Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

jankowskadorota

jankowskadorota

Rybnik, Polska

Powieściopisarka z Rybnika słynącego z wielu rond i dobrej kawy ;)
Piszę bo kocham pisać, wspinam się po górach bo uwielbiam wolność, żegluję bo kocham wiatr i wodę.
Z zawodu politolog, z zamiłowania portrecistka i pisarka.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

2502 PLN z 2500 PLN

20 Wspierający

Udany! Cel osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 03.11.2018 22:10

'Dziedzictwo' kontynuacja powieści 'Płatki śniegu'

O projekcie

Idea projektu jest prosta, wydanie powieści "Dziedzictwo". Co w niej nadzwyczajnego? To powieść osadzona w przyszłości, ale to nie tylko opowieść science fiction, to historia przyszłości, która jest całkiem realna. "Dziedzictwo" to kontynuacja "Płatków śniegu", książki wydanej pod koniec 2017 r.

CEL PROJEKTU:

Celem projektu jest wydanie powieści „Dziedzictwo”, która jest kontynuacją powieści "Płatki śniegu" - prozy współczesnej z elementami przygody, thrillera oraz science fiction.

Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na redakcję oraz korektę, skład i łamanie, wydanie elektroniczne i opłaty dla portalu.

Jeśli Wasze wsparcie przekroczy:

150% to pozostałą kwotę zainwestuję w wydanie papierowe.

200% to pozostała kwota pokryje wydanie papierowe oraz korektę trzeciej części.

 

250% to pozostała kwota pokryje wydanie papierowe, oraz korektę trzeciej części oraz zwiastun filmowy trylogii.

 

O MNIE SŁÓW KILKA:

Urodziłam się w Rybniku i tam też mieszkam. Chociaż ciągnie mnie do różnych miejsc w Polsce, moim domem jest rodzinne miasto.

Od dziecięcych lat kocham czytać, zaraził mnie tym dziadek i jego barwna gablota z książkami. Chłonęłam słowo pisane, zatracając swój umysł w świecie książek. Pragnęłam tworzyć, tak jak autorzy moich ulubionych powieści i chociaż jestem na początku drogi, pragnę dalej pisać. Inspiracje podsycają sny, które są nadzwyczaj porywające.

"Dziedzictwo" to dalsze przygody Elii, wejdź w jej świat i daj się porwać przygodzie.

 

O KSIĄŻCE:

"PŁATKI ŚNIEGU"

Główna akcja rozgrywa się w przyszłości, gdzie władza jest nieodzownym elementem egzystencji. "Płatki śniegu" to pierwsza część przygód Elii Madej. Akcja powieści rozgrywa się w 2125 r. kilka lat po wojnie technologicznej, w zastraszonym przez najeźdźców zwanych Egidą miasteczku. Ich upadek sprawia, że wszystko wraca do normy, a ludzie wznoszą nowe mury.

Główna bohaterka Elia walczy z monotonną codziennością w pracy i życiu osobistym. To pracownica korporacji, której jedynym zajęciem jest przeglądanie stosu papierów i urządzeń elektronicznych, jakie przysyłają jej z innych działów. Wieczory spędza w pobliskim barze, zatapiając swoje smutki kolorowymi drinkami ze słomką.

Elia to silna kobieta szukająca swojej właściwej ścieżki w życiu. Strata ojca w dzieciństwie odbiła się na jej relacjach z płcią męską, a jej zapracowana matka wykształciła w niej niechęć do innych osób. W świat Elii wchodzimy w momencie, gdy ze smutkiem uświadamia sobie, że została sama, wspomina matkę, która zmarła przed paroma laty. Świat Elii zmienia się w jednej chwili, gdy na zastępstwo chorej asystentki przychodzi tajemniczy mężczyzna. To właśnie on jest ogniwem zapalnym kolejnych niefortunnych zdarzeń. W jednym momencie Elia zostaje obdarta ze wszystkiego, co dotąd znała i kochała. Wplątana w spisek walczy o życie, uświadamiając sobie, że każdy ma dwie twarze. Całe jej życie to stek kłamstw wpajanych od dzieciństwa.

Powieść „Płatki śniegu” jest dostępna w wersji elektronicznej, w popularnych księgarniach internetowych.

 

"DZIEDZICTWO"

Kontynuacja powieści "Płatki śniegu" zabiera nas w dalsze losy Elii Madej i Edwarda Lloyda. Stawiają czoła największemu wrogowi. Ojciec Edwarda nie zakończył swojego projektu, chęć przejęcia władzy nad ludzkim umysłem staje się jeszcze silniejsza. Elia i Edward zmuszeni są powstrzymać ojca przed kolejną katastrofą. Odkrywając prawdę w pierwszej części, stają się dziedzicami życia. W tej części podejmują wyzwanie rzucane przez ojca Edwarda, przemierzą trzy oddaleone znacznie od siebie tajne kolonie, każda z nich jest wyjątkowa, a życie działa na innych warunkach, niż poznali je dotychczas bohaterowie powieści. Miastami kieruje tajne stowarzyszenie i aby powstrzymac ich przed próbą zawładnięcia człowiekiem, Elia z towarzyszami podróży musi zniszczyć system, trzymający w ryzach ludzkie umysły. W ich rękach pozostaje nadzieja, tylko oni mogą zapobiec nadchodzącemu złu i ocalić ludzkość.

Dziedzictwo zabierze Was w przygodę pełną zwrotów akcji, intryg przeplatanych humorem. Elia zmierzy się z własnym umysłem, teraźniejszość będzie walczyć z przeszłością i snami Elii. Tylko od niej będzie zależało czy prawda wygra z obłudą i czy nie odbije się na jej cennym darze, jaki nosi pod sercem.

Nie chcę wiele zdradzać o drugiej części, aby nie odsłonić ważnych faktów "Płatków śniegu", która jest ściśle powiązana z "Dziedzictwem". Można napisać do mnie prywatną wiadomość, a odpowiem na pytania ;)

 

 

Surowy FRAGMENT KSIĄŻKI "Dziedzictwo":

Odpocznijmy razem

Te słowa: „Elio wracaj tu!”. Pamiętam te słowa. Jak to jest możliwe, że je pamiętam? Nie były ciepłe, przeciwnie były szorstkie, o lodowatym brzmieniu. Już wiem, przypominam sobie. Biegłam tym przeklętym, zielonym korytarzem, jedna z lamp przy suficie migała, światło gasło i się włączało. Brzęczała jak rozwścieczona osa, pragnąca użreć skórę przy uchu. Tuż pod lampą potknęłam się i upadłam. Kolano bolało, ból rozchodził się w górę po udzie. Rozdarłam białą pończochę, plamiąc ją krwią. Daniel wołał mnie i gonił. Nie zdołałam mu uciec, przecież nie byłabym w stanie.

– Elio, wracaj tu! – warczał.

– Nie! – trzymałam się za kolano, błagając, by przestało boleć.

– Elio! Chodź, obiecuję to ostatni zastrzyk. Mam dla ciebie misia.

– Ale ja nie chcę! – krzyczałam, wstałam i kuśtykając, biegłam dalej bez ustanku, nie bacząc na nogę, włóczyłam nią po kafelkach.

– Obiecuje, że to ostatni raz i już będziesz zdrowa.

Złapał moje ramię, nie zdołałam się wyrwać. Zacisnął mocno palce, z łatwością oplatając chudą kończynę. Bolało. Podniósł mnie, ja się nie poddawałam. Szarpałam, wyrywałam i wiłam się najmocniej, jak tylko potrafiła mała dziewczynka.

– Ja nie chcę! To boli!

Wgryzłam swoje zęby w jego przedramię. Syknął i upuścił mnie na podłogę. Uderzyłam czołem o posadzkę. Podniosłam się po kilku sekundach. Daniel rozmasowywał miejsce ugryzienia, jego wzrok był zajadły, rozwścieczony. Przeraziłam się na śmierć. Chciałam płakać i krzyczeć.

– To było niemądre. – Kiwał głową.

– Ja nie chcę! – powtarzałam bez ustanku.

Jego twarz przybrała mściwy wyraz.

– Wracaj!

Zanim zdążyłam uciec między jego nogami, złapał mnie rękoma w tali i podniósł wysoko. Jedną ręką trzymał za pas, a drugą zatkał usta. Zabrał mnie do jednego z pokoi zabiegowych. Przy metalowym stole ze strzykawkami, na krześle siedział ogromny, pluszowy, brązowy miś z czerwoną kokardą na szyi.

– Widzisz, obiecany miś. Będzie twój, jeżeli dasz mi ostatni raz zrobić zastrzyk.

– Boli! To boli! – płakałam, nie chciałam tego więcej.

– Postaram się być bardzo delikatny. Obiecuję, teraz przytul swojego nowego misia.

Postawił mnie na nogi. Pobiegłam do pluszowej zabawki, wtulając swoją twarz w jego miękkie, gęste futerko. Poczułam lekkie ukłucie i szczypanie w ramieniu. Odwróciłam się do Daniela, rozwarłam szeroko oczy na widok pustej strzykawki.

– I co, bolało? – zapytał.

– Nie – pokręciłam głową. – Mogę go zabrać?

– Oczywiście jest twój, przecież ci obiecałem.

Zabawka była większa ode mnie, nie przeszkodziło mi zabrać jej do swojego pokoju. Przeszłam obok niego, jeszcze raz spoglądając na strzykawkę. Na biurku w wazonie stały kwiaty, świeżo zebrane z pola.

– Bym zapomniał o najważniejszym. – Podszedł do biurka.

Daniel zawsze wyciągał mały kwiatuszek i wkładał w kieszonkę sukienki. Tak zrobił i wtedy. Wyjął jeden z kwiatków i włożył w klamrę moich szelek na ramionach ze spódnicy. Oblizałam usta i zacisnęłam mocno aż zbielały od nacisku.

 

 – Elio wstawaj, musimy uciekać! – Edward szarpie za rękę i klepie po policzku.

Budzę się, powieki mam ciężkie, musiałam stracić przytomność. Dźwiga mnie z ziemi, trzymając mocno w pasie. Podmuchy popychają nas w stronę Alana i Tiny.

– Przepraszam. – Gładzę swoje ramię. Nie ma na nim śladu po igle, chociaż czuję, jakby ledwie co wbito ją w moje ciało. Pamiętam ból ukłucia i szczypanie.

– Nie przepraszaj tylko rusz tyłek!

– To ta lawenda – przekrzykuję huk. – Przypomniała mi coś z dzieciństwa. – Odgarniam włosy i patrzę na jego twarz, osłaniając swoją jego ramieniem.

– Nie teraz!

Przyciska mocniej moją głowę do swojego ciała i prowadzi. Silny podmuch powala nas na ziemię. Łapię jego rękę i zbieram się szybko z podłoża. Ciągnie mnie w kierunku hangaru, jeszcze kilka metrów dzieli nas od bezpiecznej strefy. Za plecami rozpętuje się burzowe piekło. Ciemne chmury tworzą ogromne leje, przypominające tornada, ale jednak nimi nie są. Biegnę za nim na tyle, jak dalece pozwalają mi siły. Moje krótsze nogi nie są w stanie wykonać ogromnych susów, potykam się o kamienie, kolana są miękkie. Mięśnie ud palą od tempa narzuconego przez Edwarda. Czarna ściana dogania nas błyskawicznie. Co jakiś czas obok pojawia się jakby kula wyładowania elektromagnetycznego. Przerażenie dodaje mi więcej sił. To nie tornada, to piekło rzucane z nieba na ludzką istotę. Przerażona widokiem wyrównuję bieg z Edwardem i już prawie będąc u celu, przekraczamy jakąś dziwną linię na ziemi. Zaślepiona widokiem lawendy nie dostrzegłam jej wcześniej. Tuż za nią Edward zwalnia i obraca się w stronę burzy. Wpadam na niego, prawie go wywracając. Obejmuje mocno, nie puszcza.

– Lada moment i zostałabyś tam – sapie. Odsuwa się, nabierając tchu.

Z wyżłobienia wyrytego w ziemi pojawia się jakby hologram. Przypomina materiałową płachtę, rozciągana od podłoża i rozściełana nad naszymi głowami, osłania od złowrogiej pogody. Trzy zakrzywione słupy łączą się dziwaczną osłoną, chroniąc nas od burzy i gwałtownego ulewnego deszczu. Płaszcz zakrzywia się tak, jak biegnie załamanie słupów, tworząc szeroki lej zwężający się i prowadzący do otworu w ziemi.[...]

 

Oprócz książki w wersji elektronicznej chciałabym w przyszłości wydać papierowy nakład oraz nagrać audiobooka.

Fragment książki "Płatki śniegu" dostępny TUTAJ

                   

PLAN NA 2018/2019

Książka jest gotowa! Wymaga korekty i składu, projektu okładki i machiny promocyjnej (w self-publisching moja promocja kuleje, ale staram się szybko uczyć na błędach). Zaraz po zakończeniu akcji na polakpotrafi tekst trafi na korektę. 

 

Gdzie można mnie znaleźć:

Blog

Facebook fanpage

Ridero

Zwiastun filmowy książki "Płatki śniegu":

Notka prasowa:

www.rybnik.com.pl

Prywatnie:

Facebook

 

Opinie o książce "PŁATKI ŚNIEGU":

Lubimyczytac.pl:

„Szokuje i zapada w pamięć na długo! Świetna pozycja dla każdego maniaka książek. Akcja wciąga od samego początku. Historia przeplatana zapiskami bohaterki (przemyślenia, odczucia, nadzieje i lęki), nie zabrakło śmiesznych momentów i dramatycznych scen.” Copacabana

Empik.com.pl

„Świetna pozycja, gorąco polecam. Książka dla fanów akcji, kryminału, sensacji a nawet romansu.” Anonim

Upolujebooka.pl:

„Wciągająca powieść napisana z perspektywy bohaterki. Pełna zabawnych scen, akcji i przygody. Pozycja porusza drażliwe tematy, zderzenie z rzeczywistością, jakim jest brutalność ludzi na wysokich stanowiskach. Książka otwiera nam oczy, a odkładając ją na półkę, zastanawiamy się nad własnym życiem. Polecam.” Karolina

Gandalf.com.pl

 „Mile spędzony czas. Przyjemna pozycja.” Edi

 

 

NAGRODY:

- Podziękowania na facebooku oraz drogą mailową.

- Książka "Dziedzictwo" i "Płatki śniegu" w wersji elektronicznej.

- Książki "Płatki śniegu" oraz "Dziedzictwo" w wersji papierowej.

- Logo sponsora/imię i nazwisko w książce (podziękowanie).

- Fototapety na komputer.

- Pocztówka z mojego miasta.

- Zakładka do książki.

Nagrody powinny dotrzeć do trzech miesięcy od zakończenia akcji na portalu.

 

RYZYKO:

 Książka wymaga jedynie korekty. Jedynym ryzykiem jest opóźnienie w publikacji, jeśli takowe powstanie, poinformuję ;)

Media o Twoim projekcie:

Kontynuacja „Płatków śniegu” Doroty Jankowskiej z Rybnika

www.rybnik.com.pl | 2018-10-03

Późną jesienią 2017, rybnicka pisarka Dorota Jankowska opublikowała swój debiut literacki pt. „Płatki śniegu”. Powieść z elementami kryminału, dreszczowca, zabarwiona elementami sci-fi, zetknęła się ze sporym zainteresowaniem i pozytywnymi opiniami.