Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Monika Huetter

Monika Huetter

Szczecin

Znudzona absolwentka wydziału Psychologii na Uniwersytecie Szczecińskim; oprócz tego biesiadnik w pracy, w której stagnacja depcze ją po piętach. Cichy wielbiciel wszelkiego rodzaju sportów, ponownie po sporej przerwie wychodzi ze swego ukrycia. Długo poszukiwała jakiegoś impulsu, idei, by zrobić coś zajmującego i innego w swoim życiu niż dotychczas. Wyzwania? Zawsze!

Napisz wiadomość do Projektodawcy

5331 PLN z 4500 PLN

108 Wspierający

Udany! Cel osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 25.03.2015 18:06

Bałagan w sakwach

O projekcie

CZEŚĆ!

Na imię nam Monika i Bartek. Właśnie skończyliśmy studia i od dwóch lat marzymy o rowerowej wyprawie w nieznane. W 2012 roku objechaliśmy dookoła Islandię na rowerach i złapaliśmy bakcyla.


Monika

Znudzona absolwentka wydziału Psychologii na Uniwersytecie Szczecińskim; oprócz tego biesiadnik w pracy, w której stagnacja depcze ją po piętach. Cichy wielbiciel wszelkiego rodzaju sportów, ponownie po sporej przerwie wychodzi ze swego ukrycia. Długo poszukiwała jakiegoś impulsu, idei, by zrobić coś zajmującego i innego w swoim życiu niż dotychczas. Wyzwania? Zawsze!

Można by bez końca wymieniać jej pozytywne strony, za to jej największą wadą jest niekończenie rozpoczętych spraw. A może to zaleta? Wynika to wyłącznie z tego, że wszystko wydaje się jej ciekawe i warte spróbowania. Dlatego też między innymi porzuciła szkołę artystyczną i zajęła się czymś innym. Nie lubi siedzieć w domu, chociaż to właśnie tam nauczyła się grać na kilku instrumentach muzycznych. Była już rowerowa przygoda na Islandii, teraz czas na coś grubszego. 

 

Bartek

Nie lubi siedzieć w miejscu. Wciąż szuka nowych przygód, wyzwań, którymi mógłby zaspokoić ciągły głód adrenaliny. Były już autostopowe wyjazdy bez namiotu po Europie, Islandia przejechana na rowerze, mniejsze rowerowe wypady w kraju i za zachodnią granicą, udziały w maratonach biegowych, pociąg do jazdy na motocyklu czy nawet skoki spadochronowe.

Z drugiej strony artystyczna dusza, spragniona wielkich inspiracji, wciąż poszukująca spokoju i naturalnej równowagi, której miłością od lat jest osobliwa islandzka muzyka, wciąż pcha go w nowe, nieznane miejsca.

W końcu nadszedł czas na rowerową wyprawę do Chin i dalej. Nie zawaha się, i na tym nie poprzestanie.

Od niedawna po wielkich trudach absolwent Politechniki Warszawskiej, a w wolnych chwilach łapie złodziei na lotnisku oraz sprzedaje pralki w sklepie z artykułami agd.

 



"Bałagan w sakwach" to niskobudżetowa wyprawa rowerowa dookoła świata. Naszym podstawowym celem jest dojechanie do Chin. Będziemy pedałować ile sił w nogach i żadne trudności nas nie zrażą!

 

O wyprawie:

Zaczynamy w połowie marca, ruszamy spod naszego domu w Szczecinie i chcemy pokonać ponad 20 tysięcy kilometrów przejeżdżając średnio ok 60 km dziennie, nocując głównie w namiocie, posilając się lokalnym jedzeniem i poznając miejscową kulturę oraz ludzi. Szacujemy, że wyprawa w takiej formie potrwa minimum rok. Chcielibyśmy również popedałować dalej - Australia, Nowa Zelandia, Ameryka...

 

Od 2 lat intensywnie i uparcie pracujemy odkładając każdy grosz do skarbonki, kompletując sprzęt i ekwipunek niezbędny na naszą podróż. Potrzebowaliśmy takich rzeczy jak: namiot, sakwy, śpiwory, karimaty, części rowerowe, kuchenka i dużo innego sprzętu, który niestety potrafi dać po kieszeni studentom.

 

Crowdfunding?

Nasz dzienny budżet na dwie osoby będzie wynosił około 10$ (w wersji minimalistycznej). Uzbierane dzięki Wam pieniądze pozwolą nam zabezpieczyć się finansowo zakładając podstawowy plan podróży, czyli dotarcie do Chin. 

No tak, ale kto mądry zakłada, że jadąc ponad 20 tysięcy kilometrów na rowerach w nieznane kraje, nic się nie wydarzy?

 

Wciąż potrzebujemy pieniędzy na:
- wizy 
- zaprowiantowanie w czasie podróży  

Nasza prośba, a Wasza pomoc jest dość prosta: Wy dostaniecie pocztówkę z odległych zakątków świata, a my w ramach zapłaty za nią - będziemy mieli dodatkowy jeden dzień w podróży więcej.   

Oczywiście, nagrody są różne - każda pomoc jest na wagę złota! Razem mamy szansę przedłużyć wyprawę nawet o 3 miesiące!  

Co, jeśli osiągniemy razem 130% wsparcia? Już od dawna chodziło nam po głowie urządzenie do śledzenia naszej trasy - GPS SPOT. Jeśli uda się nam zebrać więcej pieniędzy - nasze mamy będą spokojniejsze, a Wy będziecie mieli możliwość obserwować nasze położenie, które aktualizuje się co parę minut na mapie świata!

źródło: http://t.wallpaperweb.org/wallpaper/nature/1600x1200/Lonely_Road_Kyrgyzstan.jpg

 

Chcielibyśmy popedałować dalej niż do Chin!

Wiemy, że korzystając z serwisu PolakPotrafi.pl i pomocy wszystkich ludzi odwiedzających tę stronę, dopniemy swego!

 

Zapraszamy również na naszą stronę na Facebook'u oraz na bloga (w budowie), gdzie będziemy opisywać przebieg wyprawy.

 
Nasz sponsor:

Media o Twoim projekcie:

Ze Szczecina do Chin w rok...na rowerze [wideo]

www.wszczecinie.pl | 2015-03-13

Nie mogą się doczekać Iranu, który jest przyjaznym państwem, są wyposażeni w smartphone'a, GPS, dwa rowery i mają wielki cel – dojechać na nich ze Szczecina do Chin.