Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

JACEK LEBIODA

JACEK LEBIODA

Bydgoszcz, Polska

PODRÓZNIK PRZYRODNIK I FOTOGRAF
SPORTOWIEC NAUCZYCIEL MIŁOŚNIK NATURY

Napisz wiadomość do Projektodawcy

0 PLN z 17500 PLN

0 Wspierający

26 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 19.07.2018 22:10

ALBUM 'PRZYRODA NOTECI - PTAKI - KRAJOBRAZ -NATURA 2000

O projekcie

Mieszkam wraz z żoną i synem w Bydgoszczy i Białych Błotach w jednej ze wsi, tu mam domek skąd wyruszam na te wszystkie wyprawy,  jestem pasjonatem fotografii  przyrody i stąd mam też blisko do okolic rzeki Brdy i Wisły oraz kanału Noteckiego i okolicznych stawów rybnych, do terenów lęgowych ptaków.

 

Nazywam się jacek lebioda mam 54 lata i zapraszam Was do wsparcia mojego projektu, wydania albumu fotografii przyrodniczej okolic Bydgoszczy, Szubina, Sadek, Nakła i Wyrzyska a także eksplozji tej pasji do ptaków, która budzi mnie o świcie czy w nocy i pcha do  spędzenia wielu trudów podróży i przygody. 

A zarazem mam nadzieję Was zarazić tą pasją i przekonać, że warto się ruszyć i w nieszablonowy sposób spędzić każdą wolną chwilę. 

 

Chęć poznania pcha mnie także do obcowania z wszechobecnymi tam komarami i różnego ródzaju muchówkami, tego też, co nie każdy  lubi i  nie potrafi docenić, trud jaki rzuca mnie w dzikie i niedostępne miejsca, który  to jednak jest nieodzowny w obserwacji i eksploracji tego przeogromnego świata przyrody.

Miłość do natury  mam po rodzicach, którzy tą miłość mnie zaszczepili, a poniekąd z ciekawości do podpatrywania tego, czego nie wszyscy potrafią dostrzec, nie każdy ma na to czas i nie każdy zauważa to piękno,  nie potrafią  wszyscy też to piękno dostrzec.

To  co fotograf przyrody dostrzeże i przedstawi w swojej wizji i relacji pięknego i tętniącego życiem  świata natury .

Nawet nasze pospolite jeszcze niedawno wróble są wdzięcznym tematem do zdjęć.

 Szczególna przyjemnośc ma się gdy można je obserwować jak na dłoni ,siedząc w fotelu na tarasie i obserwując przy rozsypanym ziarnie.

To także moi wychowankowie spod gniazda przygotowanego im pod dachem na belce.

Stawy to także oprócz roślin łąkowych środowisko występowania róznych ciekawych rośin jak Rdest ziemnowodny pospolita rośłina tych terenów.

Okoliczne wody i rozlewiska to różnobarwna paleta kolorów jak i róznorodne kształty rośłin i oprócz typowych dla zbiorników wodnych pałek wodnych,sitowia czy turzyc można spotkać także kilka ciekawych i chronionych gatunków roślin.

 

 

Pospolite wśród łąk czajki wykonują mnóstwo akrobatycznych figur w powietrzu. 

To także sprawni aktorzy, szczególnie gdy chodzi o odstraszenie nieproszonego gościa  spod gniazda, udają że mają złamane skrzydło i odciągają uwagę obserwatora co chwilę oddalając się lub kręcąc wokół intruza.  

Łabędzie z ostatniego lęgu sprzed roku, dopiero po jakimś czasie nabiorą barw właściwych dla dorosłych ptaków.

 

Stąd mam też niedaleko   różne rzeczki i  zbiorniki wodne, a także pobliskie  lasy, liczne łąki, turzycowiska i piaszczyste bezdroża.

Niedaleko mam  także nad zalew Koronowski i Bory Tucholskie, dalej już mam  na Mazury do  ukochanej Hańczy czy nad Biebrzę do Goniądza i rozlewisk Narwii w okolicach Tykocina mekki fotografów przyrody i ornitologów. 

Jedna z moich nagród dla wspierających to wycieczka w te okolice dla 2 osób np (leśna polana nad Biebrzą -www.ebiebrza.pl) chcących przeżyć tam niezapomniane chwile podczas eskapady i obcowania z dziewiczą naturą, łąk, bagien i turzycowisk, przeżyć spotkanie z łosiami, obserwując także bataliony czy stada żerujących gęsi lub zobaczyć ogromną kulę słońca o zachodzie nad tą piękną krainą.

 

Moja pasja do przyrody, ptaków i zwierząt nie wzięła się znikąd, tak ad hoc, a była pięlęgnowana przez moich rodziców, którzy kupili mnie pierwszy aparat, kolejne obiektywy i pielęgnowali we mnie tą ciekawość dla świata przyrody.

 

 

Fotografia natury, klejnotów tej przyrody, naszych głównych bohaterów, ptaków, to nie jest taka sesja z nieruchomymi zabytkami, tych wszystkich technik i forteli  stosowanych przy podchodach, czatowaniu i wszystkiego tego czego należy się spodziewać obcując w terenie z dziką naturą, ptakami, zwierzętami uczy się latami nie jest to łatwe i przyjemne na poczatku.

Pasja do fotografowania to nie tylko czatowanie czy reżyserowane sceny a nieraz niejedno zdjęcie strzela się z automatu, nagle, nie przewidując aktora czy akcji, niepostrzeżenie  i dopiero po powrocie można takie zdjęcie docenić, wydobyć jego ekspresję i obrobić odpowiednio .

Obcowanie z krajobrazem, widokami zapierającym dech w piersi czy obrazami natury tego wszystkiego nie można tak odrazu odkryć, tak w prosty sposób  go przekazać, tego także nie od razu można  się  nauczyć czy  zrozumieć i wyciągać wnioski na przyszłe eskapady i penetracje terenu. 

Celem mojego projektu jest wydanie albumu podsumowującego moje dokonania jako fotografa, miłośnika przyrody i podróżnika, a także opisanie moich  przygód w formie kolorowego albumu z płytą dvd. 

Pliszka siwa to pospolity smukły ptak o długości 18-20 cm z długim ogonem. Ubarwienie samca z wierzchu jest popielate z biało -czarnym rysunkiem na głowie i piersi a od spodu białe. Rysunek u samicy jest mniej kontrastowy

 Pliszki siwe są mało płochliwe i chętnie trzymaja się w pobliżu człowieka. Możan je szybko zauważyć bo poruszają się charakterystycznym kiwaniem.

Ptaki te też atakują lustero samochodu widząc w nim odbicie swoje jako kontrkandydata do partnerki.

A jak woda i stawy rybne to nie można nie zauważyć pospolite już w Polsce Kormorany, kiedyś ptak był nieliczny, a dzięki stawom hodowlanym  rozrósł się jak w przypadku innego gatunku zwierzęcia czyli Bobra do dośc dużych populacji zagrażających wielu ekosystemom.

 

 

Taka ptasia eskadra potrafi zrobić duże spustoszenie w rybostanie stawów.

Pod wieczór stawy ożywiają się ruchami i gwarem schowanego za dnia w trzcinach ptactwa. 

 

 

"Celem mojego projektu jest przekazanie Wam piękna jakie nas otacza, jakie jeszcze istnieje".

Celem głównym jest wydanie pięknego albumu w grubej oprawie z kolorowymi zdjęciami z płytą dvd z opisami przyrody i zwierząt ze zmaganiami w terenie i z przypadkowymi nieoczekiwanymi spotkaniami oko w oko z rysiem czy wilkiem.

 Budżet jaki zakładam to kwota 17.500 zł minus 10 procent dla ekipy Polak Potrafi.P.L oraz wydanie min 500 kolorowych albumów  .

A dlaczego nie 10.000 czy 14.000 tyś zł ?, bo za taką kwotę żadna drukarnia nie podejmie się druku tak dużego albumu o formacie A-4 z min. 400 fotografiami i szerokiego opisu książkowego, a do tego  z kolorowymi fotografiami na względnie dobrym jakościowo papierze  jest bardzo nieprawdopodobne plus dodatkowo płyta dvd.

Na fotografii żyjący aż 965 letni Dąb "Bartek" z Potulic niedaleko stawów w województwie Kuj-Pom. nazwany na cześc Profesora UJ botanika Władysława Szafera

Od Was zależy czy jeszzce chcecie to piękno zobaczyć ? czy chcecie z tą naturą obcować,  oglądając piękne kolorowe fotografie natury czy ewentualnie obejrzeć je na ekranie monitora czy ekranu telewizora? czy też wyruszyć w teren na poszukiwanie tych przygód. To od was także zależy czy chcecie sie zainspirować tymi zdjęciami i moimi przygodami .

Czy także warto wam się pochylić nad moim projektem i skromnie go wesprzeć ?.

A może przygody tu przedstawionme pozwolą wam oderwać się od tego codziennego zgiełku i poczuć w sobie zew natury ? wyruszyć w teren i poszukać tego czego jesteśmy częścią natury.

 To wszystko w waszych rękach, moja pasja trwa i będzie trwać. Jestem jak zwykle często w terenie, podpatruję przyrodę dla siebie jak i dla Was.

Widzę tu duże zmiany, jakie przynosi urbanizacja miast, zmiany klikmatyczne jak i rozwój ogólny naszej planety.

Wrażliwość na piękno to podstawowa cecha każdego człowieka, któremu nie obca jest nasza planeta, krajobrazy,  ptaki czy inne zwierzęta .

 Od nas zależy czy jesteśmy jeszcze wrażliwi na to piękno i mamy czas na obcowanie z nią w naturalnych i nie skażonych działalnością człowieka realiach.

Wracając rowerem do domu z eskapad bo taki środek najlepiej służy szybkiemu przemieszczeniu w okolicy.

Oglądam każde zdjęcie i na nowo odkrywam to nieskazitelne piękno jakie miałem możiwość podziwiać i utrwalić za pomocą teleobietywu i aparatu.

Przekazuje je w formie takiego albumu z opisem i zdjęciami.

 Na kolejno tu przedstawionych zdjęciach widać moje bezkrwawe łowy i trofea, nie wszystko można tu zmieścić to tylko cząstka dużej całości jaką pragnę Wam przekazać w formie albumu, to tylko mały wycinek mojej twórczości.

Album jaki z Wami chcę wydać to przede wszystkim piękno natury i otacząjącego nas świata .

Czasem warto na to spojrzeć co wokół nas jeszcze jest, a może za parę lat być już tylko wspomnieniem nieodwracalnym .

Obserwacja gniazda Kani Rudej w okolicachj stawów Ślesińskich w maju i w czerwcu 2018, są już pisklęta, jest to teren niedostępny dla ludzi,  wokół gniazda jest też ustawowo strefa ochronna lęgu tych ptaków które nie należy oczywiście płoszyć i jak najszybciej się oddalić.

Na poczatku czerwca sa juz młode w gnieździe ledwo je widać, czekają na powrót rodziców z pozywieniem .

Jak widac gniazdo to skupisko bezładnie ułożonych gałęzi tworzy platformę na wysokim dębie wśród gęstego lasu dębowego z widokiem  na okoliczne tereny łowne Kanii czyli turzycowiska, łąki i stawy rybne. 

 

Urbanizacja wypiera wszystkie gatunki rzadkich ptaków, pozostawia te mniej podatne  na zmiany i jak pamiętam słowa Włodzimierza Puchalskiego to te zmiany najbardziej szkodzą nie tylko przyrodzie, ale  nam i naszemu otoczeniu w jakim dane nam jest żyć i funkcjonować.

Tamte opisy i zdjęcia ptaków jakie przedstawił Puchalski są już tylko częścią historii i spuścizny autora jaką zostawił po sobie na fotografiach i wspomnieniach mistrza-często podziwiam je i wracam do nich.

Krajobraz się zmienił zurbanizował, zostały enklawy i niedobitki tego zurbanizowania terenów i rozwoju miast czy dzielnic, coś co można ocalić, a niechybnie czeka na zagładę.

 

Na pewno okres zimowy i pierwsze roztopy to taki magiczny czas dla Was, na który każdy z nas czeka z utęsknieniem .

 Duża wieża na stawach w Ślesinie - Gorzeniu wysoko wyniesiona góruje nad okolicą i bardzo pomaga w fotografowaniu i podpatrywaniu ptaków.

 

 

Pierwsze promienie słońca topiące lód i śniegi to wymarzona pora na wyprawy w teren.

Podczas wiosennych i jesiennych przelotów ptaków można obserwować niezapomniany spektakl  z udziałem tysięcy gęsi, żurawi, łabędzi i wielu innych gatunków ptaków

Gdy się zastanowię to dla mnie i wielu pasjonatów fotografi przyrody  na pewno moim mistrzem od początku mojej pasji był Włodzimierz Puchalski, Włodzimierz Łapiński czy  Barbara i  Janusz Czecz oraz wielu innych cenionych w Polsce czy z całego świata fotografów i filmowców przyrody.

Każdą pasję pięlęgnuje się latami, oglądałem każdy wyświetlany w telewizji film o ptakach i o przyrodzie, każdy album jaki udało mnie się zdobyć w księgarnii czy antykwariacie był i jest na wagę złota.

Każda przygoda w terenie i stada gęsi o wschodzie i zachodzie to niezapomniane przeżycia przy obserwacji dużych emigracji ptaków, podczas wiosennych przylotów  i  jesiennych odlotów ptaków .

Każdy mój  nowy aparat i teleobiektyw który jakoś tam taszczę i testuję w terenie to czasem kilkanaście  kilo na plecach, za każdym razem  przydatny i umożliwiający uchwycić  piękne kadry  ptaków, zwierząt, jak i krajobrazów. 

Wyprawy w okolice stawów i kanału Noteckiego wiążą się z wielogodzinnymi marszami jak i wczesnym wstawaniem o poranku nierzadko wyprawy trwały też do późnych godzin wieczornych.

 

 

Czasem wystarczy tak niewiele aparat z teleobiektywem i rower oraz pasja odkrywcy .

Mamy możliwość szybkiego przemieszczenia sie w trudnym terenie i obcowania z niesamowitymi krajobrazami a aparat i my naturą rzeczy to utrwalamy.

Nie bez kozery moje częste uprawianie kolarstwa kiedyś i teraz bardzo  pomaga w długich wyprawach a wiadomo że nie wszędzie można wjechać samochodem. 

Moja pierwsza czatownia nad gniazdem Czajek w Lipnikach koło małego jeziora Jezuickiego, pierwszy szałas czy odpowiedni strój      i wodery pomagały przybliżyć się do tego piękna jakim jest nieskazitelna natura, jeszcze nieskażona i nie zniszczona dotąd przez wszechobecnego i wszechwładnego człowieka 

Wschody i zachody słońca w oparach mgły to też niezapomniane przeżycia podczas moich wypraw  w teren zarówno zimą, wiosną, latem czy jesienią .

Zaszczepiona  miłość do natury przez moich rodziców, zarówno przez tatę który kochal ptaki i miał też dużą hodowlę gołębi pocztowych jak i mamę  to miłość do przyrody, która przerodziła się w pasję na całe życie.

Nasze częste wycieczki czy spacery do pobliskiego lasu oraz wyjazdy na grzyby czy nad okoliczne i dalsze  jeziora procentowały wspaniałym obcowaniem z naturą.

Nawet zwykłe muchomory mają swój urok, a do tego są częścią ekosystemu i są tu tez bardzo potrzebne.

Wielu zdjęć nie można  zrobić tak ad hoc bez odpowiedniego sprzętu i  doświadczenia które procentuje dopiero  po latach czatowania, obserwacji jak i doskonalenia warsztatu fotograficznego

 

Wielkie przeżycia  jakie towarzyszą  podczas spotkania z królem stawów orłem Bielikiem i obcowanie z tym wielkim  ptakiem drapieżnym należą zawsze do niezapomnianych  przeżyć .

Mój projekt jaki założyłem to:

ALBUM w twardej okładce z dobrymi zdjęciami na ładnym papierze w ilości minimum 500 sztuk z wieloma barwnymi fotografiami i ciekawym opisem awifauny obszaru natura 2000             z płytą DVD ze zdjęciami .

Spotkania z czaplami białymi jeszcze niedawno niespotykanymi w Polsce należą  do ciekawych obserwacji  rzadkich ptaków.

Rzadkim gościem na stawach i łąkach Noteckich jest Błotniak zbożowy, obserwować można go na przelotach żerującego na szerokich przestrzeniach łąk.

Stawy od wiosny do jesieni tętnią życiem wielu różnorodnych gatunków ptaków i zwierząt, raz w odległości może 60-80 metrów przemknął koło mnie wilk w biały dzień i szybkimi susami zniknął w pobliskich trzcinach wokół stawów 

album "PRZYRODA NOTECI PTAKI I KRAJOBRAZ NATURA 2000 " to kontynuacja mojej pasji do ptaków i przyrody a także wielu godzin spędzonych w terenie na obserwacji i podpatrywaniu tych klejnotów naszej polskiej awifauny .

Mój udzial w badaniach ptaków na przelotach w dolinie Noteckiej na obszarach stawów,  obserwcje ornitologiczne  prowadzone były też min;  z dr Wiesławem Bagińskim z koła ornitologów  w Bydgoszczy oraz z kolegami ornitologami.

 

Każda nasza wyprawa to inne doznania związane z obcowaniem z innymi gatunkami zwierząt, ptaków czy krajobrazem 

Wspólne wyjazdy do wielu rezerwatów, rzek i jezior a także na pobliskie stawy rybne obfitowały udanymi  zdjęciami oraz  przygodą  z ptakami i naturą.

Bardzo dużo moich zdjęć zapełnia klatki slajdów i błon fotograficznych, a także dysk pamięci elektronicznej  z zapisanymi obrazami natury w różnych latach oraz w różnych rejonach Polski.

Cel projektu jaki założyłem to minimum 17.500 zł przy wydruku barwnych fotografii i wielu stron opisu w ładnej twardej i kolorowej okładce i nakładzie min 300 szt albumu.

Gdybyście jednak wsparli mnie  większą ilością  wpłaconej kwoty nakład może być zwiekszony w zależności od kwoty wspierajacych mnie oraz wpłaty środków co  dodatkowo umożliwi  obniżenia ceny albumu przy  większej dystrybucji w  kraju, a także pozwoli w zależności od wsparcia zorganizować obóz 10-15 dniowy nad Biebrzą z noclegiem wyżywieniem i innymi atrakcjami przyrodniczymi, który zakończymy kolejnym albumem ekipy pasjonatów fotografów i ornitologów - to może być ciekawa pozycja dla każdego miłośnika natury ?. gorąco polecam wpłacajcie  czy 1 zł to tak dużo nie to tak niewiele a ile może zmienić

 

Natomiast przy większej wpłacie niż 17.500 zł i w miarę też środków napływających środków na wydanie albumu umieszczę też opis opisy i cały warsztat związany z fotografowaniem ptaków, różnymi metodami jak i przykładami używanego sprzętu fotograficznego i obserwacji ptaków w terenie.

Para żurawi majestatycznie wypatruje o zachodzie słońca swojej zdobyczy w toni wody spacerując w parach podobnie jak  żerujące łabędzie

Majestatycznie latające Rybitwy białoskrzydłe żerujące i muskające lekko wodę na okolicznych stawach w Ślesinie koło Nakła.

Młoda sarna to częsty tu także widok.

Bezkresne przestrzenie łąk i torfowisk zamieszkuje wiele gatunków ptaków .

Perkozy dwuczube pilnują swoje młode i nurkują za małymi rybkami dla swoich pociech

Rodzice  Łyski podobnie uganiaja się od rana do późnego wieczora, żeby nadążyć nakarmić wiecznie głodne pisklęta.

 

Żerujące i ruchliwe szpaki wyszukują pokarmu między trawami i w podłożu po wiosennym deszczu

Wczesną wiosną można zaobserwować tu wiele pięknych bażantów wyprowadzające wiosną i latem swoje młode pociechy

Powyżej niedaleko stawów i łak nadnoteckich stworzono kolejne  obszary objęte ochroną i projektem "Natura 2000".

 

Wiosenne ubarwienie to  szata godowa kaczora krzyżówki zawsze zwraca na siebie uwagę i przykuwa nasz wzrok.

Stawy na wiosnę czy na jesieni zapełniają setki a nawet i tysiące łabędzi, które znalazły tu dogodne warunki do żerowania część też pozostaje i wychowuje tu swoje młode, a poniżej tablica tej krainy rezerwat natura 2000 Łąki Ślesińskie

Domek rybaków odławiających ryby jesienią to też fajna czatownia można też schować się tu przed ulewnym deszczem

Staw Kardynalski to ogromny zbiornik do hodowli ryb a istniejące przy nim mniejsze stawy uzupełniają całą infrastrukturę hodowlaną gospodarstwa rybackiego w Ślesinie

Po całym dniu wędrówki zachodzące słońce to kolejny spektakl jaki obserwujemy nad stawami.

Każdy kolejny zachód słońca to inne przedstwaienie i spektakl

 

Kaczki Krzyżówki, wieczorem razem żerują wzdłuż brzegu stawu i szybko się zrywają i lądują ponownie na wodzie.

Sarenka żerująca w marcu na świeżej trawce tegorocznej .

Od samej wiosny słychać tu na łąkach radosny śpiew Skowronków I Czajek oraz donośny głos Derkacza czy  Kulika wielkiego oraz  Brodźców śniadych , Krwawodziobych a najwięcej jest naszych pospolitych  Czajek .

Zapraszam serdecznie do wsparcia mojego pomysłu bo  dla państwa to będzie tylko sama przyjemność zobaczyć te obrazy z nieskazitelną i piękną naturą, krajobrazy, ptaki i zwierzęta okolic Natura 2000 obszaru Noteci i nie tylko ale także  pobliskich stawów rybnych.

I czasem wieczorem zagladając na strony kolorowego albumu myślę ,że zachęcę państwa do częstszego obcowania z naturą a także z tym co mi jest dane doświadczać na kolejnych  wyprawach w nieznane.

Często trudno rozróżnić pośród wielu gatunków ptaków te które są więlką rzadkością zarówno w Polsce jak i na przelotach.

Stada pospolitych Czajek w locie  robią duży wrzask kołują i wykonują akrobatyczne ewolucje podczas lotów, podobnie sterczące o zachodzie w wodzie Brodźce śniade, startujące nagle i lądujące za chwilę na tafli wody i wyłąniających sie resztkach trzciny i materiału gnijącego ze schowanym tam icj pokarmem różnymi okrzemkami i larwami.

Warsztat fotograficzny jaki zdobywam w terenie to najwiekszy skarb każdej podróży i satysfakcja z robienia zdjęć. 

Czasem wiele godzin wędrówki daje przeżycia tak niezapomniane jak wyprawy do nieznanych państw czy egzotycznych krajów i dalekich kontynentów.

Moja pasja i chęć peregrynacji kolejnych terenów przyrodniczych to chęć ciągłego  poznawania.

A każda wyprawa to  nowe doznania i niezapomniane chwile kontemplacji natury.

Przelatujące wiosną i jesienią łabędzie czarnodziobe łabędzie małe i nieme to spektakl jak z jeziora łabędziego.

 Niedaleko Nakła i Wyrzyska na łąkach obserwowałem Muflony to gatunek od pewnego czasu zaaklimatyzowany do naszgo środowiska.

 Mewy śmieszki, mewy pospolite to często gniazdujące tu ptaki . Czapla siwa gniazduje tu jako stały bywalec  ale od jakiegoś czasu są też tu czaple białe obserwowane od kilku lat.

Czasem na przelotach  można tu zobaczyć tysięczne stada gęsi zbozowych i gęgawy zawsze są razem podczas lotów i żerowania.

 

 Łąki o zachodzie zaczynaja tętnić zyciem wiele gatunków ptaków zaczyna żerować podobnie jak o wschodzie słońca.

Późna wiosna i początek lata to także pierwsze wyjścia na szerokie wody młodych łabędzi niemych i innych ptasich piskląt.

A czujne oczy rodziców wypatrują wszelkich niebezpieczeństw grożących małym łabądkom

Ptaki drapieżne tez wypatrują swojej zdobyczy bo w gnieździe drapieżnika czekają zgłodniałe młode Rok temu ponad obserwowałem na stawach przez tydzień Pelikana który tu przyleciał, widać spodobało mu sie podróżowanie do naszej strefy i żerował na stawach i odleciał, ale raczej to przypadkowy gość choć ocieplanie się klimatu może spowodować coraz częstsze takie ptasie wizyty.