Dołącz do naszej społeczności!

Ładowanie strony

O projektodawcy

Tomasz Pytel

Tomasz Pytel

Rzeszów

Zbieram fundusze na kolorowy komiks, który będzie owocem ponadrocznej pracy polegającej na zapoznaniu się z literaturą przedmiotu, interpretacji pozostałości z czasów słowiańskich w literaturze, etnografii i archeologii. A przede wszystkim jest wynikiem wmyślenia się w czasy, kiedy wierzono w słowiańskich bogów i próbą rekonstrukcji tamtej rzeczywistości połączonej z fantazją. Przy czym, ile w tym rzeczywistości, a ile wyobraźni, trudno to rozstrzygnąć.

Mam gotowy storyboard na pierwszy zeszyt, w którym znajdzie się około 80-90 scen składających się na dwa epizody z Ogim i bogami w rolach głównych. Potrzebne do zebrania jest 7000 zł na honorarium za dwa miesiące pracy rysownika, żeby komiks cieszył oko, dawał zagadki umysłowi do rozwiązania i rozwiązywał liczne tajemnicze tropy prowadzące do naszych miejsc mocy.

Napisz wiadomość do Projektodawcy

182 PLN z 7000 PLN

8 Wspierający

Zakończony Cel nie został osiągnięty

Aby otrzymać środki, projekt musi osiągnąć minimum 100% finansowania (model "wszystko albo nic") do 02.06.2019 22:10

Komiks o szamanie ze Ślęży i słowiańskich bogach

O projekcie

 

PIERWSZY MISTYCZNY KOMIKS O SZAMANIE ZE ŚLĘŻY!

 

OGNIEW I SŁOWIAŃSCY BOGOWIE.

 

Czy chcecie przeczytać o Ogim? Szamanie, wilkołku i dziecku boga? Którego boga? Hm, to nie takie łatwe, powiedzieć jakiej płci są bogowie, a co dopiero przyłapać ich na rozmnażaniu. Czy oni w  ogóle mają genitalia? Hej, przecież to są bogowie i na pewno mają to gdzieś...

Ogi mieszka w wiosce niedaleko świętej góry Ślęży, w ziemiance wykopanej w nasypie rzeki. A rzeka to właściwie Pani Rzeka - Mokra Pani, Panna z Rybą. Mokosz i jest czczona w wiosce Ogiego.

Oprócz Ogiego w tej historii biorą jeszcze udział:

Perun - Swaróg/Big Boss

Ojciec Niebo, Porywczy jak burza, szybki jak błyskawica. Jest słońcem i ogniem i gniewem. Swar-og: wrzący ogień. Popędliwy i agresywny. Daje i odbiera życie. Zapładnia i uśmierza. Najwyższe bóstwo. Czysta energia.

Mokosz/Big Mama

Matka Woda. Bogini wody i płodności. Mokra i zimna jak ryba. Bez słońca i wody nie ma życia.

 Wołos/Kudłaty-Shaggy

Bóg zwierząt i świata podziemnego. Arktos, Wiedzący gdzie jest miód. Największy postrach na tej ziemi. Potwór bez głowy. Zły, którego imienia się nie przyzywa. Wola walki na ziemi i wiara w to, co pod ziemią. Magik dla żywych i sędzia dla umarłych.

Simurg/Ciołek i Turoń

Pan roślin. Sama cierpliwość. Strażnik życia. Pierworodny syn i brat Kudłatego.

Chors/Pan Choróbka, Big Chaos/Real Switch

Bóg Śmierć - małej śmierci, która prowadzi do narodzin i dużej śmierci, która prowadzi do przemiany w wielkim kole istnień. Błazen.

Swarożyc/It, Little Sunshine

Odbite światło, najmłodsze dziecko słońca i wody. Samo decyduje o swoim rodzaju. Ono. Wielka Nadzieja.

 

To nie jest tylko fantazja, to fantazja pomylona z rzeczywistością. A w rzeczywistości na Ślęży wciąż istnieją ponadwutysiącletnie granitowe rzeźby Mokoszy i Welesa...

 

Kolorowy komiks będzie owocem ponadrocznej pracy polegającej na zapoznaniu się z literaturą przedmiotu, interpretacji pozostałości z czasów słowiańskich w literaturze, etnografii i archeologii. A przede wszystkim jest wynikiem wmyślenia się w czasy, kiedy wierzono w słowiańskich bogów i próbą rekonstrukcji tamtej rzeczywistości połączonej z fantazją. Przy czym, ile w tym rzeczywistości, a ile wyobraźni, trudno rozstrzygnąć.

 

Mam gotowy storyboard na pierwszy zeszyt, w którym znajdzie się około 80-90 scen składających się na dwa epizody z Ogim i bogami w rolach głównych. Potrzebne do zebrania jest 7000 zł na honorarium za dwa miesiące pracy rysownika, żeby komiks cieszył oko, dawał zagadki umysłowi do rozwiązania i rozplątywał liczne tajemnicze tropy prowadzące do naszych miejsc mocy.

Kim jestem? Nieważne kim jestem, ważne co mam do przekazania. I nie chodzi mi tutaj o najradykalniejszą koncepcję idealnego ustroju państwowego na świecie, którą dawno temu wymyśliłem i mam nadzieję, że nikt inny na nią nie wpadnie, gdziekolwiek i kiedykolwiek, bo idea ta choć piękna, to zupełnie nierealna jest. Tak samo nie chodzi mi o garść hipotez, które opierając się na jednej przesłance, wymyślałem, testowałem w laboratorium wyobraźni i poddawałem próbom ogniowym za i przeciw, a następnie czekałem cierpliwie kilka lat na wyniki innych niezależnych badaczy, które potwierdzały te przypuszczenia, jak choćby o tym, że dziedziczymy pamięć doświadczeń naszych przodków zapisaną w materiale genetycznym i stąd mówienie językami, deja vu, flashbacki z przeszłości i wrażenie jakby się kogoś znało lub było tam od lat, choć spotyka się po raz pierwszy.

 

Chodzi tutaj o początek, czegoś pięknego, co wywołuje emocje i zasługuje na to, żeby z nasion prawdy przy obfitym wzrastaniu w wyobraźni zostały uplecione opowieści, które będą przetykane symbolami znaczenia, mistycznymi treściami mocy i wody, światła i oddechu, w których płynąć będą pot i łzy, krew i nasienie. Historie, które mam do opowiedzenia pojawiały się w ruchu i z dźwiękiem. Są to przedstawienia z tłustym bitem w tle, na którym wyróżniają się melodie wygrywane przez słowiański fujarki. Komiks ten będzie innowacyjny tak, żeby oddziaływać siłą obrazu i znaczeniem narracji, będzie podstawą do tego, żeby go sfilmować w prawdziwych okolicznościach przyrody, zobaczyć w ruchu i usłyszeć.

 

Pierwszy zeszyt obejmuje dwa epizody, w jednym od razu zobaczymy Ogiego w akcji ratunkowej za porwanym dzieckiem przez wiedźmę, a w drugim Ogi wyruszy na świętą górę, żeby zejść do świata podziemnego i uratować swoją wioskę przed najeźdźcami.

W przygotowaniu jest też drugi zeszyt także z dwoma epizodami: w pierwszym dojdzie do spotkania Ogiego z miłością od pierwszego wejrzenia - Czerwonym Kapturkiem i jej babcią wilkołaczką, a w kolejnym Ogi przybędzie na rytuał przejścia w Smocy Wawelskiej Krakowych dzieci.

 

Podsumowując, plan działań jest następujący:

1. Pierwszy etap - komiks z dwoma epizodami.

2. Drugi etap - komiks z kolejnymi dwoma epizodami.

3. Trzeci etap - ekranizacja komiksu.

4. Czwarty etap to pierwsza na świecie trójwymiarowa gra fabularna z dywanikiem zamiast planszy i konstrukcjami do przemieszczania się w pionie i poziomie oparta na uniwersum słowiańskim.

5. Sky is the limit.

Co mnie może powstrzymać przed realizacją tych planów? Nic. A nicość jest dobrym początkiem do zasiedlenia ciekawymi historiami w każdym micie kosmogonicznym. Uniwersum słowiańskie jest ogromne, jego dziedzictwo przetrwało do dzisiaj w wielu zwyczajach i formach, można je odkurzyć i tchnąć w nie nowe życie albo odkuć na nowo z bloku kamienia, tak jak Michał Anioł odrzucając to, co zbędne.

Uniwersum słowiańskie... coś, co łączy.. Piękna idea.. Poczuj przez chwilę jej moc. Czy chcesz wziąć udział w pierwszym i najmniejszym jej kroku?