Dołącz do naszej społeczności!

Ładowanie strony

O projektodawcy

justyna.jakubczyk

justyna.jakubczyk

Lublin, Polska

Zawodowo czytam książki. Czytam, sprawdzam, poprawiam, projektuję, składam i łamię. Piszę recenzje. Książki też czasem piszę. Do omnibusa mi daleko, ale się staram...

Napisz wiadomość do Projektodawcy

9098 PLN z 7000 PLN

112 Wspierający

Udany! Cel osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 27.11.2015 16:04

Dlaczego Filonek? Bajki dla dzieci chorych na cukrzycę

O projekcie

Od Autorki

Zadawałam życiu wciąż to samo pytanie: dlaczego? Dlaczego ja? Dlaczego moje dziecko… Dlaczego my? Do dzisiaj nie otrzymałam odpowiedzi. Dlatego przestałam pytać.

Mój świat, świat mojej rodziny, został całkowicie przewartościowany, drobnostki, które do tej pory miały rangę problemów, przestały nimi być. Cukrzyca u naszych dzieci to ogromna lekcja pokory, jaką przyniosło nam życie. W chwili diagnozy przewraca nasz dotąd – wydawałoby się – poukładany świat zupełnie do góry nogami.

Zbiór bajek „Dlaczego Filonek zgubił ogonek?” napisałam, mając te pierwsze – chyba najtrudniejsze – chwile za sobą. Mam nadzieję, że pozwolą one Waszym pociechom oswoić się z nową sytuacją w życiu i żyć jego pełnią dzisiaj, jutro, pojutrze… zawsze.

Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, ale trudno też nie będzie. Trzeba tylko być silnym i tę siłę, wiarę w to, co wydaje się niemożliwe, przekazać dzieciom.

 

Streszczenia bajek

Kotek Filonek nie ma ogonka, a bohaterowie naszych bajek mają cukrzycę. Czasami tak w życiu bywa, że nie daje nam ono tego, co chcemy, tylko to, co dla nas ma. Skoro już dało Wam cukrzycę, to najwyższy czas ją po prostu oswoić.

 

Dlaczego Filonek zgubił ogonek?
Mamo! Tato! Dlaczego to ja mam cukrzycę?

To jedno z 8 opowiadań dla najmłodszych diabetyków. Idea napisania zrodziła się kilka lat temu, kiedy sama usłyszałam od swojego dziecka pytanie, na które do dzisiaj trudno znaleźć odpowiedź: „Mamo, dlaczego ja?”. A dlaczego Filonek? Jest to opowiadanie oparte na prawdziwej historii kota, który chociaż stracił ogon, znalazł swoje miejsce na ziemi.

Opowiadanie ma uczyć dzieci tolerancji wobec odmienności i akceptacji nowej sytuacji. Pokazać, co w życiu naprawdę ważne i wartościowe. Czasami trudno zrozumieć swoje emocje. Jesteśmy smutni, źli, radośni, czasami boimy się tego, co nowe i nieznane. Bajka adresowana jest nie tylko do dzieci z cukrzycą, ale do wszystkich ich kolegów, przyjaciół i rodziny.

 

Kasztanek i kropelki wody

Opowiadanie ma na celu przekazanie najmłodszym diabetykom, że cukrzycę można oswoić. Trzeba ją tylko dobrze poznać i umiejętnie pielęgnować. Bajka zawiera elementy edukacyjne, pomaga zrozumieć takie pojęcia, jak hipoglikemia, hiperglikemia, glukoza i insulina. „Słodkie” dzieci są jak kwiaty w ogrodzie wróżki, którymi opiekuje się tytułowy bohater, każde jest inne, tak jak każda cukrzyca jest inna. Może właśnie dlatego życie jest takie kolorowo skomplikowane.

 

O mądrym Elfie, Roszku i Groszku

Opowiadanie kierowane do wszystkich dzieci, które chcą mieć energię i cieszyć się każdą chwilą. Nieregularność spożywania posiłków, tak obecnie powszechna, niesie za sobą poważne konsekwencje nie tylko w przypadku diabetyków. Opowiadanie ma na celu uświadomienie dzieciom z cukrzycą, że tak naprawdę nie ma diety cukrzycowej, jest jedynie zdrowe odżywianie. Kształtowanie zdrowych nawyków żywieniowych i uświadomienie konieczności racjonalnego odżywiania w połączeniu z aktywnością fizyczną jest nie tylko ważnym elementem ich terapii, ale powinno stać się powszechnym stylem życia, którego nie mogą się nigdy wstydzić, a ponadto być przykładem dla wszystkich kolegów i koleżanek. Opowiadanie jest także elementem profilaktyki cukrzycy typu 2 i otyłości uznanej obecnie na świecie za epidemię.

 

Tajemnica energii ciasteczek.
O słodkiej czarodziejce, Stasiu i Antosi

Słodycze, tak uwielbiane przez dzieci, są nieodłącznym elementem dzieciństwa. Całkowity zakaz ich spożywania zwykle nie przynosi pożądanych efektów. Dzieci jadły, jedzą i będą domagać się słodyczy nawet w dobie mody na zdrowe żywienie. „Tajemnica energii ciasteczek” to jakby kontynuacja historii Groszka i Roszka z poprzedniej bajki. Z tą różnicą, że skupia się ona na tzw. kusicielach z supermarketów, które podstępnie zabierają dzieciom energię. „Nie wszystko złoto, co się świeci” – chciałoby się rzec. Świat reklamy i obłożone kusicielami półki supermarketów skutecznie utrudniają ciężką pracę rodziców. Opowiadanie ma na celu uświadomienie dzieciom, że zamiast kolorowych żelków, barwionej waty cukrowej czy przetworzonych batonów z dodatkiem konserwantów lepiej zjeść dobry kawałek szarlotki upieczony przez babcię – jako dodatek, zawsze po posiłku głównym.

 

Jak miś Mazi i wiewiórka Zuzia zbierali literki

Integracja młodzieży z cukrzycą stanowi bardzo ważny element ich terapii. Opowiadanie zawiera elementy edukacyjne, ale nie zmusza dziecka do zapoznawania się z całą gamą nowych pojęć. Wyjaśnia podstawowe definicje naturalnie i prosto. Zachęca do rozmowy i kontaktu z rówieśnikami. Głównym celem opowiadania jest uświadomienie dzieciom, że pomimo wszystko nie są same, oraz pokazanie, że otwartość na to, co nowe, jest wspaniałą okazją do zdobywania samodzielności i wiary we własne siły.

    

 

Kompas

„Nie bójcie się prawdy, bo to kłamstwo jest bardziej męczące”. Bajka o pokonywaniu niepokoju, wstydu, lęku i innych uczuć związanych z nową sytuacją życia. O tym, że zawsze warto rozmawiać. I o tym, że w czasami „betonowym” świecie są jeszcze ludzie, którzy czują, myślą i mówią. Musimy nauczyć nasze dzieci przebijać się przez tłum, a gdy nie będą miały siły, niech wiedzą, że w tłumie ludzi zawsze jest przyjaciel. Trzeba tylko umieć się do niego uśmiechnąć. I że zawsze prawda jest lepsza niż kłamstwo, a na pewno zdecydowanie mniej męcząca.

 

Kluczyk na srebrnej wstążce

Opowiadanie, które dedykuję mojemu Ojcu, nie tylko wspaniałemu dziadkowi moich dzieci, ale niezwykłemu człowiekowi, który tak samo twardo potrafił stąpać po ziemi, jak i w miarę potrzeby bujać obłokach. Który nauczył mnie, jak cieszyć się z drobiazgów pomimo wszelkich niedogodności i przeciwieństw losu, jak doceniać małe chwile w oceanie tego, co zwiemy życiem. To samo pragnę przekazać moim dzieciom. Tato, powiedziałeś kiedyś, że będę pisała. Piszę… dla dzieci. Nie tylko swoich. Szkoda, że nie pomyślałam wtedy o swojej butelce. Dziękuję. AB

 

Mustang i lipa

Opowiadanie, może bardziej dla dzieci szkolnych, trochę już samodzielnych. O tym, co w życiu naprawdę ważne.

Życzę Wam, abyście szukali i znaleźli swoją lipę, swojego mustanga, swój płatek śniegu… Żebyście potrafili znaleźć tylko swoją różę, cokolwiek by to było, abyście mieli po każdym deszczu swoją tęczę i malowali ją kolorami, które kochacie. Niech to będzie tylko Wasza tęcza. Galopem przez życie, skokami przez przeszkody… nie poddawajcie się. Będą różne chwile… bo człowiek jest jak lipa – ma mocne korzenie, ale jakże delikatne kwiaty.

Może właśnie cukrzyca skłania do refleksji, żeby na chwilę się zatrzymać, żeby poczuć zapachy lasu i dostrzec urok deszczu w otaczającym nas coraz bardziej plastikowym świecie. I żeby sobie ten świat przewartościować po swojemu… Po prostu znaleźć swoją filozofię… Nie będzie łatwo, mustangom też nie jest.

Powodzenia!

 

 

Fragmenty bajek

Kasztanek i kropelki wody

Kasztanek bardzo się zdziwił, kiedy wszystkie kwiatki, które posadził, pewnego dnia zwiędły. Siedział smutny, ale nagle zobaczył piękną wróżkę.
– Nie smuć się, Kasztanku – powiedziała – wszyscy popełniamy błędy.
– A co ja źle robiłem? Bardzo się starałem.
– Niektóre kwiatki dostały zbyt dużo wody.
– Ale mam mówiła, że woda jest potrzeba, żeby zdrowo się rozwijać. A zwłaszcza kwiatom.
– W życiu musi być zachowana równowaga.
– Wróżko, pomożesz mi uratować moje kwiaty? – zapytał nieśmiało Kasztanek.
– Pierwsza rada: nie podlewaj ich przez trzy dni i obserwuj uważnie, a potem przyjdź do mnie.
Przez trzy dni Kasztanek bardzo uważnie obserwował swoje kwiaty, a potem wrócił do wróżki.
– Nie dam rady. Każdy kwiat jest inny – powiedział zrezygnowany.
– I dlatego że każdy jest inny, życie jest piękne i kolorowe. Jak łąka. A ty, Kasztanku, jesteś mądry, silny i dobry. Dlatego poradzisz sobie. Proszę, oto trzy butelki magicznej wody. Recepta jest taka: jeśli zobaczysz, że jeden z twoich kwiatów traci siły i chwieje się na łodyżce, tak jakby za chwilę miał upaść na ziemię, daj mu kilka kropel wody z butelki z czerwoną nakrętką. Jeśli zobaczysz, że gubi listki i płatki i jest słaby, daj mu wody z butelki z niebieską nakrętką. A jeśli jego listki zaczną tracić kolor i staną się brązowe, daj mu wody z butelki z zieloną nakrętką.
– Ojej – westchnął Kasztanek – dziękuję. Będę dbał o nie najlepiej, jak umiem – powiedział.
Codziennie obserwował kwiaty, robił notatki i troszczył się o każdy inaczej.

[...]

 

Kompas

Wakacje dobiegły końca i zaczął się kolejny rok szkolny. Dla Kajtka ten początek roku zapowiadał się inaczej. I tego obawiał się najbardziej.
„Już nie będzie jak dawniej” – pomyślał i bardzo posmutniał.
– Nie smuć się, Kajtusiu, już za chwilę spotkasz się z kolegami i będzie jak dawniej. – powiedziała mama, bacznie obserwując minę Kajtka. Po chwili spytała:
– Coś nie tak?
– Wszystko jest nie tak. Już nie będzie jak dawniej. Wcale nie chcę iść do szkoły. Nic nie rozumiesz, mamo. Mam mierzyć cukier przy kolegach w szkole? Tak? Wyśmieją mnie, odrzucą, wystraszą się. I nikt nie wybierze mnie do składu na mecz piłki nożnej.
– Nieprawda. Musisz tylko od samego początku być z nimi szczery.

[...]

Kiedy tak siedział, weszła Basia z 4c.
– Pomożesz mi szukać inhalatora? – zapytała.
– Czego? – Kajtek nie zrozumiał.
– Inhalatora, bez niego się zaraz uduszę.
– Jesteś chora?
– Nie, mam alergię i astmę. Muszę zawsze mieć inhalator, nawet na WF-ie.
– Tu coś leży. To twój inhalator?
– Dziękuję ci, uratowałeś mi życie – powiedziała Basia z uśmiechem. Już prawie wychodziła, ale jeszcze spytała:
– A ty, Kajtek, co tak tu sam siedzisz?
– Bo mnie brzuch boli – odpowiedział zmieszany chłopiec.
– A co tu masz?– zapytała Basia, skupiając wzrok w wystającej pompie.
– Aaa… to nowa mp3 – powiedział Kajtek i szybko przykrył pompę.
– I pewnie słuchasz insuliny? Ale z ciebie żartowniś. Moja starsza siostra ma taką samą.
– mp3?
– Nie, pompę, głuptasie – powiedziała Basia.
– Słucham tej insuliny od tych wakacji... Taka smutna prawda – powiedział Kajtek, spuszczając wzrok.
– No co ty. Prawda nie jest smutna ani wesoła.
– A jaka?
– Jest prawdziwa – zaśmiała się Basia.
– A nie powiesz chłopakom?
– Nie, sam im to powiesz, jak ci zbrzydnie siedzenie tutaj.
– Wyśmieją mnie.
– A ty śmiałeś się z mojego inhalatora?
W tym momencie wbiegli chłopcy.
– Kajtek! Bez ciebie nie zaczniemy, brakuje nam do składu, a my chcemy ciebie, jesteś najlepszy!
– Najpierw muszę zmierzyć cukier – powiedział Kajtek i wyjął niepewnie glukometr.
– Kompasem? – zdziwił się Szymek.
– Nie, glukometrem. Ten kompas tak się nazywa.
– Mogłeś powiedzieć od razu. A teraz szybko mierz ten cukier i chodź, wszyscy na ciebie czekamy. Tylko chyba nie będziesz grał z mp3. Zostaw ją w szatni.
– Ta mp3 jest mi potrzebna. Nazywa się pompą insulinową, a ja słucham insuliny, jak śpię, jak gram, jak jem – powiedział Kajtek, bacznie obserwując zdziwionych kolegów.
– Potem nam powiesz o wszystkim, a teraz mierz ten cukier, bo czas mija, zaraz zaczynamy mecz – powiedzieli i wybiegli z szatni.
– No widzisz… prawda nie jest trudna, to kłamstwo jest bardziej męczące – powiedziała Basia.

[...]

 

O Autorce

Obecnie jestem edukatorem diabetologicznym. Prowadzę szkolenia w placówkach oświatowych. Jestem aktywnym członkiem Stowarzyszenia Wesoły Diabetyk z siedzibą w Lublinie oraz pomysłodawcą utworzenia tam Akademii Słodkiego Malucha. Prowadzę zajęcia z najmniejszymi diabetykami w oparciu o bajkoterapię.

Poza działalnością edukacyjną poświęconą cukrzycy prowadzę zajęcia ze zdrowego żywienia w szkołach i przedszkolach w Lublinie. Współpracuję aktywnie z Fundacją Rozwoju Sportu.

 

Ilustracje

Aurorkami ilustracji są Wika Bagniuk i Natalka Urbanowicz.

 

Od Wydawcy

Dzisiaj na rynku jest tak dużo książek dla dzieci, że nie wiemy, co wybierać. Wszystkie są piękne, kolorowe, w twardych okładkach. I tanie. Niestety wśród tego ogromu trudno wybrać coś naprawdę wartościowego. Za pięknymi ilusracjami nie kryje się żadna głębsza treść, postacie nie mają nam nic mądrego do powiedzenia, historia niczego nas nie uczy. Polskie bajki z morałem dostosowane do naszych realiów przegrywają ceną, gubią się w wysokich nakładach tanich przedruków.

To dlatego małe polskie wydawnictwa i polscy autorzy potrzebują Waszego wsparcia – bez Was, świadomych Czytelników, zginą przywalone kolorową tandetą. Bez takich akcji jak Polak Potrafi wiele wartych wydania tekstów nadal leżałoby w szufladach.

Gdy poznałam panią Anię Bagniuk, od razu wiedziałam, że chcę z nią pracować. Czułam, że to ktoś, kto ma w życiu konkretny cel. Kto wie, jak zrobić dla świata coś dobrego.

Pani Ania ma talent i łatwość pisania. W swoich bajkach pani Ania uczy, czym jest cukrzyca i jak z nią żyć. Są one przeznaczone  dla dzieci w różnym wieku – najmłodszym dzięki prostej historii uświadamiają, jak zachowywać się w obliczu choroby. Starszym pokazują, że mimo niej mogą spełniać swoje marzenia.

Bajki te odgrywają jeszcze jedną bardzo ważną rolę – uczą otwartości na innych, dostrzegania ich odmiennych potrzeb i doświadczeń.

Justyna Jakubczyk

  

 

Budżet projektu

Pieniądze potrzebne są przede wszystkim na druk książki (około 7000 zł za 1000 egzemplarzy). Wszystkie nadwyżki zostaną przekazane na zwiększenie nakładu, wynagrodzenia dla ludzi pracujących przy projekcie, pokrycie kosztów wysyłek, akcje promocyjne.

Pieniądze ze sprzedaży części nakładu mają zasilić konto Fundacji Pomoc Młodym Diabetykom.

Książka będzie miała 64 strony, format B5 (17,6 x 20,5 cm) i twardą oprawę.

Polak Potrafi wybrać to, co wartościowe...

Współpracę z portalem Polak Potrafi wybraliśmy, ponieważ koszty druku książek są za wysokie na nasze możliwości finansowe. Poza tym Polak Potrafi to bardzo dobry sposób na sprawdzenie, ile osób – tak jak my – uzna ten temat za wart poruszenia w książce.

Partnerzy

Fundacja Pomoc Młodym Diabetykom (http://www.diabeciaki.pl/)

Stowarzyszenie Wesoły Diabetyk z siedzibą w Lublinie (http://wesolydiabetyk.pl/)

Portal Insulinowi.pl (http://www.insulinowi.pl/)

Portal i blog 3 mam cukier (http://www.3mamcukier.pl)

Portal Moja Cukrzyca (http://www.mojacukrzyca.org)

Diabetyk TV (http://diabetyk.tv/, https://www.youtube.com/user/diabetykTV, https://www.facebook.com/diabetyk.tv/)

 

Patron medialny

Diabetyk TV (http://diabetyk.tv/, https://www.youtube.com/user/diabetykTV, https://www.facebook.com/diabetyk.tv/)

 

Recenzja pani profesor Jarosz-Chobot

Z ciekawością i wielką przyjemnością czytałam bajki autorstwa Anny Urbanowicz- Bagniuk.

Są one przepełnione dobrocią, radością i mądrością codziennego życia. Te emocje i przesłania są wartością niewymierną w zderzeniu z chorobą przewlekłą, jaką jest cukrzyca, szczególnie, gdy dotyczą dziecka.

Bajki Anny Urbanowicz-Bagniuk w najprostszy sposób przynoszą i budują wsparcie dla dzieci i ich opiekunów w akceptacji nowej, trudnej sytuacji – nowej drogi życia wytyczonej cukrzycą.

Dla mnie są piękne, siłą ich autorki i ich czytelników.

Przemysława Jarosz-Chobot
Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach

 

Recenzja pani Teresy Benbenek-Klupy

Drodzy Rodzice!

W dniu postawienia diagnozy wszyscy zajęli się przygotowaniem Was do życia z dzieckiem chorym na cukrzycę. Gdzieś w natłoku ważnych informacji medycznych bardzo często na plan dalszy zepchnięte jest „leczenie emocji” Waszych i chorego dziecka.
Bajki i opowiadania „Dlaczego Fionek zgubił ogonek?” mają ogromny bagaż pozytywnych wrażeń, dzięki którym i Wy, i Wasze dzieci możecie na życie z cukrzycą popatrzeć w pogodny sposób.
Nie zwlekajcie... przeczytajcie... dlaczego?

                …pamiętam ten dzień, był początek października, jesienne słońce, rześki poranek. Zapłakana mama powiedziała: „musimy iść do szpitala, jesteś chora”. Był rok 1979, czas szklanej strzykawki, badania moczu i braku informacji. Nie było wtedy glukometrów, penów, pomp insulinowych. Nikt niczego nie tłumaczył, nie uspokajał, nie rozmawiał… tak było. Najczęstsze słowa, jakie słyszałam, to „musisz” i „nie wolno”
               
 Po blisko 40 latach choroby nie mam o to do nikogo żalu, ale dzisiaj wiem, że w tamtym czasie i pierwszych latach choroby bardzo mi brakowało właśnie tego, o czym mówią bohaterowie bajek i opowiadań pani Anny Urbanowicz-Bagniuk. Miłej lektury.


Teresa Benbenek-Klupa,
Spełniony w życiu prywatnym i zawodowym diabetyk

 

Kontakt

Anna Urbanowicz-Bagniuk

Tel. 668 669 965

e-mail: aniabagniuk@wp.pl

Justyna Jakubczyk. Wydawnictwo Omnibus

ul. Biskupińska 53/1

20-830 Lublin

NIP: 9211808198

REGON: 061388689

tel. 506 48 48 36

e-mail: justyna.jakubczyk@wydawnictwoomnibus.com.pl

Facebook:https://www.facebook.com/JustynaJakubczykWydawnictwoOmnibus

 

Termin realizacji

Książka jest gotowa do druku – zostały tylko drobne poprawki redaktorskie i graficzne. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, czyli zbiórka będzie udana, książka pod koniec listopada trafi do drukarni, więc gotowe egzemplarze powinniśmy otrzymać nie w pierwszej połowie grudnia – akurat na wysyłkę świąteczną. Właśnie wtedy postaramy się wysłać książki „Dlaczego Filonek zgubił ogonek?” do osób, które wybrały je jako nagrody.

Pozostałe książki Wydawnictwa Omnibus przeznaczone na nagrody będziemy wysyłać po zakończeniu zbiórki pieniędzy, czyli na początku grudnia. Oto ich okładki:

    

  

 

Więcej informacji o książkach przeznaczonych na nagrody na stronie www.wydawnictwoomnibus.com.pl