniczenia.

 

Projekt kierujemy do Wszystkich, którzy czują, że mają coś do dodania lub po prostu chcą nam pomóc. Książka będzie ciekawa dla Wszystkich znudzonych poprawnymi publikacjami, szukających zaskoczenia i jakiejś takiej.. prawdziwości życia codziennego pomieszanego z fantazją. Dołączcie do nas!

Ustawiliśmy 45 dni trwania akcji. Gdy minie ten czas i będziemy mieć wszystkie materiały od Was, damy sobie około 2 miesiące na opracowanie całości. Wstępnie planujemy mieć gotowy materiał dla drukarni na początku roku. Może by się udało zrobić komuś taki walentynkowy prezent?:) To w dużym stopniu zależy od tego, ile materiału od Was otrzymamy, a to trudno przewidzieć. Będziemy się uwijać w składaniu książki, obiecuję:) Planujemy wydać maksymalnie 2000 egzemplarzy plus oczywiście wersję elektroniczną. Jeśli książka stanie się rękodziełem, tzn. będzie wymagająca i nienadająca się do masowej, maszynowej produkcji to nie wyślemy jej do realizacji do Chin tylko we współpracy z zaprzyjaźnioną drukarią Mediapixel z Krakowa wydrukujemy tyle ile będzie możliwe po uwzględnieniu Waszych wpłat. Wiem, że brzmi to enigmatycznie, ale nie wiemy ile uda nam się razem stworzyć, więc naprawdę trudno to skalkulować. Może się więc zdarzyć, że zebrane środki wystarczą na druk 500 sztuk niesamowicie ręcznie dopracowanych egzemplarzy jedynej w swoim rodzaju książki - na pewno dla wszystkich zaangażowanych wystarczy a może stać się ekskluzywnym towarem:) Niezależnie od liczby wydrukowanych egzemplarzy, znaczna część dochodu z ich sprzedaży będzie kapitałem założycielskim fundacji na rzecz ciekawego życia, działania zgodnego z talentami i pragnieniami. Zajmiemy się szczegółami jej działalności jak już będziemy mieć pewność, że ma szansę się urodzić. Dość nudnych, rutynowych działań! Jeśli ta akcja się powiedzie to na pewno nie przestaniemy słuchać serca:)

 

Wymyśliliśmy trochę nagród, mamy nadzieję, że atrakcyjnych. Tzn. najfajniejsze wydaje nam się wspólne tworzenie książki, ale coś dorzuciliśmy ekstra:) Wszystkie podziękowania będę oczywiście zamieszczać niezwłocznie, książki wyślemy, gdy akcja się powiedzie i wydrukujemy je, czyli wstępnie, jak wspomnieliśmy w czas okołowalentynkowy. Pozostałe prezenty (worki i torby) wyślę tuż po zakończeniu akcji, gdy otrzymam od Was ew. materiał do przeróbki i wydrukuję, pewnie do końca listopada.

 

Dajmy sobie Wszyscy szansę na zrobienie czegoś fajnego, wniesienie artystycznego ducha w naszą codzienność. Przecież sztuka to element naszego życia - twórzmy ją razem! Jeśli macie jakieś pytania - piszcie: porwaniestudenta@vp.pl, odpowiem:) Jesteśmy też na fb: Porwanie studenta.