Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Katarzyna Satława

Katarzyna Satława

Drásov, Czechia

Były pracownik korporacji, obecnie freelancer. Od 6 lat mieszkam w Czechach. Prowadzę blog Żyć i przeżyć w Republice Czeskiej.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

1610 PLN z 1500 PLN

16 Wspierający

27 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 18.10.2018 22:10

Wydanie książki 'In the land of vodka and onions.'

This project is also available in english version. Click here to change language

O projekcie

Dzień dobry,

nazywam się Katarzyna Satława. Projekt, o pomoc w sfinansowaniu którego proszę, to wydanie książki o współczesnej Polsce i Polakach - naszych nawykach, mentalności, obawach, nadziejach, wyobrażeniach o obcych i o nas samych.

 

Tytuł powinien być lekko prowokacyjny, dlatego zdecydowałam się na:

IN THE LAND OF VODKA AND ONIONS. POLAND UNCENSORED.

 

 

O CZYM JEST MOJA KSIĄŻKA?

Starałam się uchwycić fragment rzeczywistości, jaka mnie (i was) otacza tzn. program 500+, sukcesy sportowe, emigracja, menele, życie polskiej diaspory, moda na demonstracje, stosunek młodych ludzi do kościoła, bycie matką w Polsce, kibole, celebryci. Dowiecie się, co was czeka, jeśli przyjedziecie w styczniu do Żywca i co się stanie, jeśli przespacerujecie się po Gliwicach w koszulce Górnika Zabrze.

 

W publikacji znajdziecie opisy przeróżnych, mniej lub bardziej groteskowych sytuacji, w których uczestniczyłam lub których byłam świadkiem, fragmenty rozmów, opinie, dowcipy, spostrzeżenia. Pisząc książkę opierałam się głównie na własnych obserwacjach, ale nie wahałam się wplatać informacji, jakich doszukałam się w literaturze fachowej. W tekście znajdziecie cytaty z m.in. Pejzażu etnicznego Europy Edmunda Lewandowskiego czy Xenophobe's Guide to the Poles Ewy Lipniackiej.

 

W ramach pracy nad książką przeprowadziłam internetową ankietę wśród mieszkających w Polsce obcokrajowców. Jesteście ciekawi jak postrzegają nas i nasz kraj? Co ich fascynuje, co dziwi, a co odstrasza?

 

 

 

DO KOGO JEST ADRESOWANA?

Do wszystkich. Do cudzoziemców, których interesuje to, co się w Polsce dzieje, do Polaków mieszkającyh i/lub urodzonych poza Polską, aby byli na bieżąco, do rodaków w kraju, aby się trochę rozerwali i pośmiali sami z siebie oraz do moich sąsiadów, których zastanawia dlaczego mając tyle obowiązków zdecydowałam się im pomagać w hodowli kaktusów.

 

 

 

NA JAKIM JESTEM ETAPIE:

Książka jest już napisana, ma 100 stron i jest w całości w języku angielskim. Mam wybrane wydawnictwo i drukarnię, które się podejmą  realizacji mojego projektu, jednakże wydanie publikacji muszę sfinansowac na własną rękę.

Nie będzie to moja pierwsza publikacja. Kilka miesięcy temu wydałam mały słownik obrazkowy polsko-czeski w mikro nakładzie. Dzięki temu dowiedziałam się, jak w praktyce wygląda proces wydania książki i jakie są rzeczywiste koszty takiego przedsięwzięcia. Jestem także autorką kilku naukowych i popularno-naukowych artykułów o tematyce bałkańskiej.

 

 

 

KOSZTY

Potrzebuję dokładnie 1500 złotych, aby wydać 100 egzemplarzy książki, rozreklamować ją i posłać Wam nagrody. I byćmoże opłacić grafika, by pomógł mi ulepszyć okładkę. Jeśli nazbieram potrzebną kwotę, książka ukaże się w listopadzie :)

 

 

Mam nadzieję, że In the land of vodka and onions spotka się z zainteresowaniem użytkowników platformy Polakpotrafi.pl, a następnie z sympatią czytelników. Dołożę wszelkich starań, aby nie pożałowali Państwo przelanej kwoty.

Jeśli dojdzie do sytuacji, że nazbiera się większa suma niż zaplanowana, przeznaczę ją na intensywniejszą promocję lub dodruk książki.

 

 

 

O MNIE

Urodziłam się w Zabrzu w 1983 roku. Kiedyś byłam pracownikiem korporacji, teraz jestem mamą trójki dzieci i freelancerem.

Od 6 lat mieszkam w Czechach. Prowadzę blog Żyć i przeżyć w Republice Czeskiej.

Z myślą o obcokrajowcach chcących nauczyć się j. polskiego stworzyłam blog Prosty język polski.

Moja pasja to języki obce, pisanie i bieganie (medal Spartan Trifecta wisi na honorowym miejscu w jadalni).

Posiadam konto na fejsbuku. Mój e-mail to: jskola.drasov@gmail.com 

W razie pytań można się do mnie zwrócić.

 

Z góry dziękuję za Państwa pomoc, czas i chęci! Każda wpłata ma ogromne znaczenie. Dużo dla mnie znaczy także Państwa pozytywny komentarz, dobre słowo. Czyż nie jesteście tu, by zmieniać świat i spełniać marzenia? Może to brzmi banalnie, ale taka jest prawda.

 

 

 

NAGRODY

Chciałabym zaoferować następujące nagrody za Wasze wsparcie finansowe! (Więcej info: proszę spojrzeć na pasek "nagrody" po prawej stronie).

 

 Poniżej znajdziecie Państwo fragmenty książki.

 

 Pub in Leeds, UK. A newly met Polish woman asked me:

-How long are you in the UK?-

-4 days- I said.

-Have you already found anything?-she asked.

-Found what? - I replied with a question.

-A job! Have you found a job? - she explained.

-I'm not here to look for a job- I answered.

-So, what are you doing here? - she asked confused.

-I'm here on a holiday- I replied.

-Haha! You're so funny! I like you. -she said.

----------------------------------------

-He was drunk like... like a true Catholic. - said my uncle relating to his friend.

---------------------------------------

The only thing I dislike about being a mother in Poland are these recurrent questions: "For how long will you be sitting at home?" or "When are you going back to work?" both from family and friends. It does not matter if the baby is several weeks or several months old.

-------------------------------------

Norway? No one speaks English there. There are mostly villages and villagers don't speak any foreign language. - says a friend of mine who has never been to any Scandinavian country.

--------------------------------------

Our highlanders are turbo-Poles. They are the hard core of the nation. They cultivate Polish tradition, Catholic faith and folk culture. They customarily reject leftist and liberal movement, LGBT, feminism, veganism or gluten-free beer.

------------------------------------

In the 80's, having the opportunity to travel, those more entrepreneur Poles were smuggling all possible products and selling it all over Europe. People were going to USSR to sell fake brand clothing from Turkey or to Hungary to buy wine and sheepskin coats and/or exchange it for sweets or cosmetics. Artificial jewellery from Czechoslovakia could have been sold in Bulgaria where you could buy very cheap gasoline and travel back home with your car full of jeans, coffee, chocolate and gold.

----------------------------------

Not many people in Poland possess weapon. It is difficult to get a gun license. For keeping a single bullet you may spend about 6 years in a prison if you do not have the permission to own it.

---------------------------------

We are a nation of emigrants. There are approximately 60 milions of Poles living in the whole world and only about 38 milions living in Poland.

---------------------------------

It is not easy to rule over us. Our love for freedom is so strong that it defeats logic.

---------------------------------

In a train between Prague and Brno.

-You speak Czech really well. - a man compliments me.

-Thank you. It is because I live here. - I replied.

-Is it somewhat better in here? -  he asked.

-The same. Just people are less nervous.-

 

 

 

 

Serdecznie dziękuję za jakiekolwiek wsparcie!