Dołącz do naszej społeczności!

Ładowanie strony

O projektodawcy

Dominika Bieg

Dominika Bieg

Chorzów, Poland

Konkretna blondyna, zapalony wolontariusz, szalony kierowca seicento, capoeirista, odysejowy zapaleniec, żeglarz i miłośnik wszystkiego co social i media.
I co najważniejsze - ze Śląska!

Napisz wiadomość do Projektodawcy

779 PLN z 6500 PLN

21 Wspierający

Zakończony Cel nie został osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 10.05.2016 16:04

Odyseusze z Katolika lecą do Ameryki!

O projekcie

Witajcie!

 

Nazywamy się Marta, Marysia, Kuba, Krzysiek, Adam, Piotrek i Hubert.Jesteśmy vice-mistrzami Polski w problemie I grupie wiekowej III w "Odysei Umysłu". Tym samym uzyskaliśmy prawo i zaszczyt reprezentacji Polski na Finałach Światowych na uniwersytecie w Ames, Iowa w Stanach Zjednoczonych!

Ale... brakuje nam środków na wyjazd.

Pomóż nam w zrealizowaniu marzeń, przeżyciu największej przygody w życiu i co najważniejsze... pozyskania możliwości godnego reprezentowania kraju i rejonu na światowych finałach w USA!

No dobra, ale... co to jest ta Odyseja Umysłu?

To program edukacyjny realizowany w formie międzynarodowego konkursu.
Co roku bierze w nim udział kikanaście tysięcy uczniów z całego świata.

Ma za zadanie uczyć młodych Odyseuszy kreatywnego i krytycznego myślenia, samodzielności i współpracy w grupie angażując w proces twórczego rozwiązywania problemów rozbieżnych – czyli takich, które rozwiązać można na wiele sposobów.
Rozwiązania te prezentują w formie ośmiominutowego przedstawienia oraz spontanicznie w ciągu kilku minut na konkursie zamkniętym dla publiczności.

Uczestnicy Odysei Umysłu w oparciu o własne działanie i doświadczenia kształtują kompetencje intelektualne, akademickie, społeczne i liderskie – bardzo pożądane w nauce szkolnej, rozwoju zainteresowań i przyszłej pracy zawodowej.

W Polsce odbywa się w dwóch etapach: pierwsze są Eliminacje Regionalne, do których nasza drużyna przygotowywała się 6 miesięcy. Praca opłaciła się –zwyciężyliśmy eliminacje w swojej kategorii, jednocześnie awansując do Finałów Ogólnopolskich, które w tym roku miały miejsce w Gdyni.

I po co nam TWOJE wsparcie?

Koszt uczestnictwa w finałach naszej siedmioosobowej drużyny oraz trojga trenerów wynosi ok. 65 tyś. zł. Niestety, nie jesteśmy w stanie pokryć takich kosztów samodzielnie.
Suma, którą zbierzemy przybliży nas do realizacji projektu – pokryje koszt wyjazdu jednego członka naszej drużyny.

To znaczy, że pojedzie jedna osoba?

Oczywiście, że nie! Jesteśmy drużyną i działamy na zasadzie „Albo wszyscy, albo nikt”. Pozyskujemy środki od prywatnych sponsorów i z różnych innych źródeł. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zebrać środki na wyjazd – dlatego jeśli chcesz wspomóc naszą drużynę w inny sposób prosimy o kontakt pod adres email dominikabieg@gmail.com .
Interesuje nas każda forma współpraca, także patronat (np. Medialny).

Jaki problem rozwiązywaliśmy?

W streszczeniu, problem, który mieliśmy rozwiązać brzmiał tak:
„Uczestnicy zaprojektują, skonstruują i pojadą wehikułem, którego napęd nie może w żaden sposób wykorzystywać mechanizmu pedałowania. Podczas prezentowanego na scenie przedstawienia, pojazd odbędzie przynamniej trzy podróże między dwoma różnymi ekosystemami wymyślonymi przez drużynę.
Za każdym razem w jednym ze środowisk zatrzyma się, by zebrać przedmiot, który uznano tam za niepotrzebny i wyrzucono, następnie – przemieszczając się przez strefę recyklingu– dowolnie ową rzecz przetworzy, po czym dostarczy ją do drugiego ekosystemu, gdzie zostanie ona użyta ponownie – choć inaczej od swego pierwotnego zastosowania.
Co więcej, dwóch podróżujących wehikułem bohaterów – kierowcę oraz asystenta pomagającego w przeróbce przedmiotów z odzysku – zaskoczy na trasie nieplanowany postój, na którym przypadkiem zrobią oni jakiś dobry uczynek!”

Jakie jest NASZE rozwiązanie problemu?

Stworzyliśmy dwuosobowy wehikuł o napędzie na zasadzie drezyny. Posiada on także chwytak przypominający ludzką dłoń oraz tylne i przednie światła. Prawie wszystkie elementy, z których tworzyliśmy pojazd były materiałami z odzysku
- wcześniej zagracały szkolny strych lub nasze prywatne piwnice.
Pojazd tworzyliśmy bez jakiegokolwiek warsztatu „z prawdziwego zdarzenia”: wiertarka przegrzewała się średnio co 10 minut, a pistolety na ciepły klej odmawiały posłuszeństwa mniej-więcej co dwa tygodnie od zakupu. Jednak wszystkie te przygody nauczyły nas pokory, a każdy problem rozwiązywaliśmy wspólnie.

Prócz tego, w naszym przedstawieniu pojawiają się 2 ekosystemy i ich mieszkańcy – hrabia Skarpeta i Dolar, którzy mieszkają szufladzie na bieliznę oraz Kurz i Kłaczek, którzy zamieszkują dziurawy dywan. Zarówno scenariusz, jak i wszystkie dekoracje stworzyliśmy sami - zresztą, jakakolwiek pomoc z zewnątrz na konkursie jest ZABRONIONA.

Wszystkie nagrody i podziękowania złożymy PO wizycie w USA.

 

DZIĘKUJEMY!!!