Dołącz do naszej społeczności!

Ładowanie strony
mekintosz

mekintosz

1

Wsparł

0

Własne projekty

Wsparł zobacz wszystkie

Język angielski z 'prawdziwego życia' crowdsourcing

Język angielski z 'prawdziwego życia'

Milwaukee, WI, USA

Chcielibyśmy stworzyć interesujący materiał (teksty, audio, filmiki) do nauki j. angielskiego na stronie Bibliobird.com na temat Real Life w USA. Jestem Amerykaninem, który od niedawna uczy się j. polskiego - więc dość dobrze znam prawdziwe życie tutaj. :-) Zapraszamy!

214% Postęp

21420 PLN z 10000 PLN

Udany! Cel osiągnięty


Zobacz projekt

Aktywność

Język angielski z 'prawdziwego życia'

Język angielski z 'prawdziwego życia'

mekintosz

skomentował aktualizację

Nie pozostaje nic innego jak napisać gratulacje!
Ponad dwukrotność zakładanej sumy na początek, uhuhu :) oby tak dalej, niech przewidywane zyski też będą dwukrotnie większe ;-]

17.07.2012
Język angielski z 'prawdziwego życia'

Język angielski z 'prawdziwego życia'

mekintosz

skomentował aktualizację

Skoro zdecydowałeś jeszcze powiększyć grupę, a wydajesz się człowiekiem rozsądku, to tylko pogratulować, że kalkulacja wyszła tak pozytywnie na start i można pozwolić sobie na więcej donatorów z większymi kwotami. Ważne, że problem już "pokonany" :-)

Teraz tylko dobić do 20k i mamy drugiego pana Rewińskiego :P

28.06.2012
Język angielski z 'prawdziwego życia'

Język angielski z 'prawdziwego życia'

mekintosz

skomentował aktualizację

No nie, wcięło mi cały komentarz i muszę pisać od nowa. Nie chce mi się już od nowa rozpisywać więc w skrócie.

Po pierwsze, nie mam dostępu do ankiety i żadnych danych, więc nie mam mocy prorokowania kto i dlaczego kupił. Natomiast, 200zł za produkt, którego efekty widać ewidentnie na przykładzie założyciela, to śmiesznie niska cena, zważywszy ile kosztują choćby zestawy z ESKK czy kursy językowe.

Ja tutaj nie jestem za żadną opcją, widzę jednak że niektórym to nie przeszkadza (bo i co miałoby przeszkadzać - jeśli ktoś chciał się dołozyć, to czemu nie) i jak dla nich mogą się ludzie dołączać (np. jak dla mnie) i na tych którzy kupili ten pakiet by należeć do tego ekskluzywnego grona które ma "lifetime access" i "ich opinia będzie potrzebna". Tylko że współtworzyć może go każdy (przecież jeśli ktoś wpadnie na fajny pomysł, to David nie zrezygnuje z niego tylko dlatego, że ktoś nie ma plakietki "założyciel"), a wartość tego dożywotniego dostępu w żaden sposób nie spada, bo niby jak? Serwery specjalnie bardziej obciążone przez to nie będą :) Ale widzę pare takich osób i pomysły z plakietkami, rangami, kolorami etc. IMHO plakietka z napisem "założyciel" czy "donator" to opcja wystarczająca, bez żadnych kolejności, bo zresztą jak David zauważył, nie chciałby faworyzowac kogoś, bo jego bank działa szybciej. Tutaj nie chodzi o to kto był pierwszy.

David ma trudny orzech do zgryzienia, bo nie wiem jakie są prognozy (a nie czarujmy się, jakkolwiek niezły, BiblioBird to startup i nie wiadomo ile userów przyciągnie ostatecznie, a nie można wszystkim dać pełnego dostępu. Gdybym wiedział ile osób, podzielone przez 3, zadeklarowało się że w 100% kupi produkt, to mógłbym wnioskować, dokonać jakichś analiz eknomicznych). Może grupa 150zł+ z dostępem na, hmm.. 5 lat? Wciąż będzie niezła okazja, a 40-stka pozostanie zadowolona (choć ja tam będę zadowolony gdy David zbierze jak najwięcej pieniędzy na start, ale tam... ;-) ).

28.06.2012
Język angielski z 'prawdziwego życia'

Język angielski z 'prawdziwego życia'

mekintosz

skomentował aktualizację

Hmmm.... myślę iż osoby, które zostały założycielami dzielą się na dwie grupy. Tych którzy zostali nimi w celu wsparcia projektu i pomocy prze jego tworzeniu (tak jak ja gdyż osobiście nie sądzę bym korzystał z serwisu w sposób praktyczny), oraz osoby, które kupiły pakiet ze względu na okazję - jak widać projekt ma spore szanse powodzenia, jest imho na wysokim poziomie, a de facto dożywotni dostęp (jak zwał, tak zwał) do wszelkich usług etc. za 200zł to niezła okazja.
I teraz pytanie czy część osób nie chce tego pakietu nie ze względu na plakietkę "założyciel" lub nawet nie będzie aktywnie go rozwijać, a jedynie ze względu na profity ekonomiczne jakie z niego płyną. No pamiętaj, że wiele osób z pakietem 200zł lub więcej teraz to co prawda lepszy start, ale w przyszłości to mniejsza ilość subskrybentów, aktywnie zasilających konto firmy. Musisz po prostu dokonać analizy co się bardziej opłaci.

Jeśli o mnie chodzi, wybrałem tą opcję jedynie po to by móc aktywnie uczestniczyć w rozwoju serwisu, nie ze względu na dostęp do usług, więc może "błąd" (nie do końca to precyzyjne określenie) leży w targecie? Może należało zrobić już w założeniach projektu możliwość wykupienia relatywnie tańszych jednostkowo, długoterminowych subskrypcji (w sumie wciąż można to zrobić), natomiast tak naprawdę "założycielom" nie dawać pełnej subskrypcji jako bonusu (choć z drugiej strony ciężko współtworzyć serwis, nie mając dostępu do treści). Mam pewną koncepcję rozwiązania, choć jest to dość pogmatwane i muszę to jeszcze przeanalizować.

IMHO taka pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, to paradoksalnie brak "nagród" za wpłaty wyższe niż 200zł, a jedynie możliwość jakiegoś rodzaju wpływania na kształt produktu. A'la board of directors - decydują jak ma wyglądać firma etc. etc. etc. ale za puszkę powiedzmy Coca-Coli której to szefują, płacą normalnie w sklepie, nie pokazują świadectwa zatrudnienia, a ekspedientka daje im wtedy puszkę za darmo :) choć, to akurat przejaskrawiony przykład, chcę jeydnie przekazać ideę :)

28.06.2012

Wskazówki

Rozpocznij swój własny projekt lub wesprzyj interesujące Ciebie projekty