Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Agnieszka Szyszka, Elżbieta Szymanek

Agnieszka Szyszka, Elżbieta Szymanek

Chorzów, Jarocin

2 dziewczyny w podróży dookoła świata potrzebują Twojej pomocy!
Udało nam się już szczęśliwie zwiedzić kawał Afryki i dotrzeć do Indii...jednak nie obyło się bez szwanku- będąc w Tanzanii zostałyśmy uprowadzone i okradzione z 15000zł! Pomóż nam dokończyć naszą podróż- przed nami ciągle reszta Południowo- Wschodniej Azji, Ameryka Południowa i Syberia...!!

Napisz wiadomość do Projektodawcy

199 Wspierający

105% Postęp

16888 PLN z 16000 PLN

Udany! Cel osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 06.12.2013 18:06

Uprowadzone w trakcie podróży dookoła świata!

O projekcie

 

JAK TO SIĘ STAŁO, ŻE WYRUSZYŁYŚMY W PODRÓŻ DOOKOŁA ŚWIATA?

Lipiec 2011,

Szymanek wyjeżdża na wolontariat do Chin. Zakłada potem plecak i jedzie do Malezji. Tam pojawia się w jej głowie myśl: ''rzucam pracę w kancelarii i wyruszam w świat!'' :-)

 Marzec 2012,

Na taką podróż trzeba zarobić, więc fru do Londynu! Już pierwszego dnia się poznajemy!

 Lipiec 2012,

Szyszka wyjeżdża na wolontariat do Kenii, pasja do dalekich podróży zostaje bardzo gwałtownie pobudzona!!

 Wrzesień 2012,

"Szymanek jadę z Tobą...!!!!!"

 Październik 2012 - Czerwiec 2013,

Niemające końca latanie z tacą w londyńskich restauracjach, zaliczenia na uczelni, ustalanie szczegółów podróży, prowadzenie bloga na fb, szczepienia, zakupy outdoorowe, szczegółowy research.... wreszcie udaje się odłożyć kasę i pozałatwiać wszystko inne...gotowe do drogi!

 


2- GO SIERPNIA WYRUSZAMY Z PLECAKAMI W ŚWIAT!

Autobusem przemierzamy Afrykę, począwszy od Przylądka Dobrej Nadziei w Kapsztadzie. Będąc w Namibii zachwycamy się pięknem pustyni Namib, jakże cudownych, dobrych ludzi poznajemy po drodze!

W Zambii pora sucha, więc zamiast podziwiać walory przyrodnicze, kierujemy się w stronę sierocińca dla dzieci, wspieranego przez Szymona Hołownię- niespodziewanie mamy okazję poznać go na miejscu:) Jedziemy dalej- kierunek Zimbabwe! Majestatyczne Wodospady Wiktorii, przebywanie z lokalnymi...;)...

Afryka okazała się być czymś zupełnie innym od tych wyborażeń przywiezionych z Europy. Jesteśmy zachwycone tym, jak się tutaj podróżuje i szczerze zafascynowane ludźmi i kultura!  W tym całym ''flow'' decydujemy się na zmianę poczatkowego planu i zamiast 4 afrykańskich krajów, planujemy odwiedzić aż 8, docierajac do Etiopii ladem.

Spędzamy milion godzin w lokalnych autobusach w Mozambiku i wreszcie docieramy do Tanzanii. 

 

21 WRZEŚNIA 2013,

Dar es Salaam, 6 rano, wsiadamy do taksówki. Autobus do Kilimandżaro odjeżdża za pół godziny...Kierowca krąży trochę po mieście, dosiada do niego dwóch kolejnych mężczyzn. Drzwi się blokują, dochodzi do nas, że zostałyśmy uprowadzone...Groźbą jesteśmy zmuszone do oddania im gotówki oraz podania prawidłowych numerów pin do naszych kart... Po około 2 godzinach przetrzymywania w samochodzie, porywacze pozwalają nam odejść. Straciłyśmy łacznie ponad 15000 zł, telefony komórkowe i aparat fotograficzny. Nam cudem nic się nie stało...

 Choć ciężko jest nam w takiej sytuacji podejmować jakiekolwiek decyzję, kupujemy bilety i docieramy do upragnionej Etiopii. Tam, będac już poza Tanzania, jesteśmy w stanie przeanalizować to wszystko, co się stało. Nasza czujność w dniu porwania była zupełnie uśpiona.  Byłyśmy przemęczone ciagłym przemieszczaniem się autobusami, stan zdrowia pozostawiał wiele do życzenia. Tranzyt ladem do Etiopii okazał się być trudniejszy, niż przypuszczałyśmy. Dałyśmy się porywaczom  zbyt łatwo zmanipulować. 

 Październik 2013,

Pomimo tego strasznego doświadczenia w Tanzanii, jesteśmy bardzo dalekie od zniechęcania kogokolwiek do podróżowania po Afryce. Należy być ostrożnym zawsze i wszędzie, doświadczyłyśmy tego na własnej skórze. Afryka nadal pozostaje dla nas miejscem wyjatkowym, choć oczywiście w porównaniu do innych destynacji podróżniczych, nie jest łatwo przystępna. Wyruszajac w podróż, byłyśmy świadome ryzyka. Chcac doświadczać tego, co piękne i niezapomniane, trzeba liczyć się z pojawieniem się tych złe momentów również, inaczej się nie da. 

Docieramy do Indii i tutaj nadchodzi wreszcie czas na poukładanie swoich myśli i zastanowienie się nad dalsza podróża. 

Konfrontujemy się ze stanem faktycznym naszych portfeli- w wyniku uprowadzenia i kradzieży straciłyśmy cały nasz budżet na Amerykę Południowa, Karaiby, Japonię, Chiny, Mongolię i Rosję. 

Za namowa naszych przyjaciół i wielu ludzi śledzacych nas na fb blogu, zdecydowałyśmy się publicznie poprosić o pomoc.

Bez Twojego wsparcia nie jesteśmy w stanie kontynuować naszej podróży zgodnie z konsekwentnie realizowanym planem aż do feralnego dnia porwania. 

Musimy zebrać w przeciągu najbliższego miesiąca sumę 16000 zł, potrzebujemy Twojej pomocy!! Okradli nas z pieniędzy, nie chcemy pozwolić by okradli nas również z naszych marzeń!

Przygotowałyśmy dla Was wiele ciekawych nagród, każda, nawet najmniejsza pomoc, jest dla nas na wagę złota!

Pragniesz zobaczyć swoje imię i nazwisko w gorącym podziękowaniu z krańca świata? Otrzymać pocztówkę z wybranego przez siebie miejsca na trasie naszej podróży? Chciałbyś zrobić komuś bliskiemu zajebistą niespodziankę urodzinową i sprawić, by dostała życzenia od dziewczyn z offtoseetheworld z najdalszego zakątka globu? Chcesz coś komuś publicznie przekazać, zwierzyć się, opowiedzieć coś światu?...Jesteśmy do Twojej dyspozycji!* Pomóż nam dokończyć podróż dookoła świata, a wszystkie te oryginalne nagrody stana się Twoje! :-)

 

*przesyłanie pamiatek będzie miało miejsce po naszym powrocie do kraju- planowo czerwiec 2014. 

 

 

 

 

 

Media o Twoim projekcie:

Wywiad bez cenzury: Agnieszka Szyszka i Ela Szymanek

www.loswiaheros.pl | 2013-11-10

Rozmowa Andrzeja Budnika z Agnieszką Szyszką i Elą Szymanek: Najpierw pomyślałem: kolejne młode dziewczyny, którym świat stanął pod stopami, a za chwilę uderzył prosto w uśmiechniętą twarz. Po chwili refleksji, wróciłem myślami do 2007 roku, do naszego porwania w La Paz. Byłem taki sam i popełniłem podobne błędy. Zapraszam na szczery do bólu wywiad z dwiema młodymi Polkami, które zostały uprowadzone w Afryce.