Dołącz do naszej społeczności!

O projektodawcy

Stanlej

Stanlej

Olsztyn, Polska

Witajcie! Nazywam się Marcin Stankiewicz, pochodzę z Olsztyna, tu też mieszkam, pracuję i studiuję. Mam 21 lat i od roku 2016 studiuję dziennikarstwo na UWM. Działam również w akademickim Radiu UWM FM a przez jakiś czas prowadziłem bloga o polskim rapie. Moje główne zainteresowania to muzyka i trochę sportu. Kulturą polskiego hip-hopu zacząłem interesować się około roku 2010, w rok później robiłem już pierwsze bity, następnie bazgrałem wierszyki do tych amatorskich podkładów. Od roku 2013 kolekcjonuję polskie rap płyty (obecnie posiadam 55 egzemplarzy) Tak zaczęła się pasja, która absorbuje mnie do dziś, a owocem jej są dwa solowe albumy \"Słowo Wstępu EP\" oraz \"Poikilia\" wydane na fizycznych nośnikach a w planach kolejny koncepcyjny krążek krótkogrający \"Pięć Krzywych Mesa EP\".

Napisz wiadomość do Projektodawcy

45 PLN z 1500 PLN

1 Wspierający

12 dni do zakończenia

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 02.05.2018 22:10

Płyta Stanleja - wydanie fizycznych egzemplarzy

O projekcie

 

Nazywam się Marcin Stankiewicz, mam 21 lat, jestem studentem dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warmińskim-Mazurskim. Urodziłem się, mieszkam, uczę się i pracuję w Olsztynie. Z zamiłowania jestem słuchaczem polskiego rapu i "zajawkowiczem" kultury hip-hop, kolekcjonuję również płyty, chodzę na koncerty. Przez pewien czas tworzyłem blog poświęcony tej muzyce, obecnie jednak prowadzę audycję "RapStancja" w Radiu UWM FM. 

 

Prócz zamiłowania do rapu, wspierania artystów, sam od kilku lat tworzę swoją muzykę. Oczywiście jest to RAP! Pierwsze w pełni amatorskie produkcje "klepałem" w roku 2011, wówczas pojawiły się też pierwsze teksty. Z ówczesnych juweniliów powybierałem sześć najlepszych i zarejestrowałem, zamykając na pierwszej płycie - EP-ce "Słowo Wstępu" z roku 2015. Już w dwa lata później powstał mixtape "Poikilia", którego premiera miała miejsce 15 sierpnia 2017 roku.  

 

Tworzenie muzyki to wspaniała przygoda i świetny sposób na pożyteczne, kreatywne spędzanie czasu. Robienie bitów, pisanie tekstów sprawiają mi ogromną frajdę. Pewnego lata zaoszczędziłem nawet sporo pieniędzy, by zyskać niezależność i swobodę również podczas rejestrowania moich wykonań, komponując podstawowy zestaw do homerecording'u. Mimo początkowego etapu, na którym się obecnie znajduję w tym całym "muzycznym przemyśle" staram się do gatunku, który wykonuję podchodzić na poważnie. Najlepszym tego wyrazem jest... chęć wysyłania swoich produkcji na fizyczne nośniki, które można wziąć w ręce, rozfoliować, otworzyć, włożyć w odtwarzacz i postawić na półce. Uważam, że moment, w którym słuchacz bierze w dłonie egzemplarz, będący owocem wielu miesięcy mojej pracy, stanowi kulminację i sens całego procesu tworzenia.

 

"No i w czym problem?"

 

Jednak na wytłoczenie przynajmniej minimalnego nakładu w dobrej jakości potrzeba pieniędzy... Dosyć sporo pieniędzy jak na mnie - pasjonata, studenta, który nie dysponuje "milionami monet". Zwłaszcza w tym wieku, gdy tak ważne jest oszczędzanie na dobre wejście w dorosłe, samodzielne życie...

 

Nie zamierzam jednak rezygnować z możliwości obdarowywania słuchaczy, rodziny i znajomych małymi prostokącikami, w których kryją się z krążki z moją muzyką! Z wami, moimi dobrowolnymi darczyńcami, JEST TO MOŻLIWE! A do tego bardzo, baaardzo opłacalne... Dla obu stron!

 

"Zaraz, zaraz gościu... Czekaj, nie znam Cię! A mam dawać Ci kasę? Żebyś sobie jakimiś prostokącikami rzucał?"

 

No nie, nie znasz mnie (szkoda), ale możesz bez przeszkód poznać moją muzykę! Bo to o nią właśnie chodzi! To teraz czas na kilka słow odnośnie materiału, który pragnę wynieść poza dysk Twojego komutera i serwery YouTube'a...

 

 

"POIKILIA" - jest to moje najnowsze dziecko (i nie, nie dostaję na nie 500+), które stanowi pokłosie wielu, wielu miesięcy pracy twórczej i logistycznej. Po okresie muzycznego "czołgania się" ten materiał to wyraźnie stanięcie na nogi! Tracklista opiewa na 22 premierowe nagrania podzielone na dwie części - "Dzień" i "Noc".  Całość albumu została wyprodukowana przeze mnie, sam napisałem nań teksty, sam je nawinąłem (no z wyjątkiem gościnnych występów), sam zrealizowałem nagrania, a mix/mastering? No też ja. Jakby podczas słuchania tej płyty trafiły się jakieś skrecze i cuty, to też moje! Wyjątek stanowi samo techniczne przygotowanie szaty graficznej do druku, to wykonał zaprzyjaźniony grafik, jednak według mojego pomysłu, planu i po wielu konsultacjach ze mną. Stąd w tym aspekcie za współautora mogę się podać bez grzechu! Jak widzisz ta płyta jest w 90% jej istnienia mojego autorstwa, tym więcej czasu i wysiłku musiałem w nią włożyć. A teraz pozwól mi włożyć ją w Twoje ręce!

 

Pamiętaj! Nie każę Ci "kupować kota w worku", możesz spokojnie zapoznać się z moją dotychczasową twórczością na moim kanale YouTube.

 

Jeśli chcesz posłuchać całej "Poikili" zapraszam mój kanał na YT po pełen odsłuch abumu. 

 

Ponadto możesz wysłuchać wywiadu, którego udzieliłem w Radiu UWM FM.

 

Wszystkie progi darowizn i przysługujące im przywileje są wyszczególnione po prawej stronie (lub na samym dole dla wersji mobilnej) więc czym prędzej zapoznaj się, która z możliwych nagród jest dla Ciebie najbardzIej satysfakcjonująca. Ahhh... Prawda, zapomniałbym. SATYSFAKCJA to nagroda, która przysługuje Ci niezależnie od wpłaconej kwoty, jeśli ma to dla Ciebie znaczenie, to mogę się za Ciebie także pomodlić, zawsze to jedna zdrowaśka do przodu, nie? 

 

A tak bardziej materialnie, to otrzymasz świetnie wydany album (digipack jednołamowy, matowy z bookletem, folia), na którym otrzymujesz atrakcyjne dodatki! Niezależnie od tego czy zapłacisz 100, 50 czy 25 zł dostajesz jeden bonusowy 6-minutowy utwór, który nie jest dostępny nigdzie indziej poza wersją fizyczną tego albumu, a także... genezę powstania całego materiału w formie kalendarium od roku 2011 do 2017, od pomysłu, do gotowej płyty, napisane przeze mnie osobiście. Jak już dostajesz krążek, to dobrze wiedzieć skąd on się w ogóle wziął, prawda?

 

 

ILE TO WŁAŚCIWIE KOSZTUJE?

 

Gdy w zeszłym roku, przy premierze, postanowiłem wydać fizycznie Poikilię, stać mnie było ledwie na pół setki sztuk, a i tak sporo to mnie kosztowało, w celu zaoszczędzenia pieniędzy na ten cel dużo sobie odmówiłem i było to obciążenie dla portfela (większość płyt została rozdana najbliżym i współtwórcom materiału). Tym razem nie chcę tworzyć wielotysięcznego nakładu (na to przyjdzie pora), a pragnę jedynie przedłużyć listę osób, które posiadają to wydawnictwo w swoich kolekcjach. Dać możliwość wyposażyć ich w tę płytę, którą to możliwość stracili podczas premiery, gdyż po prostu nakład się wyczerpał.

Teraz domyślnie chcę przygotować dla was zestaw 60 sztuk (50 egz. wersji podstawowej + 10 wersji specjalnej, rozszerzonej o dodatkowe CD). Koszt samej produkcji w tłoczni wynosi ok. 600 zł. Produkcja dodatków postaci vlepek - 50 zł; przygotowanie dodatkowych płyt - ok. 30 zł. Do wszystkiego należy doliczyć przesyłkę - szacowany koszt to ok. 200 zł, prowizja dla platformy crowdfundingowej (niemal 10%) a także skromne wynagrodzenie dla moich kolegów, którzy razem ze mną poświęcają wolny czas na pomoc przy przygotowaniu, zorganizowaniu i rozpropagowaniu tej zbiórki, a w razie osiągnięcia celu pomogą mi przy rozdawnictwie nagród. Planuję także pozostałe środki przekazać na poczet moich dlaszych działań artystycznych. 

 

 JAKIE RYZYKO?

 

ŻADNE! Model tej kampani, to "wszystko albo nic", co oznacza, że w przypadku nieosiągnięcia założonego celu, pieniądze w całości zostają zwrócone na Twoje konto.

 

A JAK ZBIERZEMY WIĘCEJ?

 

To zrobimy więcej! W zależności od kwoty, przekraczającej założony cel, ponadprogramowe środki mogą zostać przekazane na stworzenie kolejnego materiału, nad którym pracuję - koncepcyjnych "Pięciu Krzywych Mesa EP".

 

KONTAKT:

 

Marcin Stankiewicz

Stanlej na Facebooku

Profil prywatny na Facebooku

Stanlej na YouTube