Droga wojewódzka 666

Martin Cały Kraj

O projekcie

W 2000 roku pojechałem motorowerem Simson S-50 z Krakowa nad morze i z powrotem. Później Simson się rozleciał.
W 2007 przejechałem skuterem Aprilia dookoła Polski w ramach Born to Be Wild Tour. Później Aprilię ukradli.
W 2011 mam lepszy pomysł.

Zamiast jeździć bez ładu i składu, postanowiłem pojechać z ładem i składem. Ład i skład polega na tym, żeby tym razem w trakcie podróży napisać książkę. A dokładniej: zbiór opowiadań.

Jedną książkę już napisałem. Zwykle pisarz zaczyna od opowiadań - ja akurat zacząłem od powieści. "Teoria Portali" - można ją znaleźć w każdej księgarni wysyłkowej albo na Amazon.com. Można mnie też poczytać w wielu gazetach i serwisach internetowych.

Pisać więc umiem. Ale samo napisanie książki to, jak dla mnie, jeszcze za mało, żeby wam tym zawracać głowę.

W ostatniej podróży odkryłem przypadkowo świat hosteli. Co to jest hostel? To miejsce gdzie można spotkać rozmaitych podróżników, dla których ciekawość świata jest silniejsza niż pragnienie wygodnej wanny, pełnej lodówki i obsługi na telefon. Czyli inaczej mówiąc: są to sknery, studenci żyjący na koszt innych oraz ludzie, którym nie chce się w życiu robić niż pożytecznego, więc włóczą się po świecie tam gdzie najtaniej.

Tacy też są, albo oprócz wyżej wymienionych indywiduów można w hostelach spotkać ludzi autentycznie niezwykłych i ciekawych i posłuchać najróżniejszych historii i historyjek. Dla ciekawskiego pisarza z wyobraźnią takie miejsce to niewyczerpane źródło pomysłów.

Postanowiłem więc, że spróbuję zrealizować taki projekt: zarezerwować sobie czas (i pieniądze) i pojeździć po Polsce zatrzymując się w hostelach lub gdziekolwiek okazja się nadarzy, szukając tam pomysłów, podsłuchując rozmowy, zagadując i wypytując innych podróżników. I na podstawie tych doświadczeń napisać parę opowiadań. Im ciekawsze, śmieszniejsze i dziwniejsze tym lepiej.

Jako, że jestem twórcą, a nie kronikarzem, mam zamiar nie tyle spisywać, co wymyślać. Ale co, o czym, jakie i ile z tego wyjdzie - nie sposób przewidzieć. Nie wiem co napiszę, niczego nie zakładam i nie planuję - nie może tylko być nudno, i musi być dużo humoru. Bo o to w tym projekcie chodzi - pozwolić rzeczom się dziać!

Żeby było ciekawiej i weselej, pojadę sobie motorowerem. Znowu. Pojemność 50cm3, prędkość niewielka, marka chińska. Jeżeli motorek się rozsypie gdzieś po drodze - trudno, odwiezie go laweta, a ja dokończę pociągiem. Albo stopem. Albo czym się da. Polak potrafi. A w każdym razie tak mu się wydaje.

"Droga wojewódzka 666" to roboczy tytuł książki. Nie jest najlepszy, ale wszystko jedno - tytuł się i tak wymyśla się na końcu. Swoją drogą, ciekawe czy ktoś znajdzie na mapie Polski drogę wojewódzką nr 666?

Podsumowując:

Start: 1 lipca (jeżeli wszystko się uda)
Czas trwania: minimum 10 dni, maksimum - aż wszystko napiszę, spadnie śnieg albo skończą się pieniądze.
Osoby: Martin Lechowicz oraz wszyscy, których spotka po drodze
Sprzęt: plecak, netbook oraz motorower

Wszystkie informacje, teksty, blog, audio-relacja i mapka będą w trakcie podróży na stronie. Jeszcze nie wiem na jakiej, ale na pewno link do niej będzie na www.nawalony.com.

I oto cały projekt.

Podoba ci się? Więc się dorzuć. Każda złotówka w trasie się przyda!


61

Wspierających

3200.01 zł

Z całkowitej kwoty 1500 zł

zakończono

Do zakończenia projektu

Projekt zostanie ufundowany 29.06.2011
Wpłać 1 zł lub więcej!

Wpłać 1 zł lub więcej!

Za mniej niż 10 zł - wielkie dzięki oraz jednorazowa modlitwa imienna w intencji większych zarobków

7 Wspierających
 

Wpłać 10 zł lub więcej!

Jedno z opowiadań napisanych w podróży na twoją skrzynkę mailową.

6 Wspierających
 

Wpłać 15 zł lub więcej!

Wybrane opowiadanie mailem i specjalna podróżnicza widokówka wysłana z trasy

3 Wspierających
 

Wpłać 25 zł lub więcej!

Wybrane opowiadanie, podróżnicza widokówka, a po powrocie cały zbiór opowiadań w wersji PDF.

9 Wspierających
 

Wpłać 50 zł lub więcej!

Opowiadanie, widokówka i wydrukowana, papierowa książka z autografem na twój adres (też po powrocie).

15 Wspierających
 

Wpłać 100 zł lub więcej!

Opowiadanie, widokówka, książka oraz imienne podziękowania dla sponsora w książce i na stronie podróży.

12 Wspierających
 
Pozostało: 8

Wpłać 200 zł lub więcej!

Wszystko co wyżej plus twój własny product placement w książce. Na przykład mogę nadać twoje imię bohaterowi opowiadania, albo umieścić tam twojego kota. Co do szczegółów będziemy improwizować. Tylko w miarę rozsądku, to ma być wciąż opowiadanie, a nie biografia.

2 Wspierających
 
Pozostało: 4

Wpłać 400 zł lub więcej!

Wszystko co wyżej plus obiecuję, że przyjadę w trakcie podróży do twojego miasta, i masz mnie na cały dzień do dyspozycji. No też w miarę rozsądku, strip tease i usługi erotyczne odpadają.

0 Wspierających
 
Pozostało: 1

Wpłać 1000 zł lub więcej!

Oprócz wszystkiego co wyżej, zostajesz Głównym Sponsorem Wyprawy oraz Honorowym Mecenasem Sztuki Nieprofesjonalnej! Twoje zdjęcie i imię będzie na głównej stronie www.nawalony.com przez cały czas podróży (może być też reklama czegoś). I oczywiście na stronie podróży też. Będzie też na okładce książki z osobistymi podziękowaniami. A do tego wszystkiego jak przyjadę do twojego miasta, to stawiam piwo!

0 Wspierających

O autorze

Martin

Martin

Warszawa

Pisarz, publicysta, grajek, radiowiec. Prowadzi radio KonteStacja i videocast Odwyk.com. Najbardziej znany z satyrycznych piosenek, które rozeszły się po internecie jak wszy po gaciach (ponad 9 milionów odsłon na YouTube).

Jego życiową pasją są trzy rzeczy: Bóg, wolność oraz robienie sobie jaj. Przy czym często wszystkie te rzeczy łączy razem w jedną, przedziwną całość.

W 2009 roku zrezygnował z pracy programisty, żeby zająć się wymyślaniem, tworzeniem, pisaniem i ogólnie zmienianiem świata na lepsze. Albo na weselsze. Co zwykle na jedno wychodzi.