Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Filip Wacławik

Filip Wacławik

Rzeszów, Polska

22-letni chłopak, pasjonujący się w książkach z motywem horroru i grozy. Każdy ma jakieś marzenie, a moim jest stworzenie własnych książek, które podbiją serca polaków i może także obcokrajowców. :)

Napisz wiadomość do Projektodawcy

205 PLN z 12000 PLN

7 Wspierający

34 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 27.07.2018 16:04

Redakcja/drukowanie/publikowanie książki grozy - Cienie

O projekcie

Tytuł projektu:
Redakcja/drukowanie/publikowani książki grozy - Cienie

 

Kategoria:
Książki/Publikacje

 

Streszczenie:
Zwykły mężczyzna, pracujący i samotnie mieszkający, po rozstaniu się z narzeczoną, miewa niespotykane dotychczas przewidzenia. W kątach swojego domu widzi czarne postacie, które po chwili okazują się codziennymi przedmiotami, lub zwykłymi przewidzeniami. W jego życie wkrada się miłość, która podnosi go na duchu, po nieudanym poprzednim związku, lecz czarne mary, wciąż odwiedzają jego dom, psując po woli jego dotychczas szczęśliwe życie. 

O mnie :
W krótkim filmiku promującym mój projekt, wystąpiłem osobiście. Poniżej znajdziecie moje osobiste zdjęcia :)

 

Jestem 22-letnim chłopakiem pragnącym odkryć świat literatury grozy, a także chcącym w tym świecie zaistnieć. Wiele książek, które wpadły w moje ręce w pewnym stopniu zmieniły mój pogląd na otaczający mnie świat. Pewnego dnia nudząc się zwyczajnym dniem naszło mnie pytanie "A gdybym to ja napisał książkę?" Niewiele się zastanawiając włączyłem swojego mechanicznego towarzysza i otworzyłem pusty formularz, a tutaj zrodziło się kolejne pytanie "O czym napisać?" Chwilę myślałem, lecz cała opowieść spłynęła na mnie w jednym momencie. Pomysł się wziął, gdy pewnego dnia wróciłem późno do domu rodzinnego. Wszyscy już spali, więc cały dom był poszyty w ciemności. Zachwując się jak należy, czyli cicho i bezszelestnie, zamknąłem za sobą drzwi, zdjąłem buty i zacząłem kierować się w stronę swojego łóżka. Jednakże na mojej drodze zobaczyłem kobietę ubraną w białą suknię z długimi i czarnymi włosami sięgającymi do stóp. Jak to każdy, kto za dużo ogląda horrorów i ma za bujną wyobraźnię, zacząłem się bać nieproszonego gościa. Mimo bijącego serca i przenikającego strachu, uspokoiłem swój wzrok i zacząłem się kobiecie przyglądać. Przez minutę, stałem i się bałem, rozwieszonego prześcieradła po praniu i stojącego za nim bluszczu. Kolejne historie wzięły się z mojego życia, a także z historii moich znajomych. Nie raz zdażało mi się, że widziałem kogoś, lub coś za oknem, a po chwili okazywało się, że to na przykład drzewo. Po długich mięsiącach moja opowieść opowiadająca o Jacku Warzewskim, dobiegła końca. Ponad 6 miesięcy, 220 stron A4, niesamowitej i strasznej historii, opartej na prawdziwych wydarzeniach. Czy będziesz gotowy zmierzyć się z cieniami? A może też już ich spotkałeś? A może tylko Ci się wydawało? Jeżeli chcesz się przekonać o czym jest cała opowieść i jak wygląda literatura grozy, według młodego spojrzenia, wesprzyj mój projekt, a obiecuję, że się nie zawiedziesz! :)

Pragnąłbym pokazać projekt na okładkę książki i rysunek ciekawostkę, lecz moja zdolność animacji kończy się na zrobieniu paru kresek i kółka. Każdy kto mnie wesprze otrzyma zdjęcie okładki, a także rysunku ciekawostki, który wyjaśni się dopiero po przeczytaniu całej książki (Pisarze też lubią mieć swoje tajemnice) :)

 

Koszty:

Zebrane pieniądze chciałbym przeznaczyć na zredagowanie mojej powieści grozy. Od wielu lat pasjonuję się w tej dziedzinie i na swoim koncie mam wiele przeczytanych książek najróżniejszych autorów (Stephen King, Joe Hill, Stefan Darda, itp.). Po wielu miesiącach napisałem swoją powieść i bazując na opinii najbliższych, i nieznajomych, mam dużą szansę na zaistnienie w świecie literatury. Moją książką chciała się zająć tutejsza redakcja, lecz czynnik ludzki sprawił, że firma upadła. Przychodząc tutaj proszę o pomoc w spełnieniu marzeń, polegających na stworzeniu własnych książek, które pochłonęły całkowicie moim światem. 

Koszty chciałbym przeznaczyć na :
- Opracowanie książki w redakcji (koszt około 3000zł):
*Opracowanie graficzne okładki
*Poprawa wszelkich błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, itp.
*Przygotowanie książki do druku
- Druk książki w drukarni, która przedstawi najlepszą ofertę. Chciałbym, aby nakład wyniósł przynajmniej 1000 szt :
(Przykład ceny według stron internetowych)
"wydanie powieści w 1000 egzemplarzy

koszt opracowania książki: 3000 złotych
koszt druku jednego egzemplarza: 9 złotych
koszt druku całego nakładu: 1000x9 = 9000 złotych
- Wszelkie koszty związane z transportem, spotkaniami, itp.

- Urochomienie i stworzenie strony internetowej, która pozwoli mi na sprzedaż indywidualną 


Powyższe zestawienie jest zbiorem cen wyszukanych w sieci. Jestem nastolatkiem zarabiającym niewielkie pieniądze i utrzymujący dom. Taka podróż nie jest na moje wydatki, dlatego proszę o Państwa pomoc! Każda złotówka będzie wydana na spełnienie moich literackich marzeń i mogę zapewnić, że jeżeli mi się powiedzie, to z pewnością nie zawiodę Państwa w tym tutulei kolejnych (Tak już piszę kolejną mroczną historię).

 

Wyrywek z mojego dzieła :
Dojeżdżając do torów kolejowych, jego auto zaczęło wydawać dziwne dźwięki i po chwili stanęło na środku przejazdu. Rozglądając się nie ujrzał niczego, co mogłoby zwiastować przybycie pociągu, rogatki stały w niezmienionej pozycji, a w oddali nie usłyszał stukotu stalowych kół. Przy próbie odpalenia samochodu, silnik nie wydał żadnego dźwięku. Kontrolki wyświetlały wszystkie ostrzeżenia i awarię, lecz rozrusznik mimo wielu prób, nie zadziałał. Wysiadł z samochodu i ciemność którą zobaczył, nie dodała mu energii. 
- Tak to jest jeździć bocznymi drogami. – Powiedział sam do siebie, zamykając drzwi.
Obchodząc samochód, wyciągnął telefon by zadzwonić po pomoc, lecz jego telefon wskazywał brak zasięgu.
- Jeszcze lepiej. – Schował telefon do kieszeni.
Stanął przy klapie bagażnika, położył ręce na zimnej karoserii i z całej siły się napierając, próbował zepchnąć samochód. 
- Jeszcze brakuje mi tego, żebym zepchnął auto do rowu. – Stanął przy drzwiach kierowcy i ponowił swoje próby, pchając za ramę auta.
Nic.
Oddychając ciężko spojrzał w kierunku w którym biegły tory. W oddali tliło się małe światełko, a szum zbliżającego się pociągu, nasilał się. W panice próbował pchać samochód ze wszystkich stron, lecz auto nie było w stanie przejechać przez wysoki próg. Zrezygnowany i zmęczony postanowił ostatni raz wykorzystać całą moc swoich mięśni, więc stanął przy drzwiach i zapierając się, pchał samochód. Auto wyrwało się z ucisku, a pociąg przejechał z głośnym hukiem tuż za samochodem. Jacek zatrzymał auto używając hamulca ręcznego i z szarpanymi nerwami patrzył na przejeżdżający pociąg pasażerski który z prędkością stu dwudziestu kilometrów na godzinę mknął w swoją stronę. Gdy nastała cisza, wsiadł do auta i przekręcił kluczyk w stacyjce, auto odpaliło bez żadnego problemu. Siedząc i myśląc o zaistniałej sytuacji, postanowił opanować nerwy. Zapalił papierosa i stojąc przy aucie wsłuchiwał się w czyste brzmienie silnika, w międzyczasie spoglądał na małe, dwa czerwone punkty które widział w przydrożnym lesie. Obchodząc auto starał się przybliżyć do świecących punktów. To co ujrzał przyprawiło go o dreszcze, w pośpiechu wyrzucił papierosa i z piskiem opon odjechał. Na zderzaku z tyłu auta były odbicia małych, ludzkich rączek.