Dołącz do naszej społeczności!

Ładowanie strony

O projektodawcy

Beata Ziarkowska-Kubiak

Beata Ziarkowska-Kubiak

Kraków, Poland

Autorka bloga "Buen Camino". Od lat przemierza trasy Camino de Santiago po całej Europie. Zawodowo - surdopedagog, lektorka i tłumaczka polskiego języka migowego (i jest to jej pasja). Prywatnie - mama dwóch dorosłych córek, z których jest bardzo dumna. Krakowianka, choć cały świat uważa za niezwykle ciekawy. Radość odnajduje w wędrówkach, rozmowach przydrożnych, fotografowaniu, wegańskich wypiekach, uprawie ziół w doniczkach, śpiewaniu w gronie przyjaciół i pisaniu blogowych opowieści.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

8375 PLN z 16000 PLN

76 Wspierający

Zakończony Cel nie został osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 05.06.2019 22:10

Wydanie książki 'Buen Camino'

O projekcie

Wydajmy razem książkę o Camino de Santiago. Prawdziwą, ciepłą, kobiecą opowieść o Drodze, która pozwala odnaleźć w sobie odwagę i siłę, uczy prostoty i radości, otwiera na świat i ludzi.

 

Via Podiensis, gdzieś pomiędzy Le Puy en Velay a Conques, 2013

 

Zapraszam do udziału w wyjątkowym projekcie.

 

Książka Buen Camino będzie drukowaną wersją blogowych opowieści, które zapisuję od 2014 roku. ( Mój blog znajdziesz tutaj) Są tam moje wspomnienia z samotnych wędrówek po trasach pielgrzymich wiodących przez Europę: Camino Portugues w Portugalii, Frances, Primitivo, del Norte, Sanabres i Via de la Plata w Hiszpanii, Via Podiensis we Francji, Via Francigena we Włoszech i Jabikspaad w Holandii. I refleksje, które obudziły się pod ich wpływem.

 

Via Podiensis, Conques, 2013

 

W lecie 2012 roku wyruszyłam na Camino Portugues. (Po trudnym rozstaniu, przeprowadzce na drugi koniec Polski, kilkuletnim poszukiwaniu pracy, założeniu firmy i szaleńczej pracy, żeby rozplątać zagmatwany los.) Wyruszyłam sama. Pełna obaw, lęku, niepewności wobec samej siebie (wcześniej podróżowałam głównie po Polsce). Ale też ciekawa tego, co napotkam i jak sobie poradzę.

Wróciłam odmieniona (jakkolwiek magicznie to brzmi), młodsza mentalnie, bardziej świadoma siebie i swojego miejsca w świecie. Oczywiście, to jest proces, który trwa nadal. Dlatego wciąż wędruję.

 

Via Francigena, Rzym, 2014

 

Buen Camino to opowieść o tym, jak na zakurzonych ścieżkach Europy odkryłam to, co najważniejsze w życiu: miłość do świata, życia, ludzi i samej siebie. Zrozumiałam, że pragnienia, które drzemią głęboko w sercu, warto realizować, choćby wydawały się zupełnie nierealne, zbędne, niepoważne. I nigdy nie jest na to za późno. A że wszystko dzieje się, odkąd skończyłam 50 lat, więc chcę się tym z Wami podzielić.

 

 Via Francigena, Monteriggioni, 2014

 

Kim jestem?

Z zawodu - surdopedagogiem (czyli nauczycielką dzieci głuchych) oraz tłumaczką i lektorką polskiego języka migowego i języka polskiego jako obcego. Bardzo lubię uczyć zarówno siebie jak i innych. A języki i kultury to moja nawiększa pasja.

Prywatnie - mamą dwóch dorosłych córek, które są moją radością i dumą. Lubię nasz dom i zajęcia domowe. Pewnie też dlatego, że wkroczyłam w wiek, który pozwala zwolnić, odpuścić, oddychać, śmiać się i wreszcie poczuć smak życia.

 

 

Camino Frances, las eukaliptusowy w Galicji, 2006

 

Kiedy zaczęłam publikować wpisy na blogu, pojawili się czytelnicy.  Najpierw moi przyjaciele i znajomi. Stopniowo dołączali także nieznajomi. Pisali komentarze na fejsbuku i blogu albo zwierzali mi się w wiadomościach prywatnych. Teksty otwierały ich serca, budziły wspomnienia, tęsknotę za drogą i za dobrą stroną samych siebie. Namawiali do wydania książki. Żeby wziąć ją do ręki i poczytać po pracy przy kubku herbaty. Albo schować do torebki bądź plecaka, a potem wyjąć gdzieś w samotności: w parku, na polnej drodze, na nadmorskiej wydmie, pod drzewem na skraju lasu. Będę bardzo szczęśliwa, jeśli te marzenia się spełnią.

 

Caminho Português, 2012

 

Z opinii Czytelników:

  • Co jest dobrego w Twoich tekstach? Język żywy, budzący zainteresowanie. Autentyczność i szczerość. I odrobina literackości, ale nie przesadna (bo taka przesadna literackość męczy czytelnika).
  • Świetnie się to czyta!
  • Genialne! Nawet mąż (znany z awersji do długiego czytania) pochłania Twoje teksty.
  • Jestem zachwycony tak niespotykaną wrażliwością na drugiego człowieka oraz na te sprawy, które gdzieś tam kącikiem umykają nam w rutynie, a wymagają głębszego zastanowienia. Niewiele osób jest gotowych dzielić się tak osobistymi przemyśleniami. Tym bardziej dziękuję :)
  • W dzisiejszym świecie brakuje szczerych rozmów, wyznań i świadectw, które płyną z głębi serca i duszy, jak Pani teksty. One są czymś, co zapada w pamięć, skłania do przemyśleń, zbliża do siebie osobę, która się otwiera i odbiorcę, który chce słuchać.
  • Cudne to! Jest w Twojej opowieści prawdziwe Życie, a nie pogoń szalona, której tak łatwo dać się uwieść.
  • Te słowa to jakby część mnie.
  • Uwielbiam czytać Twoje teksty. Kawał świetnej psychologii - takiej, jaka powinna być, całkiem bezkompromisowo. Wynikającej z mądrości i doświadczenia.
  • Czytam Twoje wpisy z zapartym tchem. Skłaniają mnie do przemyślenia tego, jak to jest u mnie, jakiejś zmiany lub chociaż marzenia. Twoje teksty zniewalają i inspirują.
  • Pięknie piszesz. Aż się błogo robi na sercu. Bije z Twojego tekstu ogromny dystans i spokój.
  • Umiesz tak opowiadać, że czasem aż czuję zapach rozgrzanej w słońcu trawy. Czasem znajduję coś znajomego w twoich słowach (wtedy cieszę się, że nie tylko ja tak mam). A innym razem podrzucasz zupełnie nową dla mnie myśl, dajesz impuls do refleksji (o wielu rzeczach bym nie pomyślała, gdybyś nie podzieliła się swoimi spostrzeżeniami). Twoje opowieści są ciepłe i mądre i cenię je sobie bardzo. Uwielbiam wpakować się do tramwaju, ulokować na końcu wagonu i .... ach! poszukać nowego odcinka Buen Camino.
  • Sporo jest w tych opowiadaniach doceniania tego, co najważniejsze w życiu. Lubię ten "swojski" klimat. Bohaterowie cieszą się nawet z małych rzeczy, doceniają je. Czytając te opowieści, łatwo dać się ponieść wyobraźni i poczuć jednym z nich.
  • Piszesz o prostych rzeczach, które się dla ludzi zrobiły niezwyczajne.
  • Ciekawy jest ten pomysł przenikania się doświadczeń z Camino i całej reszty życia.
  • Dlaczego tak dobrze czyta mi się Twojego bloga? To wynika z podobieństwa w sposobie patrzenia na świat i jego odbioru. To umiejętność skupiania się na maleńkich elementach rzeczywistości, epizodach, przenikaniu się doznań zmysłowych, momentach, na które mało kto zwróciłby uwagę, bo są zupełnie codzienne, zwyczajne (przynajmniej na pierwszy rzut oka).
  • Uwielbiam ten refleksyjny styl, kiedy zbierasz przemyślenia lub spostrzeżenia, zauważasz pewne prawidłowości i korelacje. Wtedy podczas czytania Twojej historii pojawia się w głowie takie:"Eureka! Faktycznie tak to działa! Też o tym myślałem, ale przenigdy nie potrafiłbym ubrać tego w tak klarowne słowa!"
  • Czytałam do trzeciej nad ranem. Z wypiekami na twarzy. Chwilami miałam wrażenie, że są to moje myśli, wrażenia, odczucia.
  • Piszesz cudownie! Wabisz opowieścią. Czyta się ją sercem. Jestem urzeczony!
  • Jest coś w Twoich tekstach, że do nich przylgnęłam.
  • Piszesz piękną książkę! Aż żal, że niewielu ją czyta. W masie opowieści z Drogi i instrukcji jej obsługi, pierwszy raz zatrzymałam się ze szczerym zachwytem, a temat Camino jest mi bliski od 10 lat.
  • Generalnie się z ludźmi nie zgadzam, ale tu uważam, że bardzo wyważona i "przewędrowana" opinia.

 

 

Caminho Português, 2012

 

 

Projekt wspierają:

 

Camino Frances, Leon, 2006

 

Buen Camino to moja pierwsza książka i wydaję ją samodzielnie, więc jest to duże wyzwanie i towarzyszą mu wielkie emocje.

 

Kwota zaplanowana w projekcie (16 tysięcy) jest potrzebna na: 

  • korektę i skład tekstu, projekt graficzny i druk książek (na dobrej jakości papierze, w estetycznej okładce, z kolorowymi zdjęciami z różnych tras Camino)
  • pokrycie kosztów wysyłki książek do tych osób, które zechcą otrzymać je drogą pocztową,
  • opłacenie prowizji dla platformy crowdfundingowej, czyli polakpotrafi.pl (9,9%),
  • opłacenie podatku dochodowego(18%) .

 

Jeśli projekt zyska większe wsparcie niż zaplanowane, to chętnie pojadę na spotkania o Camino w różnych miejscach Polski (tu liczę na Waszą pomoc organizacyjną ;) ). A potem wybiorę się na kolejną wędrówkę w poszukiwaniu tematów do bloga.

 

Wydanie książki jest planowane jesienią 2019 roku.  

 

Przyłączcie się! Zapraszam :)


Dokądkolwiek zmierzacie, życzę Wam: Buen Camino!