Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

aroundthedream

aroundthedream

Zelów

Dziennikarz, motocyklista, podróżnik. Motocyklem przejechał już kawał świata, jednak marzenie w jego głowie pozostaje jedno - przejechać go w całości.
Do tej pory podróżował samotnie, teraz do \"jego\" wypraw dołącza Ala, z którą 17 listopada ruszą w podróż dookoła świata !

Napisz wiadomość do Projektodawcy

15 Wspierający

1% Postęp

263 PLN z 15000 PLN

Zakończony Cel nie został osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 19.07.2014 18:06

Around the Dream

O projekcie

Wspólnie przez życie, wspólnie przez świat !

Dawno, dawno temu Tobiasz stwierdził, że czas się ruszyć i... ruszył. Teraz do jego projektów dołącza Ala i wskakuje od razu do niesamowicie głębokiej wody...


Wspólnie ruszają w motocyklową podróż dookoła świata !

Plany, miasta, drogi nie są naszymi celami. Wszak plan niszczy nieład. Nieład buduje przygodę, a przygoda rodzi wspomnienia. Wspomnienia zaś, są jedyną rzeczą, która w życiu jest nieśmiertelna.

Jednak wszystko musi mieć swój początek. Ruszamy zatem siedemnastego listopada w podróż, która życiem się stanie. Czas przygody? A czy życie można regulować czasem ? To nie istotny element trwania.

 Marzenia spełnione kilkukrotnie !

Data, tkwiąca niezbicie w drugiej połowie listopada nie jest przypadkowa. Chcemy ruszyć do Ameryki Płd, na tyle wcześnie, aby spokojnie dojechać do miejsca startu rajdu Dakar. Bardzo nam zależy aby poruszyć historię od, której Dakar się zaczął. Od mężczyzn, którzy za dnia walczyli ze sobą i trudnościami trasy, a nocą toczyli uparte boje o sprawne silnik swoich jednośladów. To oni stworzyli rajd Dakar. To są emocje, to jest walka i charakter. Czołówka ? przecież w Dakarze nie chodzi o zwycięstwo..."

W ogarniętym finansową siłą świecie motoryzacji już dawno większość ludzi zapomniała czym jest pasja i wola walki. W obecnych czasach przelicznik pieniądz = miejsce, stał się powszechną praktyką, wręcz zwyczajem. Są jednak nadal pasjonaci, których życie cały czas kręci się tylko wokół rajdu. Zawodnicy Ci co roku startują i wiedzą, że nie mają szansy na wygraną, a mimo to podejmują wyzwanie. Są to normalni ludzie, którzy nie posiadają za sobą ogromnego zaplecza budżetowego - pokonują natomiast czołówkę, wolą walki.

Chcemy w naszych relacjach przybliżyć Wam tych, o których nie mówi nikt -  ponieważ żadne z mediów nie widzi zarobku w promowaniu normalnych ludzi. W trakcie rajdu na stronę wyprawy oraz jeden z największych polskich portali motocyklowych (motogen.pl) spływać będą relacje, reportaże, wywiady z zawodnikami oraz relacje video z naszej podróży po rajdzie.

Mamy również nadzieję, że nasza praca spowoduje, przybliżenie rajdu jako imprezy sportowej dla normalnych ludzi i pozwoli podejść do niego z nieco mniejszym dystansem.
Skoro inni startują, a ty marzysz o tym od lat - to czemu nie pojedziesz... ?

 

Liczymy również, że wyprawa oraz sam rajd przyniesie wiele niespodziewanych zwrotów akcji oraz pomniejszych przygód. Liczymy na spotkania ze wspaniałymi ludźmi, których historię oczywiście zostaną skrupulatnie opisane. Czy będzie to książka, czy e-book, czas pokaże.


Chcemy aby publikacja, która ukaże się po podróży łączyła ze sobą elementy reportażu, poradnika i książki przygodowej do której sięgniesz w trakcie podróży, szukając kolejnego miejsca na nocleg w odległej np. Boliwii.
Jedno jest pewne - słowo pisane, litery to najpiękniejszy odcień wyobraźni i rzeczywistego obrazu świata.

O wyprawie będzie można również czytać w gazecie wyborczej i oglądać relacje w TVP3.

Co dalej ?

Po Ameryce łacińskiej, koleją rzeczy jest podróż ku północny. Tam w odległej Kanadzie, czas na odpoczynek oraz regenerację przed Azją... a może Australią ? Tego na szczęście nie wie nikt - i niech tak pozostanie...

Pewnikiem jest fakt, że nasza podróż trwać będzie dosyć długo. Chcemy cieszyć się przygodą najlepiej jak tylko potrafimy. Chłonąć ją wzrokiem, dotykiem, smakiem i zapachem, a przy tym wysyłać Wam dziesiątki wspaniałych zdjęć i opowieści.

 

To jest nasz apel o pomoc !

Bardzo serdecznie prosimy Was o wsparcie. Motocyklowa wyprawa dookoła świata to emocja, której koszta w sposobie podróży motocyklem są niewyobrażalnie duże. Udało się nam odłożyć pieniądze na paliwo, znaleźć zdalną pracę, która mniej więcej pokryje koszta jedzenia. Jesteśmy jednak pewni, że wizy, przeloty, transport motocykla oraz zezwolenia doszczętnie zrujnują nasz i tak już wątły budżet.

Jak widzicie walczymy o dość dużą sumę. Cała wyprawa to koszta, które są dla nas niewyobrażalnie duże. Koszta paliwa to około 20 tysięcy złotych (ten problem udało się nam na szczęście rozwiązać). Drugie tyle to potrzebne będzie nam na przeżycie. Tej kwoty nie mamy. Mamy natomiast zapewnienia, o pracy, którą będziemy mogli wykonywać w trakcie podróży i dzięki temu zarabiać na życie. Kolejna ogromna suma to opłacenie CDP, który niezbędny jest do poruszania się po Ameryce Płd - około 12 tys. zł.

Pozostaje suma, o którą walczymy na portalu PolakPotrafi.pl. Suma ta, to koszta przewiezienia motocykla ameryki płd (około 2 tys. zł) - dodam tylko, że to okrojona wersja transportu naszego jednośladu. Motocykl zostanie rozebrany na części, tak aby zmieścił się na jedną zwykłą Euro-paletę. Na miejscu, gdzieś na parkingu, będziemy musieli go złożyć aby ruszyć dalej. To oczywiście również koszta uzyskania wiz np. do USA oraz innych krajów, ewentualnych części zamiennych do motocykla, promów czy kolejnych przelotów - na szczęście bilety do Ameryki Płd już kupiliśmy !:) Ciężko wskazać dokładne kwoty. Każdy kraj jest inny, każda sytuacja jest inna i każda osoba, z którą przyjdzie nam cokolwiek załatwiać ma inne priorytety.

 
Jesteśmy jednak pełni dobrej nadziei, że ludzie tacy jak Wy, pomogą nam w spełnieniu naszych marzeń.
Te wszystkie nagrody są i tak beznadziejnym grosikiem w spłacie naszego długu. Wiara w ludzi, ich dobro i uśmiech w naszych czasach nie pokrywa się z niczym - to dobro luksusowe.

To już było - to te wspomnienia !


Tobiasz do tej pory podróżował samotnie. Przejechał blisko 15 krajów. Wspinał się w ubraniu motocyklowym na Elbrus, widział zło, pokonał bezdroża Dagestanu, katował motocykl w górach Gruzji czy rzekach Rumunii. Co będzie teraz ?