Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Klaudia Chechelska

Klaudia Chechelska

Kraków

Klaudia Chechelska- 24 lata, absolwentka krakowskiego AWF-u, szukająca swojego miejsca na tym świecie. Jak na ironię mimo posiadanych uprawnień ratownika WOPR więcej czasu spędza tam gdzie wody nie ma, lub jest pod inną postacią. Nie lubi pomidorów jak i dzwonić przez telefon do obcych, uczulona na czerwoną cebulę i krewetki. Mimo tych przeciwności może się pochwalić wejściem na 9 czterotysięczników. Pomiędzy pracą, a wyjazdami w góry i wspinaniem, robi drugi trening biegając między sklepami. Z górami oraz jazdą na nartach związana od dziecka. Teraz , póki co bez złamań, uczy jeździć chłopaka. Cel jest jasny- skitury.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

2015 PLN z 12000 PLN

24 Wspierający

Zakończony Cel nie został osiągnięty

Twórca Projektu otrzyma wszystkie środki, które zostaną wpłacone, bez względu na osiągnięcie kwoty minimalnej (model "bierzesz ile zbierzesz"). Projekt kończy się 25.04.2019 22:10

Chan Tengri & Lenin Pik Expedition 2019

O projekcie

 

 

 Celem naszej wyprawy jest zdobycie dwóch siedmiotysięczników.


Pierwszy z nich- Chan Tengri o wysokości 7010 m.n.p.m. znajdujący się w paśmie Tienszan na granicy Kirgistanu, Kazachstanu i Chin. Jest to najbardziej wysunięta na północ góra o wysokości ponad 7000 m.n.p.m. W lecie temperatura może spadać nawet do -25stopni. Uważany jest za jeden z najpiękniejszych, lecz także najbardziej surowych i zimnych szczytów na ziemi. Pierwsze wejście miało miejsce w 1931r. przez Michaiła Pobrebeckiego. Jest to najniższy ze szczytów Śnieżnej Pantery (radzieckie wyróżnienie alpinistyczne nadawane za zdobycie pięciu siedmiotysięczników, które w przeszłości znajdowały się w granicach Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich) ale dość wymagający pod względem technicznym i bardzo niebezpieczny. Właśnie ta góra będzie pierwszym celem naszej wyprawy.

 


Drugim szczytem na który planujemy się wspiąć jest Pik Lenia 7134 m.n.p.m. Znajduje się on w paśmie Pamir na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu. Jest to kolejny szczyt wymagany do zdobycia tytułu Śnieżnej Pantery. Pierwsze wejście przypada na rok 1928 i dokonali go Karl Wien, Eugene Allwein i Erwin Schneider w ramach wyprawy niemieckiej.

 



 

 

 

Wojciech Miśkiewicz- 24 lata, student V roku Turystyki i Rekreacji na krakowskim AWF-ie. Z górami jak i piłką nożną związany odkąd sięga pamięcią. Wszelkie wyjazdy organizował na własną rękę, teraz zmuszony do szukania wsparcia z zewnątrz. Pechowiec ze względu na wybór niezrozumiałej i prowadzącej do bankructwa pasji ;) Szczęściarz mający partnerkę, która tą pasję rozumie ;) Mimo wielu przeciwności wciąż wierzy w ludzką dobroć i być może jest w tym naiwny choć sam o tym jeszcze nie wie... Optymista, uznający ciężką pracę, marzyciel-realista ;) Dwukrotny zdobywca Mont Blanc (w tym raz solowo). Ponadto może się pochwalić, choć nie lubi tego słowa, wejściem na 12 czterotysięczników (m.in. solowy trawers Liskamma). Pomiędzy planowaniem wyjazdów, biega po uczelni, do pracy i na treningi, czyli mówiąc dyplomatycznie- żyje dość intensywnie. W wolnym czasie prowadzi stronę poświęconą górom, duuużo czyta i pogłębia wiedzę na kursach.

Klaudia Chechelska- 24 lata, absolwentka krakowskiego AWF-u, szukająca swojego miejsca na tym świecie. Jak na ironię mimo posiadanych uprawnień ratownika WOPR więcej czasu spędza tam gdzie wody nie ma, lub jest pod inną postacią. Nie lubi pomidorów, uczulona na czerwoną cebulę i krewetki. Mimo tych przeciwności może się pochwalić wejściem na 9 czterotysięczników. Pomiędzy pracą a wyjazdami w góry i wspinaniem robi drugi trening biegając między sklepami. Z górami oraz jazdą na nartach związana od dziecka. Teraz, póki co bez złamań, uczy jazdy chłopaka opisanego powyżej. Cel jest jasny- skitury.

 

 


Czas trwania ~ 1,5 miesiąca

16 lipiec- 27 sierpień 2019

Trasa: Warszawa – Biszkek – Karkara – Chan Tengri (7010m n.p.m)
Karkara – Osz  – Pik Lenina (7134m n.p.m) - Warszawa

Chan Tengri 7010 m.n.p.m.:
-BC 4000m.n.p.m.
-C1 4600m.n.p.m.
-C2 5400m.n.p.m.
-C3 5900m.n.p.m.

Lenin Pik 7134 m.n.p.m.:
-BC 3600m.n.p.m
-C1 4400m.n.p.m
-C2 5300m.n.p.m.
-C3 6100 m.n.p.m

 



Sporty związane z aktywnością górską stają się coraz bardziej popularne. Nie można się z takim stwierdzeniem nie zgodzić. Niestety wraz ze wzrostem zainteresowania, pojawiło się zjawisko powszechnej komercjalizacji. Współcześnie ktoś kto ma pieniądze jest w stanie, dosłownie – wykupić wycieczkę, a przewodnik wraz z tragarzem i organizatorem zajmą się całą resztą. Dziś nikogo już nie dziwi fakt, że w odludnych miejscach, na turystę czeka wygodny namiot, Internet, a w razie potrzeby lekarz i butla z tlenem. Zaczyna się kolekcjonerstwo gór. Jesteśmy przeciwnikami takiego podejścia, ponieważ uważamy, że zjawisko to zabija to co w tej aktywności najpiękniejsze. Dotychczas wszystkie wyjazdy organizowaliśmy i finansowaliśmy samodzielnie. Jest to długotrwały i skomplikowany proces - począwszy od logistyki, organizacji, kupna sprzętu, zdobycia wiedzy, a na przygotowaniu fizycznym kończąc. 


Koszt wyprawy : 21 tys. zł. 
-Agencja :12 000zł *
-Bilety lotnicze: 5 000zł
- Ubezpieczenie 1 000zł
-Sprzęt i wyposażenie 3 000 zł
(*Niestety na miejscu nie ma innej możliwości. Człowiek jest niemalże zmuszony do skorzystania z ich usług (m.in. przelot śmigłowcem, pozwolenie na działanie w strefie przygranicznej, możliwość rozbicia swojego namiotu w bazie).)

 

Mamy również świadomość, że współczesne kierunki wyznaczane przez najlepszych są jeszcze poza naszym zasięgiem. Niestety stanowi to swego rodzaju błędne koło. Łatwiej jest pozyskać środki osobom, które posiadają ,,wyrobione” nazwisko. Z drugiej strony, by ,,wyrobić sobie nazwisko” trzeba stopniować trudności i przede wszystkim mieć szansę, aby móc jeździć w miejsca oferujące możliwości rozwoju. Niestety, człowiek nie ma wpływu na to kiedy przyjdzie mu się urodzić. Od lat 70 XX wieku, w górach dokonano rewolucji, czego skutkiem dziś jest fakt iż jedynie K2 pozostaje niezdobytym zimą ośmiotysięcznikiem. W górach nie można iść na skróty. My dopiero nabieramy cennego doświadczenia. Nie sposób go jednak zdobyć, bez podnoszenia poprzeczki i sięgania po coraz ambitniejsze cele.

 

Nie będzie gadki o marzeniach…
Być może to moda, być może to przymus, a może to po prostu czcze gadanie… Teksty w stylu: ,,wszystko jest możliwe”, ,,sięgaj po marzenia”, ,,rozwój, samodoskonalenie, przełamywanie barier”, ,,to również Twoje marzenia” są praktycznie wszędzie. Z naszych obserwacji wynika, że niemalże każda inicjatywa prędzej czy później wysuwa tego typu stwierdzenia jako argumenty mające przekonać do wsparcia danego projektu… My mówimy kategoryczne – NIE ! Czy to znaczy, że nie mamy swoich marzeń? Jasne, że mamy, ale kogo to właściwie obchodzi? Jasne, że chcielibyśmy zrealizować postanowione założenie. Dokładnie – ZREALIZOWAĆ! Wiemy, że będzie to ogrom bardzo ciężkiej pracy. To nie jest gotowy pakiet, za który trzeba jedynie zapłacić. Nie – to jest ogromny wysiłek i masa wyrzeczeń. Gadanie o marzeniach… nie, nie, nie. Mamy pewien cel i mamy zrobić wszystko co w naszej mocy, aby wykonać to zadanie. 

Dlaczego szukamy sponsorów? 
Powiedzmy otwarcie – chcąc działać w górach wysokich, albo trzeba mieć ojca milionera, albo trzeba wygrać w Lotka, albo trzeba liczyć na pomoc innych. Koszty działalności górskiej są ogromne i mówiąc szczerze nie dysponujemy takimi środkami. Dlatego, więc staramy się na ile to możliwe pozyskać część funduszy i niezbędnego sprzętu z zewnątrz. 

 

 

 

 

 

 

Nagrody postaramy się wysłać jak najszybciej po powrocie z wyprawy (do końca października 2019).

E-mail: klaudia.chechelska@interia.pl
Facebook: KLIK
Youtube: KLIK
Instagram :KLIK