Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

robert_smoldzino

robert_smoldzino

Żelazo

Jestem optymistą (czasem niepoprawnym) i ufam Ludziom. Pierwsze jest zaraźliwe a drugie wraca...
Kiedyś PM w korporacji. Dziś rolnik i organizator różnych przedsięwzięć, nierzadko prospołecznych, prywatnie szczęśliwy ojciec czwórki Dzieciaków.
Zorganizowałem kilkadziesiąt wypraw krajoznawczych, żeglarskich i nurkowych.
Ubóstwiam drewno i umiem (chyba) w nim \\\"dłubać\\\". Od kilku lat wyznaję autonomiczne domy i je buduję. W obecnym mieszkam kilka lat, wcześniejszym żeglowaliśmy ponad dwa...
Prowadzę wraz z Małżonką przyzagrodowe pole namiotowe Baza Pod Lasem.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

9463 PLN z 23600 PLN

75 Wspierający

Zakończony Cel nie został osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 19.11.2016 12:12

Nowe życie Alfreda

O projekcie

Razem uratujmy siedemdziesięcioletni drewniany kuter!


Alfred to jednostka z 1946 roku w całości wykonana z dębiny, Dziś nie buduje się już takich kutrów. Prawdopodobnie dziś nie było by z kim i z czego stworzyć czternastometrowego, ważącego prawie 30 ton dzieła, służącego do pracy na morzu. Dlatego postanowiliśmy Go uratować. 

Od kilku lat gnił w zatoczce w porcie szczecińskim i niewiele brakowało a skończyłby jako "domek na działce" gdzieś w estuarium Odry. Maszynownia okazała się na tyle sprawna, że po przeglądzie i szybkim ogarnięciu udało się (z pewnymi przygodami) przepłynąć do Ustki gdzie rozpoczęliśmy remont.

Usuniemy paskudną zabudowę, która narosła na Nim przez lata, doprowadzimy kadłub do stanu szczelności i przywracając Mu dawny klimat udostępnimy w Gdańsku żeby służył do spacerów po wodzie.



Dziś Alfred wygląda tak jak jak powyżej, lecz postęp prac obserwować możecie na facebookowym profilu Alfreda.
Sytuacja jest dynamiczna - w każdym tygodniu coś się zmienia!


O mnie:

Z wodą związany jestem od dziecka. Zbudowałem kilkanaście różnych łódek i żeglowałem na nich tu i tam... Uwielbiam crowdfounding, bo pozwala budować relacje w oparciu o zaufanie, którego we współczesnym świecie bardzo brakuje. Lubię też drewniane statki, bo ich kadłuby wymagają rozległej wiedzy szkutniczej i ciesielskiej a ta niestety odchodzi wraz ze starymi fachowcami. Alfred jako "duża rzecz" wymaga licznego teamu. Nasz zespół to łącznie kilkanaście osób z dość wszechstronnym, jako grupa, przygotowaniem plus niezliczona rzesza wolontariuszy ze świata, których od kilku lat "wykorzystujemy" w pracach na zaprzyjaźnionych, starych jednostkach. Mój profil na FB.

Budżet:

Nasz budżet zakłada tylko zakup materiałów. Cała robocizna będzie wkładem własnym naszego zespołu. Podane wartości są przybliżone (jedne zależą od kursu złotego, inne od sytuacji na rynku w danym momencie)

Dębina szkutnicza  - 9000
Sapele (lub inne drewno podobne do mahoniu) - 5000
Modrzew - 3000
Sklejka wodoodporna - 2000
Mocowania, kleje, farby - 3000
Prowizja operacyjna Polakpotrafi.pl - 1600

Jeśli będziecie mieli ochotę wesprzeć nas ponad założony budżet będziemy mogli rozpocząć zakupy wyposażenia bezpieczeństwa jak pasy ratunkowe, tratwa, pirotechnika ratunkowa.

Nagrody:

Nagrody "wysyłane" zrealizujemy możliwie szybko po zakończeniu projektu.

Pocztówkę kolorowankę z Alfredem otrzyma KAŻDY Wspierający, wyślemy ją jeszcze w trakcie trwania projektu, abście mogli wziąć udział w naszej akcji!

Zdjęcie pokolorowanej pocztówki prosimy udostępniać na naszym profilu na FB w komentarzu pod filmem. Wybierzemy jedną z wersji i odwzorujemy jej kolorystykę na Alfredzie!


Nagrody "eventowe" są do wybrania do roku 2020 więc nie musicie się spieszyć.

Nasza lista nagród jest bardzo długa...

 

Patronat medialny:

 

Media o Twoim projekcie:

Pomóż uratować siedemdziesięcioletni drewniany kuter "Alfred"!

www.zagle.com.pl | 2016-11-14

"Alfred" to jednostka z 1946 roku w całości wykonana z dębiny. Dziś nie buduje się już takich kutrów. Od kilku lat gnił w zatoczce w porcie szczecińskim i niewiele brakowało a skończyłby jako "domek na działce". Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy potrafią i chcą uratować "Alfreda". Co więcej, każdy z nas może im pomóc!

Drugie życie „Alfreda”, czyli uratuj oldtimera

zeglarski.info | 2016-11-14

70-letni kuter „Alfred” od dłuższego czasu tkwił w szczecińskim porcie. Jego właściciel bezskutecznie próbował sprzedać jednostkę do chwili, kiedy niszczejącym oldtimerem zainteresował się Robert Smagoń, kapitan gdańskiego jachtu „Baltic Star”.

70-letni kuter „Alfred” ma szansę na drugie życie

www.gospodarkamorska.pl | 2016-11-11

Kuter „Alfred” z 1946 roku miał skończyć jako altanka ogrodowa w Szczecinie lub okolicach. Tak się jednak nie stało i dzięki determinacji Roberta Smagonia ze Smołdzina i grupy pasjonatów jest szansa, że odnowiony „Alfred” wróci na wodę i jak mały statek wycieczkowy będzie zdobił porty Trójmiasta. Pomóc w jego odbudowie może każdy poprzez crowdfundingowy portal www.polakpotrafi.pl, gdzie zbierane jest finansowe wsparcie na odbudowę i remont jednostki.