Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Dominik Rybka

Dominik Rybka

Oława

Cześć. To chyba jedyne miejsce na portalu, gdzie nie wiem, co napisać.
Kim jestem? Skąd się wziąłem i dlaczego robię to, co robię? Dobre pytania, tylko czy istotne?
Chciałbym wierzyć, że mój projekt sam się obroni. Wiem jednak, że wiele osób będzie na niego patrzyło przez pryzmat mojej osoby. Idąc tym tropem informacje o sobie zamieściłem na stronie projektu.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

730 PLN z 4000 PLN

8 Wspierający

15 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 29.11.2018 22:10

Ogniem i mieczem- manga rozdział 2

O projekcie

CEL PROJEKTU-Stworzenie i wydanie w Japonii mangi na podstawie „Ogniem i mieczem”. 

 

Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego husaria mimo tylu zwycięstw nie jest równie sławna jak japońscy samurajowie czy spartańscy hoplici ? 

Jak to jest, że tyle osób słyszało o malutkiej bitwie pod Alamo lub pod Tobrukiem  a mało kto wspomina Beresteczko?

Moim zdaniem problemem jest odpowiednia reklama, a raczej jej brak. Obecnie wydajemy grube miliony na spoty reklamowe które zdobywają uznanie, ale... no właśnie, ale szybko zostają zapomniane.

Pora zmienić podejście i zająć się powolnym, ale stabilnym tworzeniem wizerunku polskiej husarii.

1. Założenie pierwsze : Dotrzeć do ludzi młodych, którzy mają czas i łakną epickości.

2. Założenie drugie: Oszczędność, produkować dużo, dobrej jakości, jednak przy relatywnie niskich kosztach- (To możliwe ?)

3. Założenie trzecie: Historia jednostki. Znacie definicje teleskopu empatii? Kiedy opisuje się losy milionów, przechodzimy obojętnie, bo nie jesteśmy w stanie tego ogarnąć. Wystarczy zmienić skalę do jednego człowieka i już angażujemy się z wypiekami na twarzy.

 

Te wszystkie trzy punkty spełnia manga , a precyzyjniej manga na podstawę "Ogniem i mieczem" i nie wydana w Polsce, tylko w samym środku mangowego piekła- w Japonii. Jak rywalizować to z najlepszymi, a dzięki wykorzystaniu luki na japońskim rynku i ciężkiej pracy sukces ten uda nam się osiągnąć.

Dlaczego wierze, że to się uda?

Ja to wiem :) Pierwszy rozdział już sfinansowałem z własnych pieniędzy i dostałem odpowiedz od japońskich recenzentów. Według nich zabrakło wyraźnego podziału na dobrych i złych, dlatego nie zostaliśmy wydrukowani. Poproszono nas jednak o kolejne rozdziały i o powołanie się na ich pierwszą odpowiedź.

Nie chcę jednak zbierać funduszy sam. Chcę już móc się wziąć do pracy.

Jeżeli chcecie szerzyć Polską kulturę .

Jeżeli chcecie, żeby na zachodzie zapanowała moda na husarię.

Jeżeli chcecie oglądać w anime epickie husarskie starcie. 

To dołóżcie złotówkę dla naszej wspólnej sprawy .

 

Na co pójdą pieniądze.

2500 zł dla rysownika Pani Doroty Kuśnierz, prawdziwego wyjadacza na polskim rynku wydawniczym.

1000 zł dla tłumacza. Pierwszy rozdział tłumaczyłem sam, ale recenzenci skrytykowali mój poziom.

Resztę dla portalu za umożliwienie mi przeprowadzenia tej zbiórki.

W filmie były szkice i plansze z pierwszego rozdziału, teraz czas na to co już mam. Pierwsze  4 strony po polsku. Pozostałe strony to nagroda dla zaangażowanych.

Rozdział pierwszy będzie wysyłany od razu. Rozdział drugi po około 2 miesiacach od pozytywnego zakończenia zbiórki.

 

 

Po zebraniu potrzebnej sumy, stworzenie rozdziału zajmie 2 miesiące- na prace składa się stworzenie scenariusza, utworzenie szkiców, stworzenie rysunków, korekty i dodawanie teksu. Gotowy rozdział to 24 strony  Równolegle będzie tłumaczony scenariusz. Po wysłaniu do wydawcy czas oczekiwania to około 2-3 miesiące .

Jeżeli zbiorę większą kwotę to stworzę więcej rozdziałów.

Po osiągnięciu pułapu 40 000 będziemy mogli stworzyć cały tom 

Przy 120 000 całe "Ogniem i mieczem" będzie mogło być przełożone na mangę. :)

Opinie proszę kierować na adres mailowy

ogniem.i.mieczem.manga@gmail.com

 

 

O mnie:Lubię czytać książki i spędzać czas z rodziną. Lubię uczyć się nowych rzeczy i robić nowe rzeczy. Z wykształcenia jestem animatorem czasu wolnego i instruktorem pływania, z wychowania rolnikiem. Mieszkam w Oławie, ale pochodzę z malowniczej miejscowości w samym sercu Doliny Baryczy z Bychowa.